Stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska podpisała specjalny dokument i oficjalnie dołączyła do Konsorcjum PGZ-Miecznik, którego celem jest pozyskanie fregat dla Marynarki Wojennej RP.

O dołączeniu stoczni Remontowa Shipbuilding do Konsorcjum PGZ-Miecznik poinformowano w środę. Spółka wraz z Polską Grupą Zbrojeniową S.A. jako liderem i PGZ Stocznią Wojenną podpisały aneks do porozumienia z maja br., na mocy którego powołano do życia Konsorcjum PGZ-MIECZNIK. Jest ono głównym wykonawcą projektu pozyskania dla Marynarki Wojennej RP fregat pod kryptonimem MIECZNIK. Już wówczas zapowiadano, że Remontowa Shipbuilding S.A. będzie pierwszym polskim partnerem, który dołączy do Konsorcjum.

W oficjalnym komunikacie prezes Zarządu PGZ S.A., Sebastian Chwałek podkreślił, że „Remontowa” to „renomowana stocznia, z którą Grupa PGZ dzieli historię bogatej i owocnej współpracy”. Zaznaczył też, że jej dołączenie do Konsorcjum to ważny etap przygotowań „do podpisania kontraktu z Zamawiającym na realizację jednego z kluczowych programów Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP”, tj. programu Miecznik.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Marcin Ryngwelski, prezes Zarządu Remontowa Shipbuilding S.A. wyraził radość z faktu przystąpienia do Konsorcjum PGZ-Miecznik, a także nadzieję, że kompetencje jego spółki i doświadczenie PGZ zaprocentują „przy budowie polskich fregat, przyczyniając się do realizacji tego zadania z sukcesem”.

Program pozyskania fregat o kryptonimie Miecznik dotyczy budowy w ciągu najbliższych lat trzech okrętów obrony wybrzeża klasy fregata.

Przypomnijmy, że w połowie maja br. Konsorcjum „PGZ – Miecznik” przedstawiło wstępną propozycję realizacji programu pozyskania fregat o kryptonimie Miecznik. Wojsko ma do wyboru jedną z 6 zagranicznych ofert. Jak podano, obejmują one m.in. transfer technologii produkcyjnych.

We wrześniu ubiegłego roku koncepcję fregaty wielozadaniowej opracowaną przez stocznię Remontowa Shipbuilding S.A. przedstawiono podczas MSPO 2020 w Kielcach.

Jak wiadomo, w ostatnich miesiącach chęć udziału w przetargu deklarował w różnych formach szereg podmiotów zagranicznych. Było wśród nich włoskie konsorcjum Fincantieri/Leonardo, które zaprezentowało projekt budowy w polskich stoczniach fregat PPA, o modułowej architekturze, dla Marynarki Wojennej RP. Jednocześnie, Fincantieri i Leonardo są gotowe na zaproponowanie rozwiązania opartego także na fregatach FREMM, gdyby takie wymaganie postawiono w ramach programu Miecznik.

Przeczytaj: Fregaty PPA – włoska propozycja dla Polski

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto, swoje propozycje zgłaszały: norweski Kongsberg (fregaty Vanguard – obecnie na etapie propozycji projektowej), francuska Naval Group (fregaty [email protected] lub FREMM), hiszpańska Navantia (fregaty F110), brytyjska Babcock International (fregaty Arrowhead 140) i niemieckie ThyssenKrupp Marine Systems (fregaty F125 i MEKO A-200).

Z zapisów „Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2021-2035 z uwzględnieniem 2020 roku” wynika, że Polska zamierza pozyskać trzy fregaty „Miecznik” do 2033 roku. Mają one zastąpić eksploatowane obecnie i mocno wysłużone fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry: ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko. Obie jednostki liczą sobie już ponad 40 lat.

Przypomnijmy, że rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia poinformował, że w połowie kwietnia do PGZ Stoczni Wojennej wystosowano zaproszenie do negocjacji w sprawie pozyskania fregat „Miecznik” dla Marynarki Wojennej RP.

Czytaj więcej: ORP Ślązak ma zostać dozbrojony i doprowadzony do standardu korwety rakietowej

Jak pisaliśmy w połowie marca br. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ogłosił na Twitterze informację o uruchomieniu programu Miecznik. W drugiej połowie lutego br. zapowiadał także, że okręty obrony wybrzeża typu Miecznik będą budowane w polskich stoczniach. Pojawiły się wówczas też niepokojące informacje o trybie i tempie wyłonienia zagranicznego partnera przemysłowego, a także samej budowy fregat. Wzbudziło to zaniepokojenie m.in. Komisji Obrony Narodowej Sejmu RP. Zarzuty dotyczyły m.in. niewystarczającego czasu, który ma być przeznaczony na wyłonienie partnera zagranicznego. Niepokój budziło także postawienie zarzutów byłym oficerom Inspektoratu Uzbrojenia w związku z innym programem zakupu okrętów dla Marynarki Wojennej.

Zobacz także: Media: Marynarka wojenna RP. Potężna w deklaracjach ale gorzej z modernizacją i okrętami

PGZ /  Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz