Rząd Hiszpanii wycofał się z umowy zakładającej sprzedaż Arabii Saudyjskiej 400 nowoczesnych, naprowadzanych laserowo pocisków.

O decyzji hiszpańskiego rządu poinformował portal Middle East Eye powołując się na komunikat hiszpańskiego Ministerstwa Obrony. Hiszpanie uzasadniają swoją decyzję tym, że pociski jakie chcą kupić Saudyjczycy mogą być przez nich wykorzystane do bombardowania cywilów w Jemenie.

Portal przypomina, że Hiszpania jest kolejnym państwem po Szwecji, Niemczech, Finlandii, Norwegii i Belgii, które odmówiło wykonania umowy na dostarczenie broni Arabii Saudyjskiej.

Rząd Hiszpanii zamierza odstąpić od umowy i zwrócić Saudyjczykom 10,6 milionów dolarów, jakie ci zapłacili na podstawie umowy zawartej w 2015 r. Decyzja rządu Hiszpanii według cytowanego przez portal eksperta Kristiny Kausch odzwierciedla „trend wyczerpywania się cierpliwości Europy wobec zachodzącej w Jemenie katastrofy humanitarnej. Kausch uważa, że do tej pory „Hiszpania była wśród najbliższych sojuszników Rijadu w Unii Europejskiej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonywał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu. 26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jej działania wspierają militarnie Zjednoczone Emiraty Arabskie. Skupiona wokół Saudyjczyków koalicja jest wspierana przez USA i Wielką Brytanię.

Od początku interwencji zginęło już kilkanaście tysięcy ludzi, w większości cywilów. W niektórych atakach ginęły dziesiątki cywilów, tak jak w przypadku uczestników wesela zbombardowanych w kwietniu, czy w zeszłym miesiącu po ostrzelaniu przez Saudyjczyków szkolnego autobusu. W Jemenie doszło do klęski głodu i epidemii cholery. Ansarullah nadal kontroluje stolicę państwa Sanę.

middleeasteye.net/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz