Zastępca dowódcy Gwardii Rewolucyjnej, Husajn Salami, ostrzegł Europę, że Iran może zwiększyć zasięg swoich rakiet do 2000 kilometrów.

Wypowiedź generała Salami dla irańskiej telewizji zacytowała w nocy z soboty na niedzielę agencja prasowa Fars. Wojskowy oświadczył: Do tej pory uważaliśmy, że Europa nie jest zagrożeniem, więc nie zwiększyliśmy zasięgu naszych pocisków, ale jeśli Europa chce stać się zagrożeniem, zrobimy to.



Skoro utrzymujemy zasięg naszych rakiet do dwóch tysięcy km, to nie dzieje się tak z powodu braków technologicznych. Taka jest nasza strategiczna doktryna – oświadczył Husajn Salami.

CZYTAJ TAKŻE: Arabia Saudyjska kontra Iran – nowa wojna na Bliskim Wschodzie?

Wypowiedź była odpowiedzą na żądania krajów Europy dotyczące wstrzymania irańskiego programu rakietowego. Jeżeli Europejczycy próbują wejść do sanktuarium naszych rakiet, to możemy zdjąć ograniczenia zasięgu z naszych pocisków – ostrzegł generał Salami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W mijającym tygodniu władze Francji wydały apel o rozpoczęcie „bezkompromisowego” dialogu z Iranem dotyczącego jego programu rakietowego, niezależnie od istniejącego już porozumienia nuklearnego z tym krajem. Paryż chce też rozmów na temat możliwego nałożenia nowych europejskich sankcji na Teheran. Ma to być środkiem represyjnym mającym na celu ograniczenie przez Iran prób rakietowych.

Francja jest zaniepokojona dalszym tempem programu irańskiego programu rakietowego, który nie jest zgodny z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2231 i który jest źródłem destabilizacji i niepewności w regionie – tłumaczyła rzeczniczka MSZ Francji Agnes Romatet-Espagne.

Kresy.pl / interia.pl

Reklama





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz