Zdaniem brytyjskiego ministra obrony, Bena Wallace’a, Rosja to „najbardziej bezpośrednie i palące zagrożenie dla Europy”, a przyjmowane dotychczas środki, mające ją odstraszyć, są nieskuteczne. Uważa, że wojna na Ukrainie może wyjść poza jej granice.

We wtorek minister obrony Wielkie Brytanii, Ben Wallace, scharakteryzował Rosję jako „najbardziej bezpośrednie i palące zagrożenie dla Europy”. Jego zdaniem, „jest coraz bardziej jasne, że prezydent [Rosji Władimir – red.] Putin nie może zostać odstraszony przez groźbę kary lub kosztów nakładanych na jego naród”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Jestem poważny, gdy mówię, że jest bardzo realne niebezpieczeństwo, że Rosja zaatakować szerzej [pojętą – red.] Europę – powiedział Wallace.

Przeczytaj: Johnson: Jeśli Rosja wygra wojnę, żaden kraj na świecie nie będzie bezpieczny

Czytaj także: Brytyjski minister grozi Rosjanom „skopaniem tyłka”

Sekretarz obrony Wielkiej Brytanii potępił też politykę poprzednich rządów, zarówno Konserwatystów, jak i Laburzystów, gdy przez dążenie do oszczędności i cięć z wojsku osłabiano siły zbrojne. Powiedział, że w ten sposób odcinano kupony od „pokojowej dywidendy”, spowodowanej upadkiem ZSRR. Wallace pochwalił zarazem decyzję premiera Borisa Johnsona z 2020 roku o zwiększeniu budżetu obronnego państwa.

Brytyjskie media zwracają uwagę na oczekiwania, iż budżet ten znów zostanie zwiększony, biorąc pod uwagę rosnące zagrożenie na Wschodzie. Sam Wallace nie wspomniał o żadnych nowym, konkretnym zwiększeniu wydatków na obronność. Powiedział jednak, że Wielka Brytania musi więcej inwestować w tę sferę, by poradzić sobie z zagrożeniami – nie tylko ze strony Rosji, ale też Chin i innych państw. – Zawsze mówiłem, że gdy zmienia się zagrożenie, to w ślad za nim musi zmienić się finansowanie.

BBC podaje, że słowa Wallace’a padły w kontekście apelu Partii Konserwatywnej o zwiększenie wydatków na obronność o wskaźnik wyższy niż inflacja. Część komentatorów uważa, że wniosek ten może jednak zostać odrzucony przez rząd Johnsona, z uwagi na szybko rosnące ceny.

Wcześniej brytyjski premier, pytany w o przyszły poziom wydatków budżetowych na obronność, odmówił komentarza. Powiedział jednak, że próg 2 proc. PKB to dolny, a nie górny poziom. Twierdził też, że to, iż inne kraje też zwiększyły wydatki na obronność jest zasługą jego rządu i prowadzenia aktywnego lobbingu w tej sprawie.

W tym miesiącu nowy naczelny dowódca brytyjskiej armii, generał Patrick Sanders oświadczył, że Wielka Brytania musi mieć armię zdolną do walki w Europie i pokonania Rosji.

BBC / news.sky.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz