Postęp w technologii wydobywania gazu z niekonwencjonalnych źródeł, takich jak łupki, może zmniejszyć zależność Polski, a nawet Europy od rosyjskiego surowca – napisał we wtorek rosyjski dziennik “Kommiersant”.
“Kommiersant” komentuje poniedziałkowy artykuł brytyjskiego “Timesa” na ten temat. Twierdzi, że projekty badania i wykorzystywania w Polsce gazu z łupków mogą stać się poważnym zagrożeniem dla Gazpromu.
Według obliczeń firmy Wood Mackenzie zasoby gazu ze złóż niekonwencjonalnych w Polsce mogą wynosić 1,36 bln metrów sześciennych – napisał “Times”. Dodał też, że gdyby ta informacja potwierdziła się, znaczyłoby to wzrost potwierdzonych europejskich zasobów gazu ziemnego o 47 procent.
“Gazprom może stracić swoją pozycję w Europe” – pisze “Kommiersant”. Na dowód przytacza opinię analityka rynku gazowego Michaiła Krutichina, który zwraca uwagę na ogromne zainteresowanie polskimi złożami wielu dużych międzynarodowych koncernów.
Na razie jednak łupkowe złoża dopiero zaczną być badane. Amerykański koncern ConocoPhillips ma za miesiąc rozpocząć prace wiertnicze koło Gdańska – podaje “Kommiersant” za “Timesem”. Sama ocena zasobów i opłacalności ekonomicznej eksploatacji tych złóż może zająć dwa lata – przyznaje Krutichin. “Kommiersant” przytacza też ocenę analityka LCM Commodities Edwarda Kotta, który twierdzi, że od rozpoczęcia przemysłowego wydobycia gazu z łupków może dzielić nas nawet dziesięć lat.
Gazprom odmówił komentarza w tej sprawie.
Nieprzepuszczalne złoża łuków więżą w sobie pokłady gazu ziemnego. Pierwszy raz takie złoże eksploatowano w 1821 r. w Stanach Zjednoczonych, potem jednak porzucono tę metodę jako nieopłacalną.
Wraz z rozwojem technik wiertniczych przypomniano sobie o złożach gazu w skałach łupkowych. Specjalne poziome odwierty i tworzone w skałach łupkowych sieci szczelin pozwalają na eksploatację dotąd niedostępnych zasobów.
Jak dotąd nigdzie poza Stanami Zjednoczonymi złoża gazu łupkowego nie są eksploatowane na skalę przemysłową.
Onet.pl/Polityka.pl/Kresy.pl





























