Rosyjski okręt staranował okręt ukraiński na Morzu Azowskim

Do starcia okrętów rosyjskiego i ukraińskiego doszło na Morzu Azowskim, w miejscu, które Rosjanie uważają za znajdujące się na ich wodach terytorialnych.

Jak podaje ukraińska agencja informacyjna UNIAN trzy jednostki Morskich Sił Zbrojnych Ukrainy płynęły przez Morze Azowskie z Odessy do portu w Mariupolu położonego nad tym akwenem. W pewnym momencie „pograniczne okręty FR [Federacji Rosyjskiej] podjęły agresywne działania” wobec nich. Według strony ukraińskiej rosyjski okręt ochrony wybrzeża Don staranował jeden z okrętów ukraińskich – holownik. Według komunikatu UNIAN staranowany holownik ma uszkodzony silnik oraz poszycie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dowództwo ukraińskiej marynarki wojennej oskarżyło „okupanta” o to, że „odmawia zabezpieczenia praw swobody żeglugi, gwarantowanych umowami międzynarodowymi”.

Rosyjska agencja informacyjna TASS podała komunikat krymskiego oddziału służby pogranicznej Rosji, która poinformowała, że „trzy okręty wojenno-morskich sił Ukrainy weszły na terytorialne wody kraju i niebezpiecznie manewrują”. W komunikacie Rosjanie twierdzą, że trzy ukraińskie okręty naruszyły prawo międzynarodowe około godziny 5 czasu warszawskiego, wpływając na rosyjskie wody terytorialne. Rosjanie za swoje wody terytorialne uznają wody przybrzeżne anektowanego przez nich Krymu. TASS podkreśliła również, że załogi ukraińskich okrętów „ignorują polecenia [rosyjskich] pograniczników”.

Nad Morzem Azowskim położone są dwa ważne ukraińskie porty w Mariupolu i Berdiańsku. Dostęp do nich jest dla Ukraińćów znacząco utrudniony z powodu zajęcia przez Rosję Krymu i przejęcia całkowitej kontroli nad Cieśniną Kerczeńską, jedynego przejścia wodnego łączącego Morze Azowskie z Morzem Czarnym. Na akwenie dochodzi do konkurencji między rosyjskimi i ukraińskimi okrętami straży przybrzeżnej. Franc Klincewicz, wiceszef komisji ds. obrony i bezpieczeństwa izby wyższej rosyjskiego parlamentu – Rady Federacji ostrzegł niedawno, że Rosja może zamknąć Morze Azowskie dla ukraińskich statków.

unian.net/tass.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

22 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Rosja nie anektowała Krymu, bo trudno jest anektować swoją własność. Krym został inkorporowany do Rosji na prośbę jego mieszkańców, których ogromna większość to Rosjanie. Ukraińców była tam śladowa ilość, Tatarów było znacznie więcej niż Ukraińców.

    Armia ukraińska nie broniła Krymu, nie padł ani jeden strzał, a wojsko ukraińskie stacjonujące na tym półwyspie niemal w całości wstąpiło do armii rosyjskiej.

  2. Kojoto
    Kojoto :

    Niestaty to idzie w kierunku wojny. Najwyraźniej Usrael nie dogodził Moskalikom. Więc teraz łańcuchowa UPAdlina będzie szczekać na Moskalików i łapać za nogawki. W Syrii też idzie na starcie. Niestety Polska jest równierz państwem frontowym i to zarządzanym przez agenturę jednej ze stron konfliktu… niedobrze. Oby Naród się tym razem opamiętał.