Sąd drugiej instancji w Pradze odrzucił apelację Somalijki, która chciała odszkodowania za to, że nie pozwolono jej na noszenie muzułmańskiego okrycia głowy w czeskiej szkole.

Pochodząc z Somalii Ajan Dżamaal Ahmednuur domagała się odszkodowania pieniężnego i przeprosin za to, że zabroniono jej noszenia hidżabu w czeskiej placówce edukacyjnej. Jak twierdziła, wskutek tej decyzji zrezygnowała z nauki. Sąd pierwszej instancji odrzucił jej skargę, dlatego Somalijka złożyła apelację. Jednak praski Sąd Apelacyjny podtrzymał we wtorek wyrok.



„Jesteśmy zdania, że powódka nie ma prawa do noszenia stroju, który jest wyrazem przekonań religijnych, na terenie szkoły, która musi pozostać środowiskiem neutralnym” – uzasadnił wyrok przewodniczący składu sędziowskiego Jan Klaszterka. Rozprawie towarzyszył wystąpienia Bloku Przeciwko Islamowi i działaczy Partii Republikańskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Skarga Somalijki w pierwszej instancji została odrzucona z przyczyn formalnych. Kierowniczka szkoły pielęgniarskiej, którą zaskarżyła imigrantka, dowodziła, że ta ostatnia nie była w rzeczywistości uczennicą placówki, bowiem nie dostarczyła wszystkich wymaganych dokumentów. Sąd drugiej instancji również uznał, że skoro powódka nie była formalną uczennicą szkoły to nie może domagać się odszkodowania z jej strony za domniemaną dyskryminację. Jednocześnie jednak odrzucił roszczenia muzułmanów do epatowania strojem zgodnym z nakazami religijnymi.

Ajan Dżamaal Ahmednuur otrzymała azyl w Czechach w 2011 roku.

Czytaj także: Premier Czech: Nie chcemy u nas więcej muzułmanów

polsatnews.pl/kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz