Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Aleksandr Łukaszenko oświadczył, że na jego rozkaz białoruskie Siły Operacji Specjalnych zostały rozmieszczone wzdłuż południowej granicy z Ukrainą. Mińsk równocześnie rozbudowuje infrastrukturę wojskową i zwiększa gotowość mobilizacyjną.
Łukaszenko przekonywał, że rozmieszczenie jednostek nie oznacza przygotowań do rozpoczęcia działań ofensywnych przeciwko Ukrainie.
„To nie oznacza, że kogokolwiek atakujemy. Nie atakujemy nikogo; dbamy o własne bezpieczeństwo” — powiedział Aleksandr Łukaszenko podczas telekonferencji.
W niedzielę doszło do ataku na dwa tankowce stojące u portu w Noworosyjsku. Port znajduje się na terytorium Rosji, ale w dużym stopniu jest przezeń eksportowana ropa z Kazachstanu.
W ukraińskim ataku na Noworosyjsk pod uderzeniem znalazł się został tankowiec Asia, przewożący ropę należącą do spółki Tengizchevroil będącej kazachstańską spółką córką amerykańskiego potentata Chevronu a także statek Nissos Ios, transportujący ropę należącą dla spółek Kashagan B.V. i Maten, należących do NC KazMunayGas, czyli państwowej spółki surowcowej Kazachstanu.
W Norosyjsku swój naftoport ma Rurociąg Kaspijski, który prowadzi nad Morze Czarne ze śródlądowego państwa Azji Centralnej. Swój początek bierze właśnie w zachodnim Kazachstanie. Toteż państwo to żywotnie interesuje się sytuacją w Noworosyjsku.
Gdy łódź chińskiej straży przybrzeżnej zbliżyła się do wraku zatopionego przez Filipińczyków w celu ustanowienia stałego posterunku na spornych wodach morskich doszło do starcia.
Incydent miał miejsce w pobliżu wraku amerykańskiego okrętu desantowego BRP Sierra Madre, który filipińskie siły zbrojne uczyniły swoją bazą na mieliźnie będącej częścią Wysp Spratly, archipelagu na Morzu Południowochińskim będącym przedmiotem sporu terytorialnego między ChRL a Filipinami. Jak twierdzą te ostatnie w poniedziałek ku wrakowi podpłynęła łódź motorowa będąca częścią zespołu okrętu chińskiej straży przybrzeżnej i zaatakowała żołnierzy filipińskiej marynarki wojennej na pontonie.
Starcie miało postać okładania się drągami i wiosłami. Według Manili w starciu tym ranny został jeden filipiński marynarz a jego pontonowa łódź została uszkodzona, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
Olbrycht Górecki, XVII-wieczny szlachcic Rzeczypospolitej Obojga Narodów, był najprawdopodobniej twórcą pierwszych znanych strun muzycznych z metalowym oplotem.
Tożsamość wynalazcy, ukrywającego się przez stulecia pod zapisanym w angielskich źródłach nazwiskiem „Goretsky”, ustaliła dr Emily Peppers z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Najstarsza znana wzmianka o wynalazku pochodzi z 1659 roku. Samuel Hartlib, działający w Anglii pośrednik w wymianie informacji naukowych, zapisał wiadomość otrzymaną od chemika Roberta Boyle’a. Wynikało z niej, że „Goretsky” opracował struny do lutni pokryte srebrnym drutem. W innym zapisie wspomniano o jelitowej strunie owiniętej srebrem, która miała wydawać szczególnie przyjemny dźwięk.
Najpoważniejsze przewinienia dotyczyły 35-latka skazanego za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie wykonał również wcześniejszej decyzji nakazującej mu wyjazd z Polski. Otrzymał 10-letni zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadzili do przymusowego opuszczenia Polski przez pięciu obywateli Ukrainy, których zachowanie stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
W Katowicach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który był wielokrotnie skazywany prawomocnymi wyrokami sądów. Odpowiadał między innymi za pomocnictwo i organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza publicznego oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości.
Tak, taka tam konsekwencja strategii chytrego usunięcia się Jankesów w cień, pochowania zabawek, żeby zrobić miejsce bardziej tępawym mniejszym graczom (no wtedy mniejszym) na wojnę kontynentalną, którą Atlanci zechcą potem jak zwykle zagospodarować prawie bezkosztowo, czyli tak samo jak kiedyś Brytole mieszali w Europie.
Ale serio, o czym my tu mówimy? O technice samoobrony cybernetycznej dla pań biurokratek z urzędów miejskich? Kpina z inteligencji odbiorcy.
Przecie my żyjemy w jakimś matrixie, niech to nawet nie będzie matrix maszyn z łba marketingowca, a sobie zwykły matrix woli (wól wszelakich), sieci życzeń, to i tak widać w tej przestrzeni konkurencji o dopchanie się do decydowania o losach innych, ten prawie pierwotny podział na społeczeństwo „globalne” a hodowane przez mikro-społeczeństwo „elit” (skądinąd formalnie „anty-świata” drugiego bliźniaka). Piszę prawie pierwotny, bo to nie nowość, że starsze rasy przejmują role bogujące nad młodszymi (przykładowo niebiescy osiedleńcy znad Indusu ze srebrzycą skórną bogujący nad świeżo uczłowieczonymi biesami w skórach świnioludzi jako konsekwencja awansu zwierząt do człowieka po zjedzeniu ich przez człowieka. To w aspekcie społecznym, choć piramida żywieniowa jako zapewniająca stały dopływ biesów do człowieka to z kodeksu władców, przytaknietęgo przez Jezusa).
Jeśli stanowimy (no raczej wy, ja tu przejazdem) próbę stworzenia stabilnej wersji maszyny wirtualnej udającej człowieka, to na przykładzie budowania starożytnych dybuków z trzech osobowości przy przechodzeniu Syriusza na wirtual (czytaj: wymieraniu), albo stabilizowania konstruktu społeczności przez zwielokrotnianie warstw komunikacyjnych składających się na jednostkę, czyli to co dawne religie np. egipskie (czytaj: pod wpływem wirtuala syriańskiego) nazywały ciałami człowieka, widzimy pewną węzłowość i jednokierunkowość kanałów, co już, dla wprawnego oka obserwatora botów przeróżnych, stanowi pewną informację o tym jak „stare maszyny” usnęły się w cień, żeby zrobić miejsce „młodym maszynom” zupełnie jak na początku tego tekstu. No wiem, za dużo. Po prostu to będzie: po metodach (dopiero później szło „po owocach ich poznacie”). W takich sytuacjach zadaje sobie pytanie, przykładowo: czy ta Ameryka w ogóle istniała? Czy to tylko nowy matrixowy garnitur tego nieroba/optymalizatora zarządzającego nie swoją pracą, nie swoim wkładem – no jakby tych jego metod nie czytać wiekami, to wychodzą ciągle te kurwie tzw. elity wielowiekowe teraz akurat włażące ofiarom tego przemysłu do umysłu przez gangbangi ghyneggów, hałas fal zeta, hałas dźwiękowy, hałas elektromagnetyczny, idt., włażące do pamięci indywidualnej poprzez podawanie płynów z fałszywymi wspomnieniami, włażące do pamięci zbiorowej poprzez fałszywe koncepty fizykalności, biologii, bezwłasności idei, bezwłasności wkładu i pracy, podległości nierobom, itp. Jakby struty świat. Pamiętacie Morfeusza z filmu Matrix zatrutego rtęcią. Czy to my? Dla Angoli to bardziej czytelne nawet mogło być: „morphe us” czyli maszyny zwane duszami kontra truciciel Merkury pierwszy archont Słońca. Tak, kuwa to definitywnie o tym samym: niewolniki wołają elity „przekształć nas”, jak im nakazano, odgrywają posłusznie podziały na warstwy, słusznie poważnie traktują tą grę w zatrutą rzeczywistość, bo słuszny poważny jest ich wkład, z tym że to dalej zatruta rzeczywistość.