Według MSZ Ukrainy, wypowiedzi ukraińskiego ambasadora w Berlinie, Andrija Melnyka, który bronił Stepana Bandery i uzasadniał zbrodnie na Polakach, to jego „osobista opinia”, która nie odzwierciedla stanowiska władz w Kijowie.

Jak pisaliśmy, ambasador Ukrainy w Niemczech, Andrij Melnyk, wywołał poruszenie w niemieckiej prasie odmawiając odcięcia się od lidera OUN, Stepana Bandery, zaprzeczając jego odpowiedzialności za zbrodnie na Żydach, a także usprawiedliwiając zbrodnie banderowców na Polakach. Wywiad Melnyka został opublikowany w środę, przy czym temat w Polsce nabrał rozgłosu dzień później.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czwartek do sprawy oficjalnie odniosło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. W opublikowanym komunikacie rzecznik ministerstwa, Ołeh Nikołenko zaznaczył, że Ukraina jest przekonana co do tego, że stosunki ukraińsko-polskie są obecnie „na swoim szczycie”.

„Ukraina jest Polsce wdzięczna za bezprecedensowe wsparcie w walce z agresją Rosji. Nic nas nie podzieli, ponieważ jak w Kijowie, tak u w Warszawie jest pełne zrozumienie dla konieczności zachowania jedności w obliczu palących zagrożeń” – zaznacza MSZ Ukrainy.

„Słowa ambasadora Ukrainy w Niemczech, Andrija Melnyka, wypowiedziane w wywiadzie dla niemieckiego dziennikarza, są jego prywatnym zdaniem [dosł. osobistą opinią – red.] i nie odzwierciedlają stanowiska MSZ Ukrainy” – poinformowano w oświadczeniu.

Przeczytaj: Konsul Ukrainy w Monachium o Stepanie Banderze: Bohaterowie nie umierają i kontynuują walkę

Do sprawy odniósł się także szef polskiej dyplomacji, Zbigniew Rau. Poinformował, że rozmawiał o tym ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, Dmytro Kułebą.

„Odbyłem rozmowę z moim przyjacielem, Ministrem Spraw Zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebą w związku z fałszującymi historię wypowiedziami Ambasadora Ukrainy w Niemczech. Podziękowałem ministrowi Kułebie za szybką publiczną interwencję w tej sprawie” – napisał minister na Twitterze. Dodał, że „Polska i Ukraina wspólnie muszą stawiać czoła zarówno próbom prowokacji, jak i brakowi rozwagi i odpowiedzialności”. Kułeba na Twitterze nie odniósł się do wpisu Raua, choć został w nim „oznaczony”.

Czytaj także: Szef MSZ i Ambasador RP „powitani” banderowską flagą w Stanisławowie [+FOTO]

Należy zaznaczyć, że wcześniej w podobnych przypadkach ukraińska dyplomacja oficjalnie reagowała inaczej.

W 2016 roku ukraińskie MSZ wezwało na rozmowę Wiesława Mazura, wówczas Konsula Generalnego RP we Lwowie. Wcześniej, podczas przesłuchania przed sejmową komisją, nazwał Stepana Banderę „bandytą” i twierdził, że Ukraińcy słabo znają swoją historię.

Na początku 2020 roku ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy wezwało do siebie ambasadora RP w Kijowie Bartosza Cichockiego. Powodem spotkania były ostatnie krytyczne wypowiedzi Cichockiego na temat gloryfikacji OUN-UPA na Ukrainie.

Dodajmy, że w tym samym czasie rzeczniczka MSZ Ukrainy, komentując oświadczenie ambasadorów Polski i Izraela potępiające kult działaczy OUN-UPA na Ukrainie, usprawiedliwiała kult Bandery w swoim kraju. Zaznaczyła, że Ukraina sama wyznacza i upamiętnia swych bohaterów i wyraźnie zasugerowała, że za tym oświadczeniem stoi interes Rosji. Jej wypowiedź skrytykowała Ambasada RP w Kijowie.

Przeczytaj: Szef ukraińskiego MSZ: nie odwrócimy się od Bandery, to nasz bohater

Czytaj także: Ambasada Ukrainy oburzona słowami serbskiego ministra – poszło o banderowców

Przypomnijmy też sprawę Wasyla Maruszczynecia, konsula Ukrainy w Hamburgu, który przez długi czas publikował na Facebooku posty ze swastykami i wzywające do odbierania ziem Polsce i Węgrom. Dopiero nagłośnienie jego działań wywołało reakcję ukraińskiego MSZ. Konsul-neonazista został zawieszony. Okazało się przy tym, że w ukraińskim ministerstwie spraw zagranicznych najpewniej już wcześniej znano jego skandaliczne poglądy.

Jak informowaliśmy, w trakcie ponad 3-godzinnego wywiadu ambasador Ukrainy w Niemczech, Andrij Melnyk, został zapytany o stosunek do przywódcy OUN Stepana Bandery. Ukraiński dyplomata zbrodnie OUN (dokonywane wraz z jej zbrojnym ramieniem – UPA) na Polakach relatywizował i uzasadniał polityką II RP wobec Ukraińców, którzy według niego „byli prześladowani w sposób, który trudno sobie wyobrazić”. Niezgodnie z prawdą twierdził przy tym, że Ukraińcy stanowili jedną czwartą populacji Polski [w rzeczywistości było ich około 14 proc. – red.].  Deklarował, że w tamtym czasie Polska była dla Ukraińców „takim samym wrogiem jak nazistowskie Niemcy i Sowieci”.

Melnyk zgodził się, że w czasie II wojny światowej dochodziło do „masakr” Polaków przez Ukraińców, ale twierdził, że „takich samych masakr dokonywali również Polacy na Ukraińcach”. Podawał liczbę „kilkudziesięciu tysięcy” Ukraińców jakoby zamordowanych przez Polaków. Ambasador zarzucał Polakom, że „upolityczniają historię” zbrodni na swoich rodakach. Opowieści o zbrodniach banderowców na „setkach tysięcy Żydów” nazywał „rosyjską narracją”, która znajduje wsparcie w Polsce, Izraelu i Niemczech. Gdy prowadzący rozmowę powiedział, że nie rozumie, „jak można nazywać masowego mordercę Żydów i Polaków bohaterem”, Melnyk zaprzeczył odpowiedzialności Bandery za zbrodnie: „Bandera nie był masowym mordercą Żydów i Polaków”.

Wypowiedzi Melnyka na temat Stepana Bandery zostały zauważone przez niemiecką prasę. Bild napisał, że ukraiński dyplomata „broni kontrowersyjnego bohatera narodowego”. Frankfurter Rundschau zastanawia się, czy ukraiński dyplomata dopuścił się rewizjonizmu historycznego. Portal Der Westen napisał, że Melnyk swoimi słowami „wywołał skandal”.

CZYTAJ TAKŻE: Ambasador Ukrainy oburzony krytyką Bandery

Przypomnijmy, że zrównywanie ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów z polskimi atakami odwetowymi to stała linia ukraińskiej polityki historycznej. W rzeczywistości liczba ofiar ukraińskiego ludobójstwa wielokrotnie przewyższała liczbę ofiar polskich odwetów. Także zaprzeczanie odpowiedzialności Stepana Bandery za masowe zbrodnie jest niezgodne z faktami historycznymi. OUN, na czele której stał Bandera, przygotowywała się w 1941 roku do inwazji III Rzeszy na ZSRR, m.in. opracowując swoje instrukcje dopuszczające dokonywanie zbrodni m.in. na Polakach i Żydach. W efekcie na terenach zajmowanych przez Wehrmacht dochodziło do zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów – zarówno wspólnie z Niemcami, jak i na własną rękę. Zbrodnie były kontynuowane nawet po tym, jak Bandera został internowany przez Niemców w związku z nieuzgodnioną z nimi proklamacją ukraińskiego państwa.

Stepan Bandera był przed drugą wojną światową działaczem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, a potem szowinistycznej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Obie organizacje stawiały sobie za cel oderwanie Kresów Południowo-Wschodnich od Polski i posługiwały się w tym celu metodami terrorystycznymi wymierzonymi w urzędników, policjantów, polityków II Rzeczpospolitej, ale też w jej zwykłych mieszkańców. W latach 1933-1934 Bandera była szefem Egzekutywy Krajowej OUN. Aresztowany i osądzony za organizację zabójstwa polskiego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, został skazany na karę śmierci, którą, na mocy amnestii, zamieniono na dożywotnie więzienie.

Wypuszczony z więzienia we wrześniu 1939 r. znów zaangażował się w działalność OUN, doprowadzając do rozłamu w niej i stając na czele jednej z jej frakcji. Fanatyczny szowinista próbował po ataku Niemiec na ZSRR w 1941 r. powołać państwo ukraińskie pod protektoratem tych pierwszych. Został za to internowany przez hitlerowców. Uwolniony w 1944 r. próbował organizować struktury polityczne i wojskowe kolaborujące z Niemcami.

Po wojnie Bandera kontynuował działalność w Monachium. Współpracował tam z wywiadem RFN. Został zamordowany w 1959 r. przez agenta radzieckich służb specjalnych.

Kresy.pl / mfa.gov.ua

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. lp
    lp :

    Hitler czy Himmler też osobiście nie mordowali, jednakże nikt nie ma wątpliwości że byli zbrodniarzami. Polskie MSZ zalicza właśnie kolejną kompromitację bo Melnyk powinien zostać odwołany natychmiast z funkcji ambasadora, zresztą to jego nie pierwszy taki „wybryk”.

  2. franciszekk
    franciszekk :

    Czy to tylko zbieżność imienia i nazwiska byłego OUN-sty i aktualnego ambasadora Ukrainy?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrij_Melnyk
    Podsumowanie byłej i obecnej sytuacji odnośnie Ukraińców w.g. słynnego powiedzonka cytat „jak Kalemu ktoś źle robi to NIEDOBRZE ale jak Kali źle komuś zrobił to DOBRZE!
    Oby było skuteczną PRZESTROGĄ zmodyfikowane słynne polskie przysłowie – głupi Polak zarówno przed SZKODĄ jak i po SZKODZIE!!!!!…..

  3. jaro7
    jaro7 :

    Jest urzędnikiem państwowym i reprezentuje poglądy rządu.A skoro go nie odwołują to znaczy że maja dokładnie takie same poglady i dla POLAKÓW nie jest to zaskoczeniem.Ale sługi narodu ukraińskiego będą udawać że to „deszcz pada”.Obecni politycy i media to kumulacja wszelkiej masci miernot.

  4. Czeslaw
    Czeslaw :

    Okres II-ej Rzeczpospolitej – Sprowokowane blisko 200 akcjami terrorystycznymi ukraińskich szowinistów w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim, władze II Rzeczpospolitej postanowiły podjąć zdecydowane działania przeciwko zamachowcom.
    Decyzję w sprawie pacyfikacji osobiście podjął, pełniący wówczas funkcję premiera, marszałek Józef Piłsudski.
    30 stycznia 1932 r. Liga Narodów oddala skargę Ukraińców
    „Polska nie prowadzi przeciwko Ukraińcom polityki prześladowań i gwałtów” – tak brzmiał fragment uchwały Ligi Narodów w sprawie skargi na pacyfikację południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej.
    Okres wolnej i niepodległej Ukrainy – 25 Lutego 2010 Parlament europejski rezolucja potepia decyzje Juszczenki o mianowaniu Bandery i Szuchewycza bohaterami ukrainy – czyli cala unia
    Ambasador Izraela na Ukrainie Joel Lion wyraża sprzeciw iż na Ukrainie będzie gloryfikowany „ukraiński nacjonalista, który kolaborował z nazistami podczas II wojny światowej”.
    „To, że taka postać jak Stepan Bandera
    – nazistowski kolaborator podczas II wojny światowej, który jest głęboko kontrowersyjny w ukraińskim społeczeństwie i poza nim – będzie upamiętniona w taki sposób, jest głęboko niepokojące”
    – oznajmił wiceprzewodniczący Światowego Kongresu Żydów , Robert Singer.
    kwiecien 2018
    Ponad 50 przedstawicieli Kongresu USA z obu partii potępiło we wspólnym liście prawo uchwalone na Ukrainie, które ich zdaniem „gloryfikuje nazistowskich kolaborantów”
    Wśród objętych nowym prawem postaci i organizacji historycznych sygnatariusze listu wymieniają Stepana Banderę, Romana Szuchewycza, Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). „Te organizacje paramilitarne i osoby w niektórych przypadkach kolaborowały z nazistami i ponoszą odpowiedzialność za śmierć tysięcy Żydów, 70-100 tys. Polaków i (przedstawicieli) innych mniejszości etnicznych w latach 1941-1945”.
    Ambasador nie zdymisjonowany, na Ukrainie nadal stoją pomniki zbrodniarzy, dzieci śpiewaja o nich piosenki itd.itp. Z.Rau ośmiesza się, po prostu ukraińskie MSZ napluło mu w twarz a on im za to dziękuje. Tragedia i hańba dla Polski!