Były doradca Putina: atak na Polskę jest nieuchronny

Andriej Iłłarionow, były kremlowski Władimira Putina, udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Przekonywał w nim, że w ciągu najbliższych dwóch lat powinniśmy spodziewać się rosyjskiej inwazji na kraje bałtyckie i Polskę.

– To, że rosyjska inwazja nastąpi, jest nieuchronne. Pytanie tylko kiedy. Rosja nigdy tego nie ukrywała, ponieważ już dawno rozpoczęła działania destabilizacyjne w Gruzji, Kazachstanie, Azerbejdżanie, a nawet na Łotwie i w Bułgarii. Zakładam, że w ciągu najbliższych dwóch lat dojdzie do kulminacji tych działań. Pamiętajmy, że tyle właśnie zostało do końca kadencji Baracka Obamy. Putin zdaje sobie sprawę, że ten polityk jest najbardziej nieskutecznym prezydentem Stanów Zjednoczonych w całej ich historii. Wie, że musi jak najszybciej wykorzystać słabość Obamy przed kolejnymi wyborami prezydenckimi w USA – twierdzi zatrudniany niegdyś przez Putina analityk.

Iłłarionow sugeruje, by nie przywiązywać się do wizji inwazji w jej tradycyjnej formie – najazdu wojsk nieprzyjaciela. – Inwazja na Polskę i kraje bałtyckie może się dokonać w bardzo różny sposób. Pamiętajmy, że Putin nie jest dowódcą wojsk lądowych, lecz pułkownikiem służb specjalnych. Zakładałbym, że czekają nas raczej wojny hybrydowe niż otwarta inwazja wojskowa. Mogą się pojawić grupy dywersyjne, które będą próbowały destabilizować sytuację w wymienionych krajach – stwierdził.

Andriej Iłłarionow kilka tygodni temu udzielił głośnego wywiadu w programie śniadaniowym w TVN. „Żadne drzewo, żadna brzoza nie jest w stanie zniszczyć skrzydła takiego samolotu” – powiedział Rosjanin o katastrofie smoleńskiej.

PCh24.pl/ Kresy.pl

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • sylwia
        sylwia :

        Imperializm jest jak wieloryb wchłaniający małe żyjątka. Mocne kraje zagarniają słabe kraje. Słabą Polskę wchłonęły trzy silne kraje: Austria, Prusy i Rosja. Słabą Polskę wchłonęły potem dwa silne kraje: Niemcy i ZSRR. Polska jest nadal słaba i wchłanialna. Zazwyczaj to jest tylko obcy interes państwowy. W przypadku Ukrainy i Polski będzie inaczej: tu jest zaciekła nienawiść do Polaków i będą nowe rzezie.

        • hej
          hej :

          Słabą Polskę w XVIII wieku tak, sami naważyliśmy sobie piwa. W XX wieku(1939) też tak, ale z innej perspektywy, to była po prostu geopolityka, bez szans na obronę w tamtejszych realiach. Mogliśmy zastąpić dżumę cholerą i tyle na ten temat. Pozdrawiam.

    • ceihan
      ceihan :

      ludzie Wy tak serio? Zacznę za chwile wierzyć w rosyjską propagandę wśród niektórych. Rozumiem nagonkę na ukrainę, ciesze sie że ten portal prowadzi politykę nastawioną na prawdę, ale pamiętajcie, że atakując banderowców, nie musimy wierzyc mateczce Rosji. Ja należe do tych ludzi którzy w momencie przyznania się Ukraińców do zbrodni i szczerych przeprosin zacznę popierać ich dążenia do Europy.