Duda: Polacy na Litwie mają być przede wszystkim lojalnymi obywatelami litewskiego państwa

W wywiadzie dla litewskiej telewizji prezydent Andrzej Duda pytany o sytuację Polaków z Litwy podkreślił, że ma nadzieję, iż będą oni „przede wszystkim lojalnymi obywatelami litewskiego państwa, bo to jest rzecz najważniejsza”.

Podczas swojej oficjalnej wizyty na Litwie, prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu pierwszemu kanałowi Litewskiej Telewizji Publicznej LRT. Dotyczył on głównie tematów związanych ze sporem na linii Polska-UE, w tym polexitu, tzw. stref wolnych od LGBT czy kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Na samym końcu pojawił się wątek dotyczący sytuacji Polaków z Litwy. Prowadząca rozmowę Ewelina Mokrzecka powiedziała, że „sytuacja litewskich Polaków zawsze była kością niezgody między Wilnem a Warszawą” i zapytała polskiego prezydenta, jak ocenia obecnie sytuację Polaków na Litwie „pomimo wciąż niezrealizowanych tzw. polskich postulatów, czyli pisownia imion i nazwisk, zwrot ziemi, nazewnictwo miejscowości w dwóch językach”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Przeczytaj: Prezydent Duda w litewskim parlamencie: w Unii Lubelskiej można dostrzec prekursorkę Unii Europejskiej

Duda przyznał, że „są kwestie, które nie są łatwe”, ale zaraz zdecydowanie podkreślił, że teraz na Litwie w kontekście mniejszości polskiej „nie tylko dużo się o tym mówi – w sensie pozytywnym – lecz także są bardzo wyraźne deklaracje władz litewskich, rządzących w tej chwili ugrupowań”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Ma powstać nowa ustawa dotycząca mniejszości narodowych. Mam nadzieję, że taka ustawa powstanie – powiedział prezydent. Dodał, że „jest też kwestia rzeczywiście pisowni nazwisk w tej chwili – można powiedzieć – na stole debaty politycznej” i zadeklarował, że będzie namawiał litewskie władze do udzielenia wsparcia tym projektom. Jednocześnie przyznał, że w tych kwestiach nie ma żadnych większych oczekiwań:

– I mam nadzieję, że one w sposób spokojny zostaną przyjęte. Nie mam tu żadnych większych oczekiwań. Cieszę się, że ta sprawa jest, że jest realizowana. Będę zadowolony, jeżeli zostanie zrealizowana, bo jest to rzeczywiście ważne dla Polaków.

Andrzej Duda powiedział też, że „po drugiej stronie naszej granicy – na szczęście dziś symbolicznej – mniejszość litewska ma zapewnione wszystkie te prawa i możliwości”. Wyraził nadzieję, że na Litwie będzie tak samo w odniesieniu do mniejszości polskiej.

– Bardzo mocno chcę podkreślić, że mam nadzieję, że mieszkający tu Polacy będą przede wszystkim lojalnymi obywatelami litewskiego państwa, bo to jest rzecz najważniejsza – powiedział prezydent Duda.

Przeczytaj: Duda: Polakiem jest każda osoba lojalna wobec RP. Bosak: to definicja dobrego obywatela

Dodajmy, że podczas wcześniejszej wizyty na Litwie, polski prezydent udzielił oficjalnego wywiadu stacji TVP Wilno. Tym razem nie uczynił tego, zdecydował się na rozmowę z litewską stacją państwową. W tamtym wywiadzie dla TVP Wilno prezydent Andrzej Duda zachwalał stan relacji polsko-litewskich i projekt Trójmorza. Jednocześnie uchylał się od wyrażenia jasnego stanowiska ws. problemów Polaków z Litwy, określając ich mianem „osób mających polskie korzenie”. Jego zdaniem „wiele kwestii przestanie być problematycznych, jeżeli społeczeństwa poczują korzyść płynącą ze wzajemnych relacji”. Zaznaczył też, że składał wieńce „na grobach bohaterów Litwy i walki o niepodległość państwa litewskiego”.

Czytaj także: Prezydent Duda w TVP Wilno: zachwalał relacje z Litwą, unikał jasnego stanowiska w sprawach Polaków na Litwie

W oficjalnych relacjach strony polskiej z wizyty nie ma informacji o jakimkolwiek spotkaniu polskiego prezydenta z przedstawicielami Polaków z Litwy. Podano jedynie, że Pierwsze Damy Polski i Litwy odwiedziły polskie Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie.

PRZECZYTAJ: Duda w Wilnie: wierzę, że będziemy budować Europę Środkową Wielu Narodów

Czytaj również: Prezydent RP: bardzo się cieszę, że Białorusini uważają Kalinowskiego za swojego bohatera [+VIDEO]

Zaznaczmy też, że Ewelina Mokrzecka, obecnie dziennikarka radia oraz telewizji LRT, wcześniej była czołową dziennikarką i publicystką portalu zw.lt, należącego do wzbudzającego kontrowersje Czesława Okińczyca. Opisywaliśmy jej powiązania z prowadzoną przez homoseksualnych aktywistów Kampanią Przeciw Homofobii. Mokrzecka znana była m.in. z wprost alergicznych reakcji na polskie narodowe symbole czy retorykę, m.in. wyśmiewała pikietę pod ambasadą Litwy w Warszawie przeciw dyskryminacji Polaków. W jej retoryce dominował ton zrównywania nacjonalizmu litewskiego, z narodowym odruchem samoobrony Polaków. W latach 2019-2020 współpracowała z „Kurierem Wileńskim” (który swego czasu nazwała „szowinistycznym”), dla którego pracuje obecnie jej mąż, Antoni Radczenko – polskojęzyczny dziennikarz z Litwy, były redaktor naczelny ZW.lt, znany z lewackich poglądów zagorzały przeciwnik polskiej partii na Litwie, który w 2018 roku został laureatem nagrody dziennikarskiej Departamentu Mniejszości Narodowych – instytucji rządu Republiki Litewskiej. Mokrzecka jako prezes Polskiego Klubu Dyskusyjnego w Wilnie, w październiku 2016 roku była jedną z inicjatorek wileńskiego protestu przeciwko inicjatywie ustawodawczej w Polsce dotyczącej zakazu aborcji. W marcu 2018 roku Mokrzecka odebrała w imieniu „PKD” Narodową Nagrodę Równości i Różnorodności (kategoria „Dialog narodów”), przy czym na tej samej uroczystości w Wilnie wręczono między innymi „Tęczową nagrodę” jednemu z litewskich działaczy LGBT. Dodajmy, że Mokrzecka jest laureatką tegorocznej edycji Nagrody im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy polonijnych.

Przeczytaj: Jak rząd PiS wspiera litewskich lewaków i antyklerykałów za nasze pieniądze

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, we wtorek rozpoczęła się oficjalna, dwudniowa wizyta prezydenta Polski Andrzeja Dudy i jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy na Litwie. Prezydent Polski spotkał się z prezesem Zarządu Orlen Lietuva Michałem Rudnickim. Złożył też kwiaty przed Pomnikiem Poległych w Walkach o Niepodległość Litwy oraz w Kwaterze Żołnierzy Polskich na Cmentarzu na Antokolu. Zasadnicza część wizyty rozpoczęła się od pierwszego posiedzenia powołanej w 2020 roku Rady Prezydenckiej Litwy i Polski, później Duda spotkał się z litewskim prezydentem Gitanasem Nausedą. Podczas wspólnej konferencji prasowej po rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą, Nausėda powiedział, że spór na linii Polska-UE ws. nadrzędności Konstytucji nad prawem unijnym może mieć „tragiczne skutki”. Dodał, że Litwa mogłaby się podjąć roli mediatora w poszukiwaniu kompromisu tej sprawie.

Czytaj więcej: Wizyta prezydenta Dudy na Litwie. Litewski prezydent oferuje mediację w sporze Polska-UE

Tego samego dnia, obaj prezydenci wzięli udział w uroczystym posiedzeniu litewskiego Sejmu z okazji 230-lecia Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów. Andrzej Duda wygłosił z tej okazji przemówienie na forum parlamentu. Zwrócił uwagę na szczególne znaczenie relacji polsko-litewskich. Podziękował za wspólne polsko-litewskie wsparcie udzielane „białoruskim braciom, do których również należy spuścizna Rzeczypospolitej, Wielkiego Księstwa i Zaręczenia 1791 roku”. Wyraził opinię, że „bez wolnej, demokratycznej, niepodległej Białorusi oraz wolnej, demokratycznej, niepodległej Ukrainy w jej międzynarodowo uznanych granicach” nie będzie w naszym regionie pokoju i stabilności. Prezydent zwrócił też uwagę, że polsko-litewska historia to nie tylko wspólne triumfy, ale również wspólne, nierzadko heroiczne porażki. W tym kontekście mówił m.in. o sporze polsko-litewskim z początku XX wieku, w okresie kształtowania się odrębnej od polskiej, nowolitewskiej tożsamości narodowej i początkach niepodległego państwa litewskiego. Jego zdaniem, z obecnej perspektywy był to spór niezrozumiały, w którym Polska ma sobie „wiele do zarzucenia”. Podkreślał też, że dziś „Polska i Litwa są wspólnie obrońcami Europy przed tyranią”.

Przeczytaj więcej: Duda o sporze polsko-litewskim z pocz. XX wieku: Polska ma w tej sprawie sobie wiele do zarzucenia

W ramach swojej dwudniowej wizyty na Litwie, prezydent Andrzej Duda w środę wziął udział w Litewskiej Narodowej Konferencji Bezpieczeństwa 2021. – Od czasu rosyjskiej agresji wobec Ukrainy realne widmo konwencjonalnego konfliktu zbrojnego powróciło do naszej części Europy po raz pierwszy od dziesięciolecipowiedział polski prezydent. – To sytuacja w związku z tym stosunkowo nowa, która wymusza odmienne spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa w naszym regionie.

prezydent.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    Polacy na Litwie owszem są lojalnymi obywatelami kraju w którym przyszło im żyć po zmianie granic, po „odejściu” Polski wskutek zdrady jałtańskiej. Jednak to są przede wszystkim POLACY, takimi się czują i chcą być (nie licząc grupki zwolenników asymilacji jak przywołana Mokrzecka, Okincic, Puksto czy Radcenkowie – oni dokonali wyboru, za co mają określone frukty, koncesje, stanowiska, nagrody itp.).
    Wileńszczyzna przez siedem stuleci była perłą Rzeczypospolitej, a Wilniucy są spadkobiercami tej tradycji.
    Dlatego dziwnie i niepokojąco brzmią słowa P. Prezydenta, bo można w niektórych momentach odnieść wrażenie że układał je raczej ktoś pokroju Landsbergisa (choć wiadomo że to ludzie z kancelarii, niestety „eksperci” państwowi od spraw wschodnich albo nie rozumieją, albo cynicznie dewastują polskość na Kresach).
    Jeśli więc głowa państwa polskiego wobec oczywistej dyskryminacji Rodaków stwierdza: Nie mam tu żadnych większych oczekiwań, to jest to co najmniej zastanawiające i niepokojące.