W Charkowie nie chcą zmieniać nazwy ulicy i stacji metra im. Puszkina Poinformował o tym burmistrz miasta Igor Terechow w komentarzu do "Radia Swobody".

"Jaka jest wina Puszkina? Że Putin się urodził? Co więcej, Puszkin jest światowej sławy poetą, podobnie jak Lermontow. (...) Mamy ulicę i stację metra im. Puszkina. Niech tak zostanie" - powiedział Terechow.

Wcześniej Rada Miejska Charkowa odmówiła zdemontowania herbu Ukraińskiej SRR z budynku rady miejskiej, powołując się na fakt, że budynek jest pomnikiem historii i architektury o znaczeniu lokalnym. Decyzje o tym statusie zapadły w 1972 i 1980 roku.

Wypowiedzi ukraińskiego ambasadora są wypaczeniem faktów historycznych, bagatelizują Holokaust i obrażają tych, którzy zostali zamordowani przez Banderę i jego ludzi - oświadczyła w piątek ambasada Izraela w Berlinie, odnosząc się do słów ambasadora Ukrainy w Niemczech, Andrija Melnyka. Ukraiński ambasador wywołał poruszenie w niemieckiej prasie odmawiając odcięcia się od lidera OUN, Stepana Bandery, zaprzeczając jego odpowiedzialności za zbrodnie na Żydach, a także usprawiedliwiając zbrodnie banderowców na Polakach.

W piątek do słów ukraińskiego ambasadora w Niemczech odniosła się ambasada Izraela w Berlinie: "Wypowiedzi ukraińskiego ambasadora są wypaczeniem faktów historycznych, bagatelizują Holokaust i obrażają tych, którzy zostali zamordowani przez Banderę i jego ludzi".

"Stwierdzenia ambasadora nie tylko podważają wartości, które wszyscy cenimy i w które wierzymy, ale także podkopują odważną walkę narodu ukraińskiego o życie zgodnie z wartościami demokratycznymi" - dodano.

Rumanii

Premier Bułgarii Kirił Petkow oświadczył 1 lipca, że ​​nie zmieni decyzji o wydaleniu 70 rosyjskich dyplomatów i urzędników. Odrzucił tym samym ultimatum Moskwy.

Petkow poinformował we wtorek o decyzji o wydaleniu z bułgarskiego terytorium 70 rosyjskich dyplomatów.

Według szefa bułgarskiego rządu, duża część pracowników ambasady Rosji pod przykrywką działalności dyplomatycznej, faktycznie pracowała dla wywiadu. Petkow nie sprecyzował, jakie dokładniej elementy ich działalności sprawiły, że zdecydowano się wyrzucić ich z kraju. Zasłaniał się twierdzeniem, że są to informacje poufne.

Ukraińskie pociski spadły na rosyjskie miasto Biełgorod. Miały uderzyć w zabudowania mieszkalne doprowadzając do śmierci cywilów.

W niedzielę nad ranem w Biełgorodzie były słyszalne wybuchy. Na Twitterze i Telegramie pojawiły się nagrania mające obrazować eksplozje w rosyjskim mieście.

 

Nieregularna masowa migracja jest jednym z „zagrożeń hybrydowych”, które wrogie mocarstwa mogą wykorzystać do podważenia stabilności krajów NATO, poinformował sojusz w nowej koncepcji strategicznej uzgodnionej na szczycie w Madrycie.

Uwzględnienie takich gróźb było wyraźnym żądaniem wystosowanym przez kraje sojuszu znajdujące się na zewnętrznych obrzeżach NATO, w tym Hiszpanię będącą gospodarzem szczytu, która doświadczyła wykorzystywania migracji jako narzędzia nacisku politycznego - podobnie jak Polska podczas kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią w ubiegłym roku.

CZYTAJ TAKŻE: SG: Zapora na granicy prawie gotowa. Rusza budowa bariery elektronicznej [+WIDEO]

Takie wypowiedzi, jak ambasadora Ukrainy w Niemczech Andrija Melnyka, służą Kremlowi, a nie wolnemu światu - oświadczył w niedzielę wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak. Wyraził  opinię, że istotny jest fakt, iż słowa ambasadora zostały "potępione" przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmytra Kułebę.

Błaszczak komentował wypowiedzi Melnyka w Programie 1 Polskiego Radia. Wicepremier został zapytany m.in. o to, jak to wpłynie na relacje militarne Polski z Ukrainą. Podkreślił, słowa ambasadora Ukrainy w Berlinie były niedopuszczalne i nieakceptowalne. "Zastanawiam się, na ile ambasador Ukrainy w Berlinie stał się użytecznym idiotą Kremla, na ile są to jego przemyślenia" - powiedział, cytowany przez PAP.

Szef MON zaznaczył, że "Polsce zależy na tym, aby sąsiadować z Ukrainą, a nie z Rosją". "Najważniejsze jest to, że te słowa zostały potępione przez przełożonego ambasadora, czyli przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy" - dodał.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 229 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
31%