Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Donald Trump chce uzależnić zawarcie trwałego porozumienia z Iranem od rozszerzenia Porozumień Abrahamowych o kolejne państwa Bliskiego Wschodu — podaje „The Wall Street Journal”. Prezydent USA oczekuje, że państwa arabskie, a także Turcja i Pakistan, uznają Izrael i nawiążą z nim relacje dyplomatyczne.
Według niedzielnego artykułu „The Wall Street Journal” Donald Trump chce wykorzystać rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu z Iranem do poszerzenia Porozumień Abrahamowych. Chodzi o układy normalizacyjne zawarte w 2020 roku, w czasie pierwszej kadencji Trumpa. Dzięki nim Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Sudan i Maroko uznały Izrael oraz nawiązały z nim stosunki dyplomatyczne.
Berlin proponuje utworzenie Europejskiego Dowództwa Komponentu Kosmicznego, które miałoby porządkować rozproszone zdolności wojskowe państw europejskich w kosmosie. Niemcy zapowiadają także wielonarodową akademię szkolenia wojskowego w domenie kosmicznej.
Projekt ESCC, czyli European Space Component Command, został zapowiedziany przez ministra obrony Borisa Pistoriusa podczas spotkania ministrów obrony Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Luksemburga w Berlinie.
Eskalacja zbrojna jaką Izraelczycy rozpoczęli w Libanie miała wywołać wściekłość prezydenta USA, który miał wylać ją na premiera Binjamina Netanjahu w czasie rozmowy telefonicznej.
Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu w poniedziałek, a więc równo tydzień po ogłoszeniu przez niego nowej operacji ofensywnej na terytorium Libanu. Jak twierdzi portal Axios w czasie rozmowy miało dojść do wybuchu amerykańskiego prezydenta, który w ostrych słowach zwrócił się do swojego sojusznika, krytykując jego agresywne działania.
Według źródeł Axiosa zaznajomionych z treścią rozmowy, Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność i zaatakował go wprost, mówiąc: „Jesteś pie***ym wariatem. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu” - przytoczył za amerykańską redakcją portal libańskiej Al Mayadeen. "Co ty, k***a, robisz?" - miał zwrócić się do izraelskiego premiera Trump.
Irańskie media podały, że wymiana wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem została przerwana kilka dni temu. Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane. Spór dotyczy przyszłości rozejmu, programu nuklearnego Iranu, sankcji oraz izraelskich nalotów w Libanie.
Na początku czerwca, na tle kruchego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, irańskie media poinformowały o przerwaniu wymiany wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem. Korespondencja miała dotyczyć warunków ewentualnego porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale strona amerykańska utrzymuje, że negocjacje nie zostały zerwane. Informacje w tej sprawie podały irańska agencja Fars, Reuters i Interia.
Według irańskiej agencji Fars wymiana wiadomości między Iranem a USA została zawieszona kilka dni temu. Agencja, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podała, że rozmowy dotyczyły możliwego porozumienia, które miałoby zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.
Oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski ocenił, że sprowadzanie migrantów zarobkowych może doprowadzić do głębokich zmian demograficznych na Ukrainie. Wskazał, że niedobór pracowników już teraz skłania firmy do zatrudniania cudzoziemców z Azji. Odniósł się także do zjawiska ograniczania aktywności zawodowej przez część mężczyzn w wieku poborowym z obawy przed mobilizacją.
Wojskowy ocenił, że trwająca wojna oraz zmiany na rynku pracy prowadzą do niedoboru lokalnych pracowników, a przedsiębiorstwa coraz częściej szukają zastępstwa poza granicami kraju. „Ta migracja zarobkowa, to katastrofa w dłuższej perspektywie” — powiedział Denys Jarosławski.
Według Jarosławskiego niektórzy ograniczają aktywność zawodową i unikają formalnego zatrudnienia w obawie przed kontaktem z instytucjami odpowiedzialnymi za mobilizację, co dodatkowo pogłębia niedobór pracowników na rynku pracy.
Francuska marynarka wojenna przechwyciła na Atlantyku tankowiec Tagor, który płynął z Rosji i był objęty międzynarodowymi sankcjami — poinformował w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron.
„Francuska marynarka wojenna przechwyciła wczoraj rano nowy tankowiec objęty międzynarodowymi sankcjami, pochodzący z Rosji: Tagor. Nasza determinacja jest stała i niezachwiana” — napisał Macron.
Według prezydenta Francji operacja została przeprowadzona na Atlantyku, na wodach międzynarodowych. Macron podkreślił, że odbyła się przy wsparciu kilku partnerów, w tym Wielkiej Brytanii, oraz „w ścisłej zgodności z prawem morskim”.
Gaz z łupków uniezależni nas od Rosji?