Prezydent Czech Petr Pavel zadeklarował, że jego państwo powinno współtworzyć kontyngent wojskowy państw europejskich, który miałby gwarantować bezpieczeństwo Ukrainy po wstrzymaniu walk.
W wywiadzie dla agencji prasowej ČTK czeski prezydenta powiedział – „Jeśli jednostki pokojowe zostaną rozmieszczone na Ukrainie, Republika Czeska powinna być ich częścią” – zacytowała w czwartek agencja inforamcyjna TASS. Podkreślił jednak, że zaangażowanie w takiej formie uzależnione jest od warunków porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą, jakie próbuje mediować prezydent USA Donald Trump.
Przy czym Pavel chciałby rozmieszczenia kontyngentów państw europejskich bezpośrednio „wzdłuż linii kontaktu”, jak to ujął, w strefie zdemilitaryzowanej, czyli po wycofaniu sił zbrojnych skonfliktowanych państw na pewną odległość od linii frontu.
Pavel z zadowoleniem ocenił proces negocjacyjny jaki animuje Donald Trump. Według niego spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z Władimirem Zełenskim będzie miało fundamentalne znaczenie dla rozwoju tego procesu.
Czeski prezydent sugerował przy tym, że Rosja do niedawna odrzucała możliwość rozmieszczenia „jakichkolwiek sił obcych na terytorium Ukrainy, a teraz być może nastąpi jakaś zmiana stanowiska”.
W rozmowie z agencją prezydent Czech przewidywał, że Ukraina będzie musiała zgodzić się na zmiany terytorialne. Jednocześnie, jego zdaniem, taką sytuację należy postrzegać jako tymczasową, a nie jako prawne uznanie nabytków terytorialnych Federacji Rosyjskiej – „To w zasadzie uznanie faktu, że niektóre regiony są ściśle kontrolowane przez Rosję”.
„Nie odważę się oceniać, jak powinna wyglądać umowa w sprawie [ewentualnej zmiany] terytorium” – zastrzegł Pavel – “Prawdopodobnie nie powinniśmy doradzać, co powinni zachować dla siebie, a czego nie. Ta [kwestia] absolutnie nie leży w naszych kompetencjach”.
Tymczasem, według czeskich mediów, władze republiki nie omawiają kwestii ewentualnego udziału personelu wojskowego w siłach pokojowych, jakie miałyby być rozmieszczone w ramach gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, twierdzi TASS.
Zgodnie z obowiązującymi prawem Czech, wysłanie żołnierzy do sił międzynarodowych powinno zostać zatwierdzone przez rząd i obie izby parlamentu.
W piątek na Alasce odbył się szczyt prezydentów USA i Rosji, którzy negocjowali zakończenie wojny na Ukrainie. Przywódcy przeprowadzili konferencję prasową po zakończeniu rozmów, ale bez możliwości zadawania pytań przez dziennikarzy.
W poniedziałek amerykański prezydent przyjął Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu. Spotkanie przebiegało w lepszej atmosferze, niż poprzednie, które u schyłku lutego odznaczyło się publiczną kłótnią. Ukraina próbuję zjednać USA propozycją dostaw milionów dronów i podzielenia się technologią ich produkcji za 10 mld dol.
Po spotkaniu w cztery oczy z Zełenskim, Trump odbył spotkanie w szerszym składzie wraz z przewodniczącą Komisji Europejskiej, sekretarzem generalnym NATO, przywódcami Francji, Niemiec, Finlandii, Włoch i Wielkiej Brytanii. Jak podały media przerwał je, by porozmawiać przez telefon z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem.
Zarówno w czasie spotkania piątkowego jak i poniedziałkowego, Trump podkreślał, że następnym krokiem musi być szybkie, bezpośrednie spotkania przywódców Rosji i Ukrainy. Jednym z rozpatrywanych dla jego przeprowadzenia miejsc są Węgry.
Już po spotkaniu Trump napisał na portalach społecznościowych, że oczekuje, iż to państwa europejskie udzielą Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa, a USA będzie je tylko koordynować. W czwartek w podobnym tonie wypowiedział się amerykański wiceprezydent J. D. Vance.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w środę, że zgadza się na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, pod warunkiem, że podobne gwarancje co do swoich interesów otrzyma jego państwo.
tass.ru/kresy.pl





























