Prezydenci separatystycznych republik gruzińskich Abchazji i Osetii Południowej, Siergiej Bagapsz i Eduard Kokojty, ocenili, że uznanie ich niepodległości przez Rosję jest wydarzeniem „historycznym”.
„To historyczny dzień dla naszego narodu. Jestem wdzięczny władzom i narodowi Rosji za ten wielki krok, jaki dziś uczynili uznając niepodległość Abchazji” – powiedział Bagapsz telefonicznie w rozmowie z agencją Interfax.
Dodał, że Abchazja już dawno „wybrała drogę niepodległości” i zawsze pozostanie „u boku Rosji”.
Kokojty powiedział natomiast: „To wielki dzień w historii naszego kraju i naszego narodu. Rosja uratowała nas przed ludobójstwem i dała nam możliwość rozwijania się i życia na naszej ziemi”.
Przywódca Osetii Południowej zapowiedział we wtorek, że poprosi Moskwę o umieszczenie bazy wojskowej na swoim terytorium.
„Zaproponuję Rosji, aby na terytorium Osetii Południowej umieściła swoją bazę wojskową”.
PAP / mb


























