Niekonstytucyjność ustawy o IPN dotyczy części, do której od samego początku byliśmy krytyczni – części dotyczącej zbrodni popełnionej na Polakach przez Ukraińców – mówi wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. „Jestem za penalizacją banderyzmu, ale te wątki są źle napisane”.

W piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumacząc, dlaczego jako Prokurator Generalny wniósł wniosek do Trybunału Konstytucyjnego odnośnie nowelizacji ustawy o IPN, zwracał uwagę na zapisy dotyczące zbrodni ukraińskich nacjonalistów. Wątpliwości Prokuratora Generalnego pojawiły się w związku z dodaniem przez Sejm przepisów regulujących kwestie zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów. W kontekście związków tych zapisów z tymi, które dają skutki rozciągające się poza granice Polski.

Prokurator Generalny wyraził wątpliwość w zakresie odpowiedzialności karnej za czyny negowania zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów (art. 55b), popełnione za granicą niezależnie od tego, czy czyn taki jest karany w państwie jego popełnienia. Uważa, że powinien to rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem Ziobry, świadomość historyczna związana ze zbrodniami ukraińskich nacjonalistów nie jest powszechna.

Czytaj więcej: Ziobro: TK musi wyjaśnić sprawę zapisów ustawy o IPN dotyczących zbrodni UPA

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, komentując na antenie TVN24 wniosek prokuratora generalnego powiedział, że jego środowisko było od początku krytycznie nastawione do zapisów dotyczących penalizacji banderyzmu. Wyjaśniał, że wniosek prokuratora generalnego dotyczył niekonstytucyjności ustawy „w części, do której od samego początku byliśmy krytyczni”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– To znaczy części, która dotyczyła zbrodni popełnionej na Polakach przez Ukraińców – sprecyzował Jaki. Na uwagę, że takiego tłumaczenia nie ma w pisemnym wniosku prokuratora generalnego do Trybunału Konstytucyjnego wiceminister odparł, że przepis 55b dotyczy również „przepisu 55, w którym są dopisane kwestie ukraińskie [chodzi o art. 55a – red.]”. – Ustawy zostały połączone w Sejmie i w związku z powyższym przepis należy czytać razem – mówił Jaki, dodając, że tak twierdzą zarówno prawnicy, jak i prokuratorzy.

Przeczytaj: Ostre starcie posłów Kukiz’15 z wiceministrem Jakim (PiS) ws. blokowania ustawy o penalizacji banderyzmu

Jaki twierdził, że opowiada się za penalizacją banderyzmu, „ale te wątki są źle napisane”. – Od początku tak mówiliśmy – mówi polityk PiS. – To ja prezentowałem stanowisko rządu półtora roku temu, kiedy ten projekt był procedowany w Sejmie. Kiedy połączono te projekty ustaw, mówiłem: jesteśmy za penalizacją banderyzmu, ale przeciwko takiemu przepisowi. Ale posłowie mnie przegłosowali.

Jaki podkreślił, że fundamentem znowelizowanej ustawy o IPN wcale nie były przepisy karne, lecz cywilne, dające legitymację do tego, „żeby walczyć o dobre imię Polski między innymi poprzez organizacje pozarządowe na świecie”.

– Nawet jeżeli by uznać, że Trybunał Konstytucyjny powie, że fragmenty karne tej ustawy są niezgodne z konstytucją, to i tak będzie obowiązywała ważniejsza część tej ustawy, mianowicie ta dotycząca spraw cywilnych – powiedział Jaki. Dodał później, że „być może” popełnił „jakieś błędy” w toku procedowania całej ustawy.

W czwartek na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego zostało zamieszczone stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie prezydenckiego wniosku o zbadanie zgodności z przepisami konstytucji nowelizacji ustawy o IPN. W dokumencie podpisanym przez zastępcę prokuratora generalnego Roberta Hernanda prokurator generalny wnosi o uznanie za konstytucyjny m.in. przepis o karalności za publicznie i wbrew faktom przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką. Ponadto, według Prokuratora Generalnego, niekonstytucyjny jest zapis w art. 55b nowelizacji, który przewiduje, że „niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego niniejszą ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 55 i art. 55a.”

W swoim oświadczeniu rzeczniczka Prokuratury Krajowej, prokurator Ewa Bialik wyjaśniała, że wątpliwości prokuratora generalnego pojawiły się w związku z dodaniem przez Sejm przepisów regulujących kwestie zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów i powiązanymi z tym skutkami rozciągającymi się poza granice kraju. Takie tłumaczenie nie znalazło się jednak we wniosku prokuratora generalnego do TK. Politycy PiS twierdzą, że były to poprawki zgłoszone „w ostatniej chwili” przez klub Kukiz’15.

Przeczytaj: Prokurator generalny: jeden z przepisów ustawy o IPN jest niekonstytucyjny

W ostatnim czasie przedstawiciele PiS coraz mocniej krytykują zapisy noweli ustawy o IPN dotyczące penalizacji kłamstwa wołyńskiego oraz umożliwiające ściganie za propagowanie w Polsce banderyzmu. Według nich, zostały one „w ostatniej chwili” wprowadzone na żądanie posłów Kukiz’15, a ponadto, to rzekomo właśnie te zapisy powodują, że działanie całej ustawy trzeba zawęzić do terytorium Polski. Politycy PiS twierdzą, że ich pierwotny projekt tego nie wymagał.

W rzeczywistości, projekt zmiany ustawy o IPN w kwestii penalizacji banderyzmu był osobnym projektem, zgłoszonym wcześniej przez K’15. Po pierwszym czytaniu, na wniosek przedstawicieli obozu rządzącego, został on połączony w trybie procedowania z projektem PiS ws. „polskich obozów”. Według naszych informacji, to sam wiceminister Jaki wyszedł z inicjatywą, by połączyć oba projekty i procedować je razem. Przez 2 lata PiS celowo blokował też dalsze procedowanie ustawy, a posłowie tej partii w zasadzie nie byli zainteresowani pracą nad zapisami projektu ws. penalizacji banderyzmu.

Przeczytaj: Rzymkowski: zastrzeżenia prezydenta odn. ukraińskich nacjonalistów i Małopolski Wschodniej są zaskakujące

Czytaj także: „Kto nas poprowadził w przepaść?” – „Rzeczpospolita” atakuje konsultantów „penalizacji banderyzmu”

Wczoraj w rozmowie z portalem wPolityce senator PiS, prof. Jan Żaryn przyznał, że w trakcie prac w Senacie nad nowelą ustawy o IPN był przeciwny zapisom dotyczącym penalizacji banderyzmu, uznając je za niepotrzebne. Uważa za bardzo możliwe, że Trybunał Konstytucyjny uzna, że należy je zmienić lub uszczegółowić.

– Ten przepis wymaga osobnych, dodatkowych zapisów, które wiązałyby się z rzeczywistością relacji polsko-ukraińskich – tłumaczył senator PiS. – Na tym etapie nie wydaje się, żeby to powinno być penalizowane. Trzeba się nad tym zastanowić.

PRZECZYTAJ: Kresowianie apelują o niezmienienie ustawy o IPN

Z kolei Adam Bielan, wicemarszałek Senatu z ramienia PiS mówił w TVN24, że Sejm „w ostatniej chwili” wprowadził poprawki forsowane przez Kukiz’15, które teraz wypaczają sens całej noweli ustawy o IPN.

– To były poprawki zgłoszone przez klub Kukiz’15, które dotyczyły również relacji historycznych polsko-ukraińskich. W związku z tym, pan prokurator generalny uważa, że (…) należy zawęzić działanie tej ustawy do terytorium Polski – mówił Bielan.

Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda podpisując w lutym br. nowelę ustawy o IPN, skierował ją zarazem do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent skoncentrował się m.in. na zapisach, które umożliwiają penalizację kłamstwa wołyńskiego i propagowania banderyzmu w Polsce. Skrytykował tu przede wszystkim użycie sformułowań „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia”. Wcześniej te same zapisy krytykowała strona ukraińska, domagając się ich zmiany.

Czytaj również: Kukiz dla Kresy.pl: pryncypia penalizacji banderyzmu są niepodważalne, możliwe jest doprecyzowanie słownictwa

Tvn24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Jaki jest kłamcą. Po pierwsze, Polska ściga przestępstwa popełnione przeciwko Polakom za granicą, a po wtóre mógł zgłosić propozycję poprawki. Jeżeli twierdzi, że obecne brzmienie przepisów jest niekonstytucyjne, to niech wskaże, który artykuł konstytucji jest sprzeczny z tą ustawą.

    Moim zdaniem PiS nie chce penalizacji banderyzmu i gloryfikowania zbrodniarzy. Oni bardzie się boją banderowców niż Żydów.

    • Avatar
      MJD9 :

      @jazmig Szanowny Panie, Pańskie przedostanie zdanie to oksymoron. Może to z prędkości pomylił Pan słowo „zbrodniarzy” ze słowem „ofiar”- bo o brak poczciwości trudno Pana podejrzewać – ale tak jak jest, to nie wiadomo o co właściwie Panu w tym zdaniu chodzi. Ostatni wyraz to błąd ortograficzny. Co innego w Niemczech, tam wszystkie rzeczowniki piszą od wielkiej litery.

    • Avatar
      Gaetano :

      @dls Maverick Narodowe Siły Zbrojne nazywasz bandami, gnoju? Uczestników walk w Powstaniu Warszawskim, obrońców polskiej ludności, m.in na Kresach oraz ludzi ceniących nade wszystko tkankę narodową? Dziadzia banderowiec, po walkach z NSZ, po wojnie spieprzył do „canady” i stąd te popłuczyny. Już niejeden ci tu napisał, bucu, że jesteś idiotą. Dalej chcesz w to brnąć po tym, jak Redakcja skasowała twój komentarz-paszkwil, szkalujący pamięć m.in. Pileckiego i żołnierzy z NSZ? Popieprzyły ci się portale, głupcze.

  2. Avatar
    jaro7 :

    Jaki nie kompromituj się,’jesteśmy za penalizacją banderyzmu’ hahahaha,wy już nie wiecie jak temu banderyzmowi głęboko w 4 litery możecie wejść.Po raz kolejny wyszło na moje.Pisałem że wycofaja się z tej ustawy(konkretnie okroja ja pod postacia nowelizacji).DNO.

  3. Avatar
    Accipiter :

    Miałem Jakiego za porządnego gościa. A okazuje się banderowskim kłamcą.
    Uważam, że środowiska Kresowe powinny stworzyć własną partię i wystartować z nią do wyborów. Po co kolejny raz przełykać gorycz zdrady ze strony kolejnej partii politycznej,
    która wiele obiecuj przed wyborami, a już odwraca się plecami. Kresowianie i Polacy, którzy o Kresach pamiętają i wiedzą co to honor zawierzyli Dudzie (gdyby nie ich głosy nigdy nie został by prezydentem), a ten ich zdradził. uwierzyli PiSowi, co robi ta kłamliwa partia teraz w obliczu nacisków ze strony ukrainy każdy widzi.
    Najwyższy czas na Partię Kresowian

  4. Avatar
    MJD9 :

    Ustawa faktycznie jest skandalicznie zbyt łagodna, ma dziury w postaci możliwości siania zamętu za pomocą nierzetelnych badań naukowych a już szczególnie za pomocą filmowej propagandy. Ale mam wrażenie, że talmudyczni i ukraińscy politycy zasiadający w urzędach i parlamencie w Polsce/ no bo oczywiście nie w polskim, to nie jest parlament polski jeno „parlament w Polsce”/, ci talmudyczni i ukraińscy politycy rakiem wycofują się z ustawy, która przecież w zamyśle stworzona była w żadnym innym celu jak w celu penalizacji banderyzmu w Polsce! No więc panowie w rządzie i w sejmie w Polsce rżną głupa, czy jak? Ale „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”, może pomału albo nawet i prędzej i stanowczo, uda się wreszcie spowodować przejęcie z talmudycznych rąk pełnej władzy w Polsce raz na zawsze przez rdzennych Polaków miłujących Polskę i Polaków bardziej od krajów ościennych i innych bliższych czy dalszych.