W sobotni wieczór, 11 kwietnia 2026 roku, podczas czuwania modlitewnego zwołanego w intencji zakończenia konfliktów zbrojnych, papież Leon XIV skierował do wiernych jedno z najmocniejszych wezwań swojego pontyfikatu. Apelował do „milionów, miliardów mężczyzn i kobiet”, którzy wierzą w pokój, o wspólne zaangażowanie przeciw „szaleństwu wojny”.

W nabożeństwie uczestniczyli kardynałowie i przedstawiciele Kurii Rzymskiej, duchowieństwo oraz liczni wierni świeccy. Obecny był także korpus dyplomatyczny akredytowany przy Stolicy Apostolskiej, w tym przedstawiciele Stanów Zjednoczonych oraz państw Bliskiego Wschodu. Wśród uczestników znalazł się również arcybiskup Teheranu, Dominique Joseph Mathieu.

Papież podkreślił, że współczesne konflikty są w dużej mierze skutkiem „bałwochwalstwa pieniądza i władzy”, a także prób przypisywania przemocy religijnego uzasadnienia. „Nie, Bóg nie może być z tymi, którzy dokonują rzezi ludności cywilnej. Bóg jest z tymi, którzy cierpią, z tymi, którzy umierają pod gruzami” – zaznaczył.

„Modlitwa jest tamą wobec urojenia wszechmocy”

Centralnym punktem wystąpienia było wskazanie na duchowy wymiar sprzeciwu wobec przemocy. „Modlitwa jest tamą wobec tego urojenia wszechmocy, które wokół nas staje się coraz bardziej nieprzewidywalne i agresywne, ponieważ ten, kto się modli, ma świadomość własnych ograniczeń i nie zabija ani nie grozi” – mówił Leon XIV. Dodał, że jest to „dokładne przeciwieństwo postawy tego, kto czyni z samego siebie i ze swojej władzy niemy, ślepy i głuchy bożek, któremu poświęca wszelkie wartości i żąda, aby cały świat ugiął kolana”.

W dalszej części wystąpienia papież skierował bezpośredni apel do przywódców politycznych: „Stop! Nadszedł czas na pokój! Zasiądźcie przy stole dialogu i mediacji, a nie przy stole, przy którym planuje się zbrojenia i podejmuje śmiercionośne decyzje!”.

Papież odwołał się również do dramatycznych świadectw dzieci dotkniętych wojną, przywołując obrazy śmierci ich rówieśników w Gazie, Iranie, na Ukrainie i innych regionach świata. Wezwał, aby ich głos stał się moralnym punktem odniesienia dla działań społeczności międzynarodowej.

Wystąpienie wpisuje się w szerszy kontekst papieskich apeli o pokój, w tym wcześniejsze wezwanie z 7 kwietnia w Castel Gandolfo, gdzie Leon XIV zachęcał obywateli Stanów Zjednoczonych do wywierania nacisku na swoich przedstawicieli w celu powstrzymania eskalacji wobec Iranu.

Czytaj też: Trump grozi „unicestwieniem cywilizacji”. Leon XIV: „To jest nie do przyjęcia”

Na kilka dni przed Wielkanocą oraz w przeddzień Paschy Kościołów wschodnich papież podkreślił, że modlitwa nie oznacza ucieczki od odpowiedzialności. Wskazał na konieczność „wiary w miłość, w umiar, w dobrą politykę”, która nie odrzuca dialogu i negocjacji, lecz dąży najpierw do zawieszenia broni, a następnie do trwałych porozumień pokojowych.

Czytaj też: Media: Pentagon groził Kościołowi „niewolą awiniońską”

Kresy.pl / Vatican News / Reuters

Tagi: , , ,
forma płatności