W środę północnym Monachium doszło do dramatycznych wydarzeń – eksplozje, strzały i ofiara śmiertelna postawiły służby w stan najwyższej gotowości. Policja zapewnia, że mieszkańcom nie grozi niebezpieczeństwo.

W północnej części Monachium, przy ulicy Lerchenauer Straße, w środowy poranek miała miejsce intensywna operacja policyjna. Jak donosi dziennik „Bild”, w rejonie doszło do kilku wybuchów oraz odgłosów strzałów. Służby ratunkowe, w tym jednostki specjalne i saperzy, zostały natychmiast skierowane na miejsce.

Według ustaleń „Bilda”, na terenie objętym interwencją odnaleziono zwłoki mężczyzny, a także drugą osobę z ranami postrzałowymi. Okoliczności całego zajścia wciąż są badane.

Z informacji przekazanych przez gazetę wynika, że sprawcą mógł być mężczyzna, który w domu należącym do jego rodziców miał podłożyć ładunki wybuchowe, a następnie podpalić budynek i odebrać sobie życie. „Bild” opisuje, że nad miejscem zdarzenia unosiła się gęsta chmura dymu widoczna z dużej odległości.

Obszar wokół Lerchenauer Straße został szczelnie odgrodzony przez służby. Komendant Główny Policji Thomas Schelshorn zapewnił w rozmowie z „Bildem”: „Nie ma zagrożenia dla społeczeństwa”. Dodał również: „Nie ma też związku z Oktoberfestem”.

Czytaj: Eksplozja w zakładach chemicznych w Niemczech [+VIDEO/FOTO]

Zobacz także: Prawdopodobny zamach terrorystyczny w Monachium – sprawcą imigrant z Afganistanu

bild.de / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności