Fałszywe oskarżenia Rosji o to, że Kijów posiada broń biologiczną i chemiczną, pokazują, że prezydent Rosji Władimir Putin rozważa jej użycie w wojnie z Ukrainą – stwierdził w poniedziałek prezydent USA Joe Biden. Ostrzegł też przed możliwym rosyjskim cyberatakiem na sektor prywatny.

Putin jest przyparty do ściany i daje teraz fałszywe sygnały, które fabrykuje, w tym twierdzenia, że my, Amerykanie, mamy w Europie broń biologiczną i chemiczną, co jest po prostu nieprawdą – powiedział Joe Biden, cytowany przez agencję Reuters. Słowa padły w czasie spotkania prezydenta USA z biznesmenami.

„Rosjanie sugerują, że Ukraina ma broń biologiczną i chemiczną. To jasna oznaka, że Putin rozważa użycie obu rodzajów tych broni” – dodał.

Biden powiedział także, że obecnie „czynem patriotycznym” jest lepsze zabezpieczenie firm przed ewentualnymi rosyjskimi cyberatakami. Jego zdaniem  cyberataki mogą być odpowiedzią Rosji na zachodnie sankcje wprowadzone w związku z agresją na Ukrainę. „Rosja może być w trakcie przygotowań do takiego ataku. Według naszego wywiadu państwo rosyjskie przewiduje takie działania” – powiedział.

„Wzywam naszych partnerów z sektora prywatnego do natychmiastowego wzmocnienia cyberobrony” – zaapelował.

Michaił Mizincew, naczelnik Narodowego Centrum Zarządzania Obroną Rosji, stwierdził w sobotę, że ukraińscy nacjonaliści planują ataki chemiczne w kilku ukraińskich regionach w przypadku, gdyby rosyjskie wojska wkroczyły na te terytoria. Wcześniej brytyjskie ministerstwo obrony ostrzegło przed możliwością przeprowadzenia operacji pod fałszywą flagą przez Rosjan.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował w pierwszej połowie marca, że Rosja może użyć broni chemicznej w inwazji na Ukrainę i że takie posunięcie byłoby zbrodnią wojenną.

„Unia Europejska odnotowuje 'oznaki’ możliwego użycia przez Rosję w wojnie na Ukrainie broni chemicznej lub biologicznej i wzywa do powstrzymania eskalacji działań wojennych oraz wykorzystywania zakazanej broni” – powiedział z kolei rzecznik Komisji Europejskiej ds. zagranicznych Peter Stano.

Brytyjski podsekretarz Stanu ds. Sił Zbrojnych James Heappey deklarował, że Rosja powinna dwa razy zastanowić się nad podjęciem tego typu działań, ponieważ mogłoby to wywołać „odpowiedź międzynarodową”.

Pytany o to, czy byłaby to „czerwona linia”, której przekroczenie spowodowałoby interwencję NATO, odparł: „Nie sądzę, aby podejmowanie jakichkolwiek wyraźnych zobowiązań w tej chwili w kwestii tego, gdzie znajduje się ta czerwona linia, było pomocne. Ale myślę, że prezydent Putin musi wiedzieć, że kiedy inne kraje użyły broni chemicznej, wywołało to reakcję międzynarodową”.

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz