Jeżeli mamy rzeczywisty spór w sprawie wyborów 10 maja, to może się okazać, że konsekwencją tego sporu będzie utrata większościowego charakteru przez rząd Mateusza Morawieckiego. Nie jest to scenariusz, który chciałbym realizować, ale biorę go pod uwagę – oświadczył w poniedziałek lider Porozumienia Jarosław Gowin.

W poniedziałek na antenie TVN 24 Jarosław Gowin zaznaczył, że ma nadzieję na znalezienia porozumienia w kwestii wyborów prezydenckich, nie tylko w ramach Zjednoczonej Prawicy, lecz całej klasy politycznej – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP). Podkreślił, że pogłębienie sporu może skutkować – jego zdaniem – utratą większościowego charakteru przez rząd.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Były wicepremier został zapytany, czy w momencie gdy ustawa o wyborach korespondencyjnych wróci do Sejmu, to czy posłowie jego partii będą zdeterminowani do zablokowania jej. Gowin podkreślił, że przedstawi swoje rekomendacje posłom Porozumienia po zapoznaniu się z decyzjami Senatu. Zamierza także wyartykułować swoje stanowisko względem partnerów. „Mam pełne zaufanie do wszystkich moich współpracowników” – zaznaczył.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jarosław Gowin był dopytywany, czy nie obawia się nielojalności posłów Porozumienia, którzy przyjmują posady ministerialne. Zaznaczył, że oferowanie stanowisk w polityce jest czymś powszechnym, zwłaszcza w momentach kryzysowych. Dodał jednak, że nie każdy „jest do kupienia”.

„Jestem przekonany, że nawet jeżeli może się zdarzyć, że będziemy głosowali różnie, to w każdym przypadku motywem będzie interes państwa” – oświadczył. „Jestem pewien, że nie pękniemy” – powiedział.

Były wicepremier został zapytany czy wyobraża sobie w obecnym parlamencie inny układ sił. „W tym parlamencie możliwa jest tylko jedna, stabilna większość rządowa, to jest większość Zjednoczonej Prawicy. Będę tak długo, jak to możliwe dążył do tego, żeby taki większościowy rząd Zjednoczonej Prawicy przetrwał i rządził Polską do 2023 r.” – odpowiedział.

„Jeżeli mamy rzeczywisty spór w sprawie 10 maja, to może się okazać, że konsekwencją tego sporu będzie utrata większościowego charakteru przez rząd pana premiera Morawieckiego. Ale na pewno nie taka jest intencja Porozumienia i na pewno my do tego dążyć nie będziemy” – powiedział lider Porozumienia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pap podaje, że Gowin oświadczył, że w poniedziałek będzie rozmawiał z szefem PO Borysem Budką. Rozmowa ma dotyczyć projektu zmiany konstytucji, który miałaby wprowadzić jedną, siedmioletnią kadencję głowy państwa. Gowin podkreślił, że w czasie rozmowy zamierza namawiać partnerów z Koalicji Obywatelskiej do podjęcia osobnych rozmów w kwestii planu odmrażania polskiej gospodarki – planu Sośnierza. Zaznaczył także, że odbędzie we wtorek lub w środę w tym celu spotkanie z liderami Koalicji Polskiej: Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Pawłem Kukizem. Gowin zaznaczył, że jego zdaniem zakończeniem rozmów powinno być spotkanie z prezesem PIS Jarosławem Kaczyńskim.

Gowin zaznaczył, że już przedstawił PIS-owi plan na wypadek odrzucenia propozycji zmian konstytucyjnych przez opozycję. „Jeżeli opozycja odrzuciłaby plan zmiany konstytucji, to krótki stan klęski żywiołowej na początek – to usuwa nam problem z terminem 10 maja, pozwala przesunąć wybory np. na połowę sierpnia. W tym czasie przygotowalibyśmy porządną ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, dobrze to wszystko organizacyjnie przygotowali i wyznaczyli – to byłaby decyzja marszałek Sejmu – termin od połowy sierpnia w górę” – zaznaczył.

„Moim zdaniem taki scenariusz przez cały czas jest otwarty, ale podstawowym partnerem w rozmowach na ten temat – z oczywistych względów – jest dla mnie Jarosław Kaczyński” – dodał.

Czytaj także: Światowa rewolucja koronawirusa

twn24 / pap / forsal.pl / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz