Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rosyjski portal Abzats opublikował we wtorek wypowiedź Maksima Szingarkina, przedstawianego jako ekspert ds. uzbrojenia jądrowego, który skomentował doniesienia o możliwym rozmieszczeniu amerykańskiej broni nuklearnej w kolejnych państwach NATO. Według Szingarkina w takim scenariuszu Polska i państwa bałtyckie stałyby się „legalnymi celami” Rosji.
Jurij Panczenko w tekście opublikowanym na portalu Europejska Prawda obarcza Karola Nawrockiego odpowiedzialnością za zaostrzenie sporu wokół nadania ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Publicysta przekonuje, że po zwycięstwie Nawrockiego wcześniejsze nieformalne porozumienie historyczne między Kijowem a Warszawą przestało obowiązywać. (more…)
Hiszpański okręt desantowy Castilla zmierza do Rumunii z ponad 200 żołnierzami piechoty morskiej i blisko 40 pojazdami. Kontyngent zostanie włączony do wielonarodowej brygady NATO dowodzonej przez Francję. (more…)
Od 3 czerwca kierowcy nie mogą już zmniejszać liczby punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia drogowe poprzez udział w szkoleniach. Zmiany obejmują także zaostrzenie konsekwencji za drift i nielegalne wyścigi. Tego samego dnia wprowadzono obowiązek noszenia kasków przez osoby poniżej 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych.
Dzisiaj weszły w życie przepisy zmieniające zasady funkcjonowania systemu punktów karnych. Kierowcy nadal mogą raz na sześć miesięcy obniżyć liczbę punktów o sześć, uczestnicząc w odpłatnym szkoleniu organizowanym przez uprawnione ośrodki. Zmiana polega jednak na tym, że możliwość redukcji nie obejmuje już najpoważniejszych wykroczeń.
Może Cię zainteresować:
Polska popiera wyłączenie ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym z unijnego systemu tymczasowej ochrony — podaje we wtorek RMF FM. Sprawa jest przedmiotem rozmów prowadzonych w Brukseli przed czwartkowym spotkaniem unijnych ministrów spraw wewnętrznych. Dyskusja ma poprzedzić nową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą przedłużenia ochrony tymczasowej dla Ukraińców do 2028 roku. Obecne przepisy wygasają w marcu przyszłego roku.
W środę Rosja poinformowała o zestrzeleniu 50 dronów nad obwodem leningradzkim, w dniu rozpoczęcia Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. W związku z zagrożeniem czasowo ograniczono pracę lotniska Pułkowo, a według Reutersa ponad 30 lotów zostało opóźnionych lub odwołanych. Informacje podawane w sieci sugerują, że na skutek ataku ukraińskich dronów doszło do pożaru na terminala naftowego w Petersburgu.
W środę 3 czerwca nad ranem rosyjska obrona powietrzna zestrzeliła 50 dronów nad obwodem leningradzkim — poinformował gubernator regionu Aleksandr Drozdenko. Do ataku doszło w dniu rozpoczęcia w Petersburgu Międzynarodowego Forum Ekonomicznego, określanego jako „rosyjskie Davos”.
To właśnie na takich białoruskich, litewskich i ukraińskich szowinistów stawia Usrael, a co za tym idzie i ich agentura w Polsce – PiS. Nie wspominając o upodobaniach Berlińskiego POdnóżka.
Sami wspieramy przez biesat tej idiotki te ruchy to raz dwa uparcie wmawiamy że żadnych zbrodni tam nie było a były i akurat bury za żadnego bohatera uznany być nie powinien
Ech, pewnie znowu rozpiszę się zanadto, trudno. Podczas jakiejkolwiek pacyfikacji wojskowej odnotowanej w dziejach zwykle dochodziło do ofiar, często przypadkowych. Natomiast co do wspomnianych pięciu pacyfikowanych wsi (Zaleszany, Wólka Wygfonowska, Szpaki, Zanie i Końcowizna), “Bury” wykonywał wydany jeszcze we wrześniu 1945 roku rozkaz dowódcy Komendy Okręgu Białystok NZW, mjr. Jana Szklarka (Floriana Lewickiego), ps. “Kotwicz”. Owa piątka wsi z kolei nie była znowu taka niewinna, jak to postsowiecka propaganda usiłuje forsować. To wsie silnie skomunizowane, aktywnie współpracujące z NKWD, zresztą o dość długich “tradycjach” komunistycznych (w czasach II RP działały tam komunistyczne jaczejki, na których opierał się sowiecki wywiad). Na przełomie stycznia i lutego 1946 roku każda z tych wsi dodatkowo posiadała uzbrojone samoobrony za przyzwoleniem sowietów. Rozkaz “Kotwicza” nie był przypadkowy, w tym rejonie siatka NZW była zagrożona i wręcz sparaliżowana przez obcy wywiad i obce siły bezpieczeństwa (NKWD i UB), do czego walnie przyczynili się także liczni miejscowi agenci i konfidenci. Jeżeli 3 Wileńska “Burego” to zbrodniarze, to jak nazwać tych czerwonych konfidentów, którzy denuncjowali tych, którzy chcieli żyć w niepodległej Polsce, przyczyniając się tym samym do ich torturowania i mordowania przez Smiersz i UBP?
W Zaleszanach nie wszyscy wypełnili polecenie “Burego”. “Bury” kazał im wziąć ciepłe ubrania i stawić się w domu Sacharczuków na zebranie. Ponieważ zamierzał ukarać wieś materialnie (najprostszym sposobem w takich warunkach było spalenie zabudowań), zadbał o to, by w zimowy wieczór po spaleniu mieszkańcy nie zmarzli, słowem nie zamierzał dokonać morderstw na niewinnych. Gdyby chciał ich wszystkich mordować, to po cóż
miałby zalecić wzięcie ciepłego ubrania? Rozstrzeliwani byli tylko ci, którzy byli członkami PPR i którzy przechwalali się swoją zdradziecką aktywnością (wojsko “Burego” udawało pułk KBW i tak było postrzegane przez mieszkańców Zaleszan oraz tych czerwonych aktywistów, którzy akurat tam przebywali). Ci co nie wykonali polecenia i zamiast stawienia się na zebraniu w wyznaczonym miejscu, ukryli się, po podpaleniu zabudowań zostali spaleni (skąd partyzanci mieli wiedzieć, że kryją się tam ludzie?). Ponadto po podpaleniu zabudowań nie strzelano do osób, które próbowały ratować swoje różne przedmioty (np. maszyny, narzędzia rolnicze, czy inwentarz żywy), mimo, że im zakazano ratowania dobytku. W kolejnych wsiach “Bury”, wyciągając wnioski z zaleszańskich doświadczeń i biorąc już pod uwagę, że ktoś może nie zastosować się do poleceń, starał się podpalać głównie zabudowania gospodarcze, domy mieszkalne zaś oszczędzać (co nie oznacza, że za każdym razem się udało). Jedyne wydarzenia, które są wg mnie kontrowersyjne, to zamordowanie jednej dziewczyny i zgwałcenie drugiej we wsi Szpaki oraz zastrzelenie niewinnych osób we wsi Zanie. Obie kwestie wg mnie w istocie podpadają pod definicję zbrodni wojennej i wymagają wyjaśnienia, natomiast w chwili obecnej głównie ze względu na brak dostatecznych i wiarogodnych źródeł, ciężko jednoznacznie stwierdzić, co się dokładnie zadziało w tych dwóch miejscowościach. Jeśli chodzi o Szpaki (morderstwo i gwałt), jest możliwe, że jeśli w ogóle to miało miejsce, mogło się odbyć bez wiedzy “Burego”. Podkreślam, jeśli miało miejsce, bowiem w trakcie komunistycznego procesu “Burego” (w roku 1949) nie ma słowa o zamordowanej córce gospodyni Eugenii Pietruczuk, czy gwałcie na drugiej dziewczynie, która przebywała wtedy w domu Pietruczuków. Co ciekawe, wg historyków informacja o morderstwie i gwałcie pojawia się dopiero w źródłach z lat (sic!) 70-tych. Poza tym dowiedziono, że takich postępków “Bury” nie tolerował. Ba! Nie tolerował nawet alkoholu w swoich oddziałach, a co dopiero za gwałty i morderstwa. Takie rzeczy w 3 Brygadzie Wileńskiej były karane z pełną surowością i kara była tylko jedna w warunkach wojennych. Jeśli chodzi o Zanie, to pacyfikacji tej wsi dokonał pluton ppor. “Bitnego”, “Burego” tam nie było. Wiadomo, że wspomniany pluton został ostrzelany przez samoobronę Zań, doszło do krótkiej walki i przełamania obrony wsi. To, co się stało potem w istocie ciężko wyjaśnić. Żołnierze “Bitnego” zabijali niewinnych mieszkańców (w tym kobiety i dzieci). Nie wiadomo, czy “Bitny” z premedytacją dokonał tego, czy nie zapanował nad swoimi podkomendnymi, czy został sprowokowany. Trzeba też mieć na uwadze to, że duże utrudnienie dla ustalenia dokładnego przebiegu wydarzeń i dojścia do pełnej prawdy stanowią liczne zeznania, które są zwyczajnym poświadczeniem nieprawdy lub preparowane (np. dokumenty śledcze UB), ale także niektóre zeznania lub twierdzenia tzw. świadków złożone nawet po 1989 roku. Były też osoby, które relacje składały kilkukrotnie i poszczególne wersje tych relacji przeczyły sobie nawzajem. Co ciekawe, wykazanie fałszywości wielu relacji i zeznań w tej sprawie ułatwił także fakt, że w trakcie śledztwa prowadzonego przez UBP w latach 1946-49 (które nb. bardziej miało służyć na użytek komunistycznej propagandy, niż na ustaleniu rzeczywistego przebiegu wydarzeń) czerwoni zmienili koncepcję śledztwa. Najpierw czerwona propaganda przedstawiała żołnierzy NZW jako bandytów rabujących i mordujących chłopów. Później propaganda przestawiła się na tory konfliktu narodowościowo-religijnego (banda reakcyjnych katolickich Polaków mordowała Białorusinów i prawosławnych). Wraz ze zmianą propagandy, zmieniała się koncepcja śledztwa. W skrócie można posunąć się do stwierdzenia, że de facto to był jeden wielki cyrk i szopka. I nie jestem pewien, czy kiedykolwiek dojdziemy prawdy. To, że akcja pacyfikacyjna białostockiego PAS NZW nie była motywowana podziałem narodowościowym lub wyznaniowym wielokrotnie wykazali już historycy IPN. Mimo, że owe 5 feralnych wsi były zamieszkiwane w większości przez Białorusinów, rozstrzeliwani byli także Polacy. Z kolei odnośnie egzekucji furmanów, nie ma wątpliwości, że ci do zastrzelenia też zostali wyselekcjonowani -wbrew niektórym nieprawdziwym relacjom- wśród zwalnianych do domu furmanów (po akcji w Zaleszanach) był co najmniej jeden Białorusin. Historycy dowiedli dobitnie, że kryterium, którym kierowało się dowództwo 3 Wileńskiej i żołnierze im podlegli była współpraca poszczególnych mieszkańców z komunistycznym reżymem, nie zaś narodowość, czy wyznanie religijne. Byli oni podczas pobytu żołnierzy NZW w tych wsiach (w toku śledztwa na miejscu) wyłuskiwani, a następnie rozstrzeliwani.
Na koniec… Ciężko uwierzyć, żeby “Bury” był bandytą i zbrodniarzem sensu stricte. “Bury”, który jeszcze jako bardzo młody człowiek zbierał wychowanie w Szkole Podchorążych dla Nieletnich, a następnie był żołnierzem WP i po kolei zdobywał awanse (od szeregowego po kapitana), który był bardzo zdyscyplinowanym żołnierzem i oficerem. Dowodził dobrze i na swoim koncie miał wiele zakończonych sukcesem akcji (zwł. na Wileńszczyźnie) i nie było w zasadzie żadnych kontrowersji ani przed, ani po owej pacyfikacji w powiecie bielskim, które by się za nim ciągnęły. Jedynym epizodem, jaki kojarzę (zapewne dramatycznym) było rozstrzelanie 20 jeńców z 22 wziętych do niewoli po zwycięskim boju z hitlerowcami o Mikuliszki w 1944 roku na Wileńszczyźnie. Wśród jeńców był 1 szkop, 19 Litwinów i 2 Białorusinów. Szkopa zabito podczas próby ucieczki, 19 litewskich policjantów podejrzanych o zbrodnie na ludności polskiej dokonanej w Święcianach – rozstrzelano, natomiast (co ciekawe) 2 Białorusinów zwolniono.
Jeszcze jedna sprawa. Nie chcę tych wydarzeń porównywać do pacyfikacji niemieckich lub sowieckich, bo ani szkopy, ani sowieci nie są tu żadnym wzorem, ale wyobraźcie sobie, co by zrobili komuniści, gdyby któraś wieś ostrzelała nadjeżdżającą kolumnę NKWD, Armii Czerwonej lub KBW. Przypomnę tylko, że sowieci i Niemcy mordowali i równali z ziemią całe wsie za samo podejrzenie pomagania, czy zaopatrywania w żywność członków polskiego podziemia.
Na pytania typu “czy <> był bohaterem? Czy <> był zbrodniarzem?” nie da się na podstawie obecnej wiedzy jednoznacznie odpowiedzieć, zaś osoby, które od razu ferują takie wyroki muszą być albo zwykłymi idiotami, którzy nawet nie wiedzą o czym mówią albo potomkami czerwonych aktywistów (tak jak to jest z osobami oskarżającymi “Ognia” o zbrodnie). Zgadzam się z naukowcami, że definitywne ocenianie “Burego” jest obecnie niezasadne i nieuprawnione. Mimo to postaram się odnieść do tych pytań. Czy R. Rajs był dla mnie bohaterem? Raczej tak, zwłaszcza po wielu udanych akcjach i bojach ze Szkopami, potem z sowietami. Ma zapisaną piękną kartę bojową o wolność Polski i bezkompromisowość wobec komunistów. Opcjonalnie był bohaterem ze skazą, która tak naprawdę nie została jak na razie dostatecznie wyjaśniona. Czy był zbrodniarzem? Nie wiem. Na podstawie obecnych badań – stwierdzę, że nie. Jeśli jednak w przyszłości w toku dalszych badań miałoby się okazać, że “Bury” świadomie miałby rozkazać mordowanie niewinnych cywilów w Zaniach, czy przymykać oko na gwałt i mord w Szpakach (co wydaje się nieprawdopodobne), byłbym wielce rozczarowany i jeszcze bardziej zaskoczony, ale zdanie swoje musiałbym wówczas zrewidować. Póki co nie mam powodu ku temu.
Natomiast od białoruskiej komunistycznej, wręcz ohydnej propagandy żywcem wyjętej z lat 40 i 50-tych (zwłaszcza wziąwszy pod uwagę komunistyczną nowomowę z minionych lat) to -przepraszam za kolokwializm – chce mi się rzygać i komentować tego nie mam zamiaru. Do nabawienia się mdłości wystarczyło mi obejrzenie niedawno materiału filmowego jednej z białoruskich telewizornii, który to przedstawiał najprawdopodobniej albo sowieckich nkwdzistów albo niemieckie siły policyjne używające miotaczy ognia do podpalania jakiejś, zapewne pacyfikowanej, wsi i ten komentarz białoruskiego narratora mówiącego, jak to Armia Krajowa mordowała białoruskich chłopów. No chyba każdemu obeznanemu z historią najnowszą taki materiał filmowy spowodowałby odruch wymiotny. Dodam tylko, że ten filmowy fragment widziałem już wcześniej w jakimś filmie dokumentalnym na temat (sic!) wojny niemiecko-sowieckiej na froncie wschodnim, tej z lat 1941-1945.
Żałosne i niskie jest dla mnie coraz powszechniejsze instrumentalne traktowanie historii przez coraz więcej państw i dowolne dobieranie materiałów źródłowych, gdzie już nawet podstawy krytyki źródłowej idą bezceremonialnie w odstawkę. To nie prowadziło nigdy do niczego dobrego i prowadzić nie będzie. Cały czas konsekwentnie ze smutkiem podtrzymuję swoje zdanie, że tak po prawdzie ludzkość nie wyciągnęła żadnej lekcji z tragicznego XX wieku i zdania -póki co- nie zmienię. Bo i nie mam powodu zmieniać. To tyle ode mnie.
Jak to ładnie można zapisać – “decyzja o pozbawieniu życia furmanów”, zamiast bestialskie morderstwo dokonane przez siepaczy Burego. “Historycy”, w zależności do której partii należą, mogą udowodnić wszystko i w chwałę obrócić najgorsze zbrodnie. Hańba “wolnej” Polsce.
Ромan – адзін. Ile płacą ci za kłamliwy bełkot na tym forum? Bestialscy zbrodniarze to byli w waszych bolszewickich szeregach, podobnbie jak w UPAdlińskich i nazistowskich. Polska Armia (W tym oddział “Burego”) kierowała się zasadami i tradycjami obcymi dla waszej barbarzyńskiej mentalności.