27 marca 2025 roku w Warszawie podpisano pierwszą umowę wykonawczą na dostawy bojowych wozów piechoty Borsuk. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele rządu oraz polskiego przemysłu zbrojeniowego.
W uroczystości podpisania umowy uczestniczyli wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, sekretarze stanu w MON Paweł Bejda i Cezary Tomczyk, a także ministrowie spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak oraz aktywów państwowych Jakub Jaworowski.
Umowa została zawarta pomiędzy Agencją Uzbrojenia, reprezentującą Skarb Państwa, a konsorcjum złożonym z Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. oraz Huty Stalowa Wola S.A. Na jej mocy Siły Zbrojne RP otrzymają 111 bojowych wozów piechoty Borsuk. Wartość kontraktu wynosi około 6,57 miliarda złotych brutto, a realizacja dostaw ma nastąpić w latach 2025–2029. Oznacza to, że do polskiej armii będzie każdego roku dostarczane około 20 wozów, a przypomnijmy, że jeszcze w 2023 roku planowana produkcja nowego bojowego pływającego wozu piechoty Borsuk w Hucie Stalowa Wola to 100 sztuk rocznie.
Umowa obejmuje również pakiet szkoleniowy, logistyczny oraz opracowanie niezbędnej dokumentacji technicznej i badań odbiorczych.
Zobacz też: Brazylia interesuje się Piorunami i Borsukami
Podczas wydarzenia szef MON podkreślił znaczenie tej inwestycji zarówno dla polskiego wojska, jak i krajowego przemysłu zbrojeniowego.
– Jesteśmy dumni z tego kontraktu. Doprowadziliśmy do finału. (…) Polska jest bezpieczniejsza, Wojsko Polskie jest bogatsze w lepsze uzbrojenie. Bezpieczeństwo i gospodarka – te dwie rzeczy łączą się w Borsuku. Bezpieczeństwo, które zyskujemy dzięki doskonałemu sprzętowi polskiej myśli technicznej i gospodarka, bo wszystkie te pieniądze trafiają do polskich firm zbrojeniowych. Spełniamy naszą obietnicę inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy. (…) To powoduje, że wzmacniamy polski przemysł zbrojeniowy i będziemy to kontynuować. Budujemy silną, odporną armię. Budujemy silne i odporne społeczeństwo – mówił minister Kosiniak-Kamysz.
Z kolei wiceminister Paweł Bejda zwrócił uwagę na fakt, że produkcja wozów Borsuk w Polsce wpisuje się w strategię rządu dotyczącą krajowej produkcji uzbrojenia.
– Stało się. Borsuka będziemy produkować w Polsce. Sto procent polskiej myśli technologicznej. Wypełniamy to, z czym szliśmy do wyborów z panem premierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, mówiąc, że przynajmniej 50% wydatków na zbrojenia zostanie w polskich zakładach zbrojeniowych. Dzisiaj wypełniamy to nasze przyrzeczenie. 6,5 miliarda złotych zostanie w polskich zakładach zbrojeniowych. To jest nie tylko wielki dzień dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, ale również wielki dzień dla polskiego wojska – podkreślił Bejda.
Sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk zaznaczył, że Borsuk to nowoczesny sprzęt, który może konkurować na rynkach zagranicznych.
– Borsuk to najnowocześniejszy wóz bojowy w swojej klasie na świecie. (…) My jesteśmy dzisiaj w stanie być absolutnie konkurencyjni, jeżeli chodzi o przemysł zbrojeniowy. (…) Nie miejmy kompleksów. (…) Kupujcie w Polsce. Mamy najwyższej klasy produkty takie jak Borsuk, jak Rak, jak Piorun czy karabin Grot. To są dzisiaj elementy uzbrojenia, które walczą, jak to się mówi, na Ukrainie i świetnie sprawdzają się w boju. (…) Musimy zrobić wszystko, aby Polska stała się potęgą w przemyśle zbrojeniowym – podsumował Tomczyk.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości skrytykowali działania rządu, podkreślając, że ministrowie gabinetu Donalda Tuska przypisują sobie sukcesy związane z programem bojowego wozu piechoty Borsuk, mimo że kluczowe decyzje zapadły wcześniej. Wskazali również na różnicę między obecną umową a wcześniejszymi planami dotyczącymi skali produkcji.
Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że prace nad projektem nabrały tempa dopiero po 2018 roku, kiedy to opracowano pełne wymagania techniczne i stworzono infrastrukturę do produkcji Borsuka. Zaznaczył, że za czasów poprzednich rządów PO-PSL część Huty Stalowa Wola została sprzedana chińskim podmiotom, co – według niego – opóźniło realizację projektu.
„Obecny rząd, jak ma w zwyczaju, przypisuje sobie sukces związany z wdrożeniem BWP Borsuk do Sił Zbrojnych RP. (…) Umowa ramowa na 1400 BWP Borsuk została podpisana w lutym 2023 r. Dziś MON podpisuje umowę na… 111 sztuk. Kompromitacja” – napisał Błaszczak na platformie X.
Były szef MON dodał również, że umowa mogła zostać podpisana już w połowie 2023 roku, jednak nowy rząd odwlekał jej finalizację mimo trwającej wojny na Ukrainie. W ocenie polityków PiS obecny kontrakt nie odpowiada wcześniejszym założeniom, które przewidywały dostarczenie 1400 pojazdów, a nie 111.
Znany publicysta ds. wojskowości twierdzi, że Borsuk jest w całości dziełem polskich inżynierów i nasz kraj ma pełne prawa do konstrukcji. To znaczy, że jeśli będzie potrzebne wprowadzenie modyfikacji w Borsuku, nie trzeba będzie ich konsultować z zagranicznymi partnerami.
#Borsuk
Ile Borsuka jest w Borsuku? pic.twitter.com/e2PFdbQyak— Jarosław Wolski (@wolski_jaros) March 27, 2025
Zobacz też: Ciężki Bojowy Wóz Piechoty z Polski. Huta Stalowa Wola kontynuuje prace nad własną ofertą
Kresy.pl































