Koreańska spółka Hyundai Rotem pokazała ostateczny model polskiej wersji czołgu K2PL. Zmodernizowany pojazd ma dwustopniowy system ochrony przed dronami oraz dodatkowe wzmocnienia pancerza i uzbrojenia, dostosowane do wymagań Polski i NATO.
Firma Hyundai Rotem zaprezentowała finalną wersję polskiej modyfikacji czołgu K2PL. W opublikowanym materiale wideo przedstawiono makietę przyszłego pojazdu bojowego, w którym uwzględniono szereg nowych rozwiązań technicznych, w tym systemy ochrony przed zagrożeniami ze strony bezzałogowych statków powietrznych.
Polski wariant czołgu K2, znanego również jako „Czarna Pantera”, został wyposażony w zestaw środków mających neutralizować ataki dronów. Pojazd otrzymał pokładowy system walki elektronicznej, którego zadaniem jest zakłócanie łączności między dronami a operatorami, a także aktywny system obrony zdolny do fizycznego niszczenia zagrożeń zbliżających się do maszyny.
Zobacz też: Media: Rumunia rozważa lokalną produkcję czołgów K2 i Leopard 2
Jednym z kluczowych elementów nowego rozwiązania jest koreański system KAPS-2. Wykorzystuje on sieć radarów milimetrowych, które zapewniają pełny obraz otoczenia czołgu i umożliwiają wczesne wykrywanie potencjalnych celów. Namierzone obiekty są następnie neutralizowane przez specjalne wieżyczki umieszczone na wieży pojazdu. Wyposażono je w ładunki miotające strumień niszczących elementów w kierunku zidentyfikowanego zagrożenia.
System ten został przedstawiony jako skuteczne narzędzie samoobrony przed wrogimi dronami. Materiał promocyjny pokazuje, że dwie wieżyczki znajdujące się w tylnej części wieży mogą obracać się w kierunku zagrożenia, a po oddaniu strzału automatycznie przeładowują ładunki.
Na życzenie polskich odbiorców konstruktorzy wprowadzili dodatkowe modyfikacje. Kadłub i wieża czołgu zostały wzmocnione poprzez zastosowanie ulepszonego pakietu pancernego. Ponadto pojazd wyposażono w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym, co zwiększa jego możliwości w walce z celami lądowymi i powietrznymi.
W materiałach promocyjnych nie wspomniano natomiast, że część komponentów elektronicznych i systemów pokładowych K2PL zostanie zastąpiona elementami produkcji polskiej. Zmiany te wynikają z potrzeby lokalizacji produkcji oraz dostosowania czołgu do standardów obowiązujących w państwach NATO.
Hyundai Rotem podkreśla, że zaprezentowana modyfikacja stanowi odpowiedź na współczesne wyzwania pola walki, gdzie coraz większą rolę odgrywają drony i systemy bezzałogowe.
Przeczytaj także: Polskie K2PL z systemem Trophy. Hyundai Rotem i Rafael podpisały umowę
Może Cię zainteresować: Słowacja nie kupi czołgów K2PL
Kresy.pl/Hyundai Rotem






























