Nielegalni imigranci z północnej Francji skarżą się, że stali się przedmiotem ataków ze strony zorganizowanych i uzbrojonych grup, a nawet policji. Twierdzą, że ataki mają podłoże rasistowskie.
Według brytyjskiego „Expressu”, uzbrojone grupy od paru tygodni atakują nocami migrantów koczujących w „Dżungli” obok Calais na północy Francji. Jak twierdzą przedstawiciele grup charytatywnych i sami migranci napastnicy czasem są zamaskowani i uzbrojeni m.in. w pałki, kastety, gaz pieprzowy, a także noże. Atakowane mają być również dzieci. Muzułmanie twierdzą, że to oni są obiektem napadów.
Migranci skarżą się również na brutalność policji w Calais, która nie tylko ich nie ochrania, ale przeprowadza własne ataki. Niedawno policjanci aresztowali siedmiu mężczyzn uzbrojonych m.in. w żelazne pręty, którzy mieli zaatakować pięciu irackich Kurdów w mieście pomiędzy Calais i Dunkierką. Regularnie dochodzi do starć policji i migrantów, którzy próbują przedostać się do Wielkiej Brytanii.
Jedna z organizacji proimigrankich przygotowuje w ich imieniu zażalenia i skargi w związku z zachowaniem policji i uzbrojonych grup.
ZOBACZ: Mieszkanka Calais opowiada, jak migranci terroryzują jej miasto [VIDEO]
Express.co.uk / Kresy.pl






























