Serbia pozyskała od Chin drony rozpoznawczo-uderzeniowe CH-92A, wraz z pociskami rakietowymi do atakowania celów naziemnych. Planowane są kolejne zakupy tego sprzętu od Chińczyków.

W minioną sobotę prezydent Serbii i zwierzchnik Serbskich Sił Zbrojnych, Aleksandar Vučić, wziął udział w prezentacji nowych dronów rozpoznawczo-uderzeniowych CH-92A dostarczonych z Chin.

Chińskie bezzałogowce CH-92A są przeznaczone do wykonywania misji rozpoznawczo-zwiadowczych, a także uderzeniowych. Są w stanie przeprowadzać ataki na cele naziemne z odległości 9 km, wykorzystując do tego naprowadzane półaktywnie laserowo pociski rakietowe FT-8C. Jak dotąd, Serbowie otrzymali 18 tego rodzaju rakiet, ale w planach są dalsze zakupy tych rakiet, a także samych dronów. Kolejne sześć takich maszyn jeszcze w tym roku ma trafić do serbskich żołnierzy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według nieoficjalnych informacji, wykorzystywane przez drony CH-92A rakiety FT-8C kosztują około 50 tys. dol. za sztukę. Media przypominają, że w 2018 roku serbski prezydent mówił, że koszt 2-3 zestawów bezzałogowców zakupionych w Chinach będzie kosztował 30 mln dol. Zwracano w tym kontekście uwagę, że zamawiany sprzęt został już sprawdzony w warunkach bojowych, w Jemenie.

Vučić podkreślił duże znaczenie osiągniętego z Chinami porozumienia w sprawie transferu technologii koniecznych dla stopniowej integracji własnego drona Pegasus z serbskim wojskiem.

Podczas sobotniej uroczystości na lotnisku w Batajnicy obecny był także szef szef sztabu generalnego serbskiej armii, gen. Milan Mojsilović. Z zamieszczonych zdjęć wynika, że pozyskano trzy chińskie drony.

Drony CH-92A ważą około 18 km, posiadają promień działania około 250 kilometrów od operatora na maksymalnej wysokości 5 km. Poruszają się z prędkością około 200 km/godz., mogą pozostawać w powietrzu do 10 godzin (średnio 8 godzin na wysokości maksymalnej 5,950 m). Maksymalna masa startowa to 300 kg, mogą przenosić uzbrojenie o masie do 75 kilogramów. Projektantem i producentem tych maszyn jest chińskie przedsiębiorstwo Academy of Aerospace Aerodynamics (CAAA), wchodzące w skład China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC).

Czytaj także: Rosja i Serbia będą kontynuować rozwój współpracy wojskowej

We wrześniu ub. roku informowaliśmy, że serbskie wojsko, jako pierwsze w Europie, ma otrzymać dziewięć chińskich dronów bojowych Chengdu Pterodaktyl-1, z możliwością zamówienia kolejnych 15 sztuk. Drony bojowe Pterodaktyl-1 (znane też jako Wing Loong) z wyglądu mocno przypominają amerykańskie bezzałogowce typu MQ-1 Predator czy MQ-9 Reaper. Chińskie maszyny mogą prowadzić zwiad, namierzać cele w dzień i w nocy i atakować je przy użyciu bomb kierowanych laserowo i rakiet. Ich obecnymi lub przyszłymi użytkownikami są kraje azjatyckie i afrykańskie, m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Egipt, Nigeria, Indonezja czy Kazachstan. Drony Pterodaktyl-1 były używane m.in. do ataków na dżihadystów z tzw. państwa islamskiego w Libii i w Egipcie. Jakiś czas temu jeden z takich bezzałogowców został zestrzelony nad Jemenem przez rebeliantów Houthi.

armyrecognition.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz