Już ponad 25 tys. odwołań od decyzji o obniżeniu emerytur byłym funkcjonariuszom Służb Bezpieczeństwa PRL wpłynęło do Sądu Okręgowego w Warszawie. W 109 przypadkach decyzja o obniżce została zmieniona.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło już ponad 25 tys. odwołań od decyzji o obniżeniu emerytur byłym funkcjonariuszom Służb Bezpieczeństwa PRL. Zakończonych zostało ponad 7,6 tys. spraw. Decyzja o obniżce została zmieniona w 109 przypadkach – podała w poniedziałek Polska Agencja Prasowa (PAP).

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Obniżenie wspomnianych świadczeń nastąpiło na skutek tzw. ustawy dezubekizacyjnej, która obowiązuje od października 2017 roku. Emerytury i renty obniżono prawie 39 tys. byłym funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL. Zgodnie z ustawą nie mogą one być wyższe niż średnie świadczenie wypłacane przez ZUS.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przepisy spowodowały obniżenie emerytur i rent za okres „służby na rzecz totalitarnego państwa” – od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r.

Świadczenia byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą przekraczać średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS: emerytura – 2,1 tys. zł (brutto), renta – 1,5 tys. zł, renta rodzinna – 1,7 tys. zł.

Polska Agencja Prasowa podaje, że do warszawskiego sądu okręgowego wniesiono do końca września już ponad 25 tys. odwołań od decyzji dotyczącej obniżenia świadczeń emerytalnych na mocy tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Rozpatrzonych zostało już 7,6 tys. spraw. W 109 przypadkach decyzja została zmieniona. Sąd nie wydał żadnego wyroku, który  oddalałby odwołanie od decyzji.

W związku z postępowaniem przed Trybunałem Konstytucyjnym zawieszonych jest ponad 14 tys. spraw.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Były milicjant otrzymał wyrównanie emerytury. Prawdopodobnie pierwsza taka sytuacja w Polsce

Sprawa została zainicjowana pytaniem Sądu Okręgowego w Warszawie. Dotyczyło ono zgodności z konstytucją przepisów tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Warszawski są zasugerował jej niezgodność z konstytucją.

Pytanie było też związane ze sposobem i trybem uchwalenia ustawy, a także „wątpliwości, czy spełnione zostały merytoryczne przesłanki do ich uchwalenia”. We wtorek Trybunał ma ogłosić wyrok w opisywanej sprawie.

Ustawa została przyjęta przez Sejm 16 grudnia 2016 r.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W połowie września Sąd Najwyższy uznał, że nie należy jedynie na podstawie przynależności do określonej formacji z czasów PRL stwierdzać, że dana osoba służyła na rzecz totalitarnego państwa. SN podkreślił, że powinny być brane pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy oraz powinna zostać przeprowadzana indywidualna weryfikacja czynów danej osoby. Odnosząc się do sprawy w TK sędziowie SN wskazali, że Trybunał orzeka o zgodności ustawy z konstytucją, zaś SN odpowiedział, jak należy rozumieć określone zapisy, a także, że oba rozstrzygnięcia nie konkurują ze sobą.

pap / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Czeslaw
    Czeslaw :

    Nie było by tego problemu gdyby sejm przyjął projekt KPN. Ustawa o Restytucji Niepodległości została zgłoszona przez ówczesny klub parlamentarny Konfederacji Polski Niepodległej w 1992 r.
    Projekt tej ustawy, oprócz KPN, poparli jedynie posłowie Solidarności i Porozumienia Ludowego (PSL-PL, lider – Gabriel Janowski)
    W głosowaniu 31 stycznia 1992 r. projekt upadł nawet bez skierowania do dalszego procedowania, posłowie z klubu Porozumienia Centrum też byli przeciwko. Lewicowi politycy byli przeciwko z przyczyn ideowych a prawicowi z przyczyn kunktatorstwa politycznego – rywalowi nie przyznaje się racji nawet gdy to jest z korzyścią dla sprawy. Ponadto KPN nie była uczestnikiem okrągłego stołu.