Czechy dostarczają Ukrainie czołgi T-72M1 i wozy BMP-1 [+FOTO]

Czesi wysłali już na Ukrainę kilkanaście poradzieckich, zmodernizowanych czołgów T-72M1, a także wozy opancerzone BMP-1 – podaje „Wall Street Journal”. Czechy i Słowacją mogą też udostępnić swoje zakłady zbrojeniowe w celu naprawy ukraińskiego sprzętu.

Jak podał we wtorek amerykański dziennik „The Wall Street Journal”, Czechy wysyłają na Ukrainę swoje stare, poradzieckie czołgi, żeby wesprzeć ukraińską armię walczącą z rosyjską inwazją. Dotyczy to wozów T-72M1. Ponadto, Ukraina otrzyma także bojowy wozy piechoty BMP-1. „WSJ” powołuje się na trzech urzędników państwowych, czeskich i słowackich.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

To pierwszy raz od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej, gdy jakiś kraj dostarczył Ukrainie pojazdy opancerzonych.

W sieci pojawiły się zdjęcia obu typów pojazdów opancerzonych, przygotowanych do transportu. Na serii zdjęć widać łącznie 5 czołgów T-72 i cztery BMP-1, na lawetach kolejowych.

Według wiceszefa czeskiego ministerstwa obrony, Tomáša Kopečný, jak dotąd Czesi wysłali Ukraińcom kilkanaście starych, zmodernizowanych czołgów T-72M1, a także pewną liczbę systemów artyleryjskich i BMP-1. Jak poinformowano, dostawy te zostały sfinansowane przez czeski rząd i prywatnych darczyńców, którzy zaangażowali się w kampanie fundraisingową wspieraną przez rządzących. Kopečný dodał, że „można zrobić kilka razy więcej”, jeśli do akcji dołączyłyby inne kraje.

Ponadto, Czechy i Słowacja rozważają możliwość przyjmowania od strony ukraińskiej uszkodzonego sprzętu wojskowego, w celu jego naprawy i przygotowania do akcji w odpowiednich, remontowych zakładach zbrojeniowych.

Z artykułu na łamach „WSJ” wynika, że remonty i naprawy mają dotyczyć także rosyjskiego sprzętu wojskowego, przejętego przez Ukraińców w czasie działań wojennych. Serwis Oryx na podstawie dostępnego materiału fotograficznego szacuje, że siły ukraińskie od początku rosyjskiej inwazji zdobyły na Rosjanach co najmniej 176 czołgów, 116 opancerzonych pojazdów bojowych, 24 samobieżne armatohaubice, 116 wozów bojowych piechoty, 45 transporterów opancerzonych i 23 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe. Większość tego sprzętu wymaga jednak naprawy, jeśli miałaby zostać ponownie użyte w walce.

Należy zaznaczyć, że potencjał naprawczo-remontowy ukraińskiej zbrojeniówki został znacząco osłabiony w wyniku rosyjskich ataków rakietowych na tego rodzaju cele na Ukrainie. Z tego względu, dla Ukraińców możliwość naprawy pojazdów bojowych w Czechach i na Słowacji byłaby bardzo istotna. Z podanych informacji wynika, że dotyczy to zasadniczo zakładów słowackich. Według jednego z urzędników, kraj ten nie posiada czołgów, które mógłby wysłać Ukraińców, więc w zamian chciałby pomóc w remontowaniu sprzętu w swoich zakładach.

„WSJ” zaznacza, że w ubiegłym tygodnia grupa 35 państw, na czele z Wielką Brytanią, uzgodniła, że będą przekazywać Ukrainie cięższą broń niż do tej pory, w tym systemy artylerii dalekiego zasięgu i wozy bojowe piechoty. Nie zgodzono się jednak na przekazywanie czołgów.

Czytaj także: Media: Boris Johnson chce przekazać Ukrainie pociski przeciwokrętowe

Przeczytaj: Johnson chce wysłać na Ukrainę „bardziej śmiercionośną” broń

Premier Słowenii Janez Jansa powiedział, że jego kraj dostarczał Ukrainie sprzęt wojskowy od samego początku wojny, ale rezerwy zostały wyczerpane. Teraz, jak twierdzi, Słowenia próbuje uzupełnić swoje zapasy „nowymi dostawami z USA”. Jansa przyznał, że wszystko szło wolno, jednak „jakoś przyspieszyło po masakrze w Buczy”.

Jednocześnie, Rosja ostrzega, że uważa dostawy broni dla Ukrainy za cele, które może atakować. Jak dotąd, Rosjanie nie zdecydowali się jednak na zaatakowanie dostaw ze Słowacji, Rumunii czy Polski. Węgry konsekwentnie odmawiają zgody na transport uzbrojenia przez swoje terytorium.

„WSJ” zwraca uwagę, że takie informacje i deklaracje świadczą o tym, że część decydentów zaczyna zdawać sobie sprawę, iż wojna na Ukrainie może ciągnąć się jeszcze miesiącami, a może i dłużej, a wówczas „przytłaczająca przewaga Rosji pod względem sprzętu może przeważyć szale na korzyść Moskwy”.

Przypomnijmy, że w piątek New York Times podał, że Stany Zjednoczone we współpracy ze swoimi sojusznikami z NATO będą pośredniczyć w dostarczeniu Ukrainie czołgów produkcji sowieckiej, by wzmocnić siły ukraińskie w rejonie Donbasu. O doniesienia gazety został zapytany w sobotę na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu był dopytywany, czy strona amerykańska zwróciła się w tej sprawie już do Polski i czy Polska jest w stanie to zrobić. „Co do szczegółów tej pomocy to jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z naszymi partnerami amerykańskimi, ale ponieważ są to sprawy bardzo delikatne, związane z pomocą wojskową, to szczegółów nie będę ujawniał” – odpowiedział.

Wsj.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz