Chociaż o Budsławiu, narodowym sanktuarium Maryjnym Białorusi, mówi się, że jest białoruską Częstochową, to historycznie takie zaszczytne miano przynależy Białyniczom.

Białynicze – historyczna białoruska Częstochowa

Białynicze, mała miejscowość nad rzeka Drucią, prawym dopływem Dniepru, w dawnym województwie witebskim I Rzeczypospolitej, słynne sanktuarium Maryjne. Obecnie miasto rejonowe w obwodzie mohylewskim, przy trasie Mińsk-Mohylew, 11 tys. mieszkańców w 2010.



Kościół i klasztor w Białyniczach ufundował (1624-1628) kanclerz i hetman wielki litewski Lew Sapieha, który uposażył klasztor wioskami: Cerkowiszcze, Cichcin, Perona i Uholszczyzna.

Według podań karmelici długo poszukiwali malarza mogącego namalować oblicze Matki Bożej, aż w 1634 roku ofiarował im namalowany na okiennicy obraz tajemniczy wędrowny malarz – anioł. Postać Maryi z Dzieciątkiem Jezus miała niedokończona szatę, o wykończenie której miała zadbać, zdaniem autora, sama Matka Boża.

Rzeczywiście, po roku 1635 marszałek wielki litewski Księstwa Krzysztof Zawisza ozdobił obraz kosztowną sukienką, a podkanclerz Kazimierz Lew Sapieha, syn fundatora klasztoru,

przyozdobił ołtarz klejnotami oraz urządził w klasztorze drukarnię. Według innych źródeł karmelici otrzymali obraz w 1635 roku za pośrednictwem Lwa Sapiehy, od Bazylianów z kutejskiego monasteru na przedmieściach Orszy.

W obliczu rabunku, zbrodni i pożogi jaka niosły wojska moskiewskie na kresach Rzeczypospolitej, jesienią 1655 roku obraz Maryi przeniesiono do Lachowicz w województwie nowogródzkim. Należąca do Pawła Sapiehy, hetmana litewskiego, twierdza broniła się w tym samym czasie co Częstochowa przed Szwedami.

Pomimo trzymiesięcznego oblężenia (1660) i znacznych posiłków pod wodza Iwana Chowańskiego, twierdza nie została zdobyta. Krótko po tym Chowański został rozbity przez wojska Stefana Czarnieckiego i Pawła Sapiehy. W powszechnej opinii odparcie nieprzyjaciół nie byłoby możliwe bez wstawiennictwa Matki Bożej. W pamięci współczesnych cudowna obrona twierdzy w Lachowiczach była równie znana jak obrona Jasnej Góry.

„Nieskończone oddaję Tobie Panno dzięki

Żeś mię nieprzyjacielskiej uchowała ręki

Przez Cię Lachowickiego Zamku obroniłem

Przez Cię szturmy Moskiewskie i Szwedzkie odbiłem

Potem w szturmie pod Wilnem będąc postrzelony

Leżałem od Medyków wszystkich opuszczony

Lecz gdy Twojej opiece zdrowie poleciłem

Na Twoją jeszcze pomoc w polu mortus ożyłem”

(Napis na jednym z wotów ofiarowanych sanktuarium w Białyniczach)

Wtedy, jak pisze w pamiętniku Jan Chryzostom Pasek, Polacy zgodnie z Litwinami :

„idąc, odprawiali swoje nabożeństwa, śpiewali godzinki, kapelani na koniach jadąc słuchali spowiedzi. Każdy dysponował się, żeby był jak najgotowszy na śmierć”.

Po zwycięstwie Czarniecki z Sapiehą triumfalnie wchodzili do Lachowicz i wraz z tłumami chóralnie odśpiewali Te Deum Laudamus przed obrazem z Białynicz, a był to dzień Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny ( 31maja).

Wizerunek z Białynicz pozostał w bezpiecznych Lachowiczach ponad wiek. Dzięki zabiegom karmelitów i poparciu księżnej Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny, uroczyście powrócił w 1760roku do Białynicz, do nowego kościoła.

Po zbadaniu przez specjalną komisję cudów dokonanych za przyczyną Matki Bożej Białynickiej papież Benedykt XIV w roku 1756 wydał bullę z zezwoleniem na koronację obrazu. Okazałe ceremonie koronacyjne odbyły się dopiero w 1761 roku. Złote korony wykonano ze składek zbieranych w całej Rzeczypospolitej, a zwłaszcza od wielmożów litewskich Michała Radziwiłła i Jerzego Ogińskiego.

Już kilka dni przed uroczystością wystrzelono „ (…) sto razy z moździerzów klasztornych przy odgłosie trąb i kotłów (…). „Te Deum Laudamus” śpiewane było i Msza św. Przed Obrazem Najświętszej Maryi Panny odprawiała się z rezonacją kapeli klasztornej”.

Zjechały na koronacje chorągwie rycerstwa: „ (…) sto konna Nadworna J.W. Imci Pana Michała z Kozielska Ogińskiego, Pisarza Polnego W. X. L., ze wszystkimi Officerami w Paradnym Mundurze na dzielnych koniach. Przyprowadzono 30 sztuk armat wielkich z Litwy (…)”. Dwa dni później przyjechał biskup Smoleńska Jerzy Mikołaj Hylzen „w karecie paradnej”. Cudowny obraz Matki Bożej został ukoronowany 20 września 1761 roku.

Po rekoronacji obrazu 6.06.1856 władze carskie nasiliły ataki propagandowe na świątynię będącą ostoją polskości i wiary na tych terenach, aby wreszcie w 1876 zamknąć kościół i zamienić go na trzecią w Białyniczach cerkiew.

Kiedy w 1924 roku bolszewicy urządzili w kościele muzeum ateizmu, wierni katolicy ukryli obraz tak dobrze, że do dziś nie wiadomo, gdzie się znajduje. W latach 60tych ubiegłego wieku kościół i klasztor wysadzono w powietrze. W 1996 roku stała prowizoryczna kaplica.

Cudowny obraz doczekał się wielu kopii m.in. w kościele karmelitów na Lesznie w Warszawie (zaginął w powstaniu warszawskim), w Mohylewie na Białorusi, w Księżycach oraz w Woli Gułowskiej koło Kocka, sanktuarium Matki Bożej patronki żołnierzy września 1939.

Źródło:www.rzecz-pospolita.com

Białynicze – białoruska Częstochowa

Najstarszy znany dziś wizerunek Matki Bożej Białynickiej, z połowy XVII wieku, pochodzi ze wsi Snów znajdującej się koło Baranowicz. Łaskami słynący obraz Matki Bożej Białynickiej jest drugim na Białorusi, po obrazie Matki Bożej Żyrowickiej, który koronowany był papieskimi koronami. Dopiero 234 lata po tym wydarzeniu odbyła się koronacja Matki Bożej Budsławskiej – patronki Białorusi.

Obraz Matki Bożej Białynickiej jest w pewnym stopniu tajemniczy. Od drugiej połowy XIX stulecia rozpoczyna się niemal detektywistyczna, bardzo kontrowersyjna historia o jego istnieniu w białynickim kościele karmelitów. Według niektórych raportów, po zamknięciu kościoła obraz przechowywano w muzeum mohylewskim razem z krzyżem Eufrozyny Połockiej, skąd razem tajemniczo zniknęły.

Problemowi historii pochodzenia, cudów i zniknięcia koronowanego obrazu, historii Zakonu Karmelitów na Białorusi, konserwacji rzymskokatolickich zabytków historii i kultury, poświęcona była konferencja, zorganizowana przez Białoruskie Towarzystwo Dobrowolnej Ochrony Zabytków Historii i Kultury, krajową kampanię „Budźma Białorusinami”, parafię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława w Mohylewie, Mohylewskie Obwodowe Muzeum Sztuki. Podczas tej konferencji wystąpili przedstawiciele Towarzystwa Ochrony Zabytków z Mińska i Mohylewa, naukowcy, parafianie. Sprawozdania wyróżniały się sugestiami dla przyszłych badań i współpracy. Pod koniec konferencji uczestnicy zwiedzili wystawę odrestaurowanych fresków z klasztoru białynickiego, przekazanych przez Zmitra Jackiewicza z jego znalezisk i badań archeologicznych w Mohylewie. Wystawa została zorganizowana w Mohylewskim Obwodowym Muzeum Sztuki. Białynicze nazywano kiedyś „Białoruską Częstochową”.
Obraz Matki Bożej Białynickiej znajdował się w głównym ołtarzu w niszy, podobne jak w ostrobramskiej kaplicy. Możemy przypuszczać, że w latach trzydziestych XX wieku, kiedy została zamknięta cerkiew prawosławna, obraz trafił do Muzeum Obwodowego w Mohylewie, z którego zniknął podczas II wojny światowej.

Z opisów kościelnych wynika, że obraz był malowany na desce. Najbardziej prawdopodobnymi kopiami białynickiego obrazu są dwie jego kopie wykonane w drugiej połowie XVII wieku: obraz pochodzący z Nieświeża i namalowany na desce w kościele w Nowej Myszy oraz wykonany na płótnie w cerkwi prawosławnej w Tarejkach.

Leszek Wątróbski
Szczecin

Źródło:www.goniec.net(wybrane fragmenty)

Linki związane z Białyniczami

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz