Banderowska symbolika i swastyka w materiałach TVN24 z Ukrainy [+VIDEO/+FOTO]

Na antenie stacji TVN24 opublikowano materiały z Ukrainy, w których bez żadnego komentarza prezentowano banderowską flagę, portrety liderów OUN-UPA, a nawet swastykę.

W miniony weekend w porannym programie na antenie TVN24 „Wstajesz i wiesz” opublikowano materiały z Ukrainy, w których wyraźnie widoczna jest symbolika banderowska, a także neonazistowska.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Najpierw pokazano materiał dotyczący reportażu „Oddział Wowy staje do walki”, poświęcony jednemu z oddziałów ukraińskiej obrony terytorialnej, a ściślej 7. roty obrony terytorialnej Kijowa, którego działaniom towarzyszył reporter stacji TVN. W programie pokazano Wałerija Dolinowskiego ps. Hucul, dowódcę jednej z rot obrony terytorialnej Kijowa, wypowiadającego się w towarzystwie zamaskowanych, uzbrojonych członków swojego oddziału.

W tle, na ścianie, bezpośrednio obok dużej ukraińskiej flagi państwowej wisiała czerwono-czarna flaga OUN-UPA. Eksponowano tam też inne elementy symboliki banderowskiej. Poniżej flag wisiały portrety Romana Szuchewycza, głównodowodzącego UPA, odpowiedzialnego za ludobójstwo popełnione na Polakach, oraz lidera OUN, Stepana Bandery. Symbole te były świetnie widoczne w programie, ich eksponowanie nie spotkało się z reakcją prowadzącego ani stacji.

Później wyemitowano relację polskiej wolontariuszki z Charkowa, miasta będącego od końca lutego obiektem ataków rosyjskiej armii oraz licznych ostrzałów i nalotów. Przedstawiała ona parę Ukraińców, których przedstawiła imionami Anastazja i Antonio, którzy tego dnia mieli się pobrać. Podczas rozmowy, z boku za parą Ukraińców, na półce wyraźnie widoczna jest plakietka lub tabliczka z wyrytą swastyką. Również w tym przypadku nie zostało to w żaden sposób skomentowane.

Na obie sytuacje zwrócono uwagę w mediach społecznościowych.

Jak pisaliśmy, w marcu br. na balkonie jednego z domów we Wrocławiu wywieszono czerwono-czarną flagę OUN-UPA. Sprawę zgłoszono na policję. Po interwencji policjantów flagę zdjęto i zabezpieczono. Postępowanie jest w toku.

Przeczytaj: Banderowska flaga w ukraińskiej ciężarówce ściągnięta dzięki interwencji mieszkanki Lublina [+FOTO]

Czytaj również: Burza w sieci po „powitaniu” szefa MSZ RP banderowską flagą w Stanisławowie

Czerwono-czarną flagą posługiwał się banderowski odłam Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów odpowiedzialnej za ludobójstwo ludności polskiej w latach 1939-1947.

PRZECZYTAJ: Jak prokuratura legalizuje propagowanie banderyzmu w Polsce

Zjawisko upowszechniania się czerwono-czarnej flagi wśród Ukraińców zaczęło być widoczne w 2014 roku, w związku z tzw. EuroMajdanem, na którym była wyraźnie obecna symbolika banderowska, tym flagi OUN-UPA.

W 2016 roku komendant przejścia granicznego w Dorohusku zaznaczał, że polscy pogranicznicy proszą wjeżdżających do Polski Ukraińców, by ściągali flagi UPA umieszczane za szybami przednimi, żeby symbole te nikogo w Polsce nie prowokowały. Jednak po przekroczeniu granicy są one wyciągane i przyczepiane z powrotem.

W niektórych przypadkach prokuratura wszczynała postępowanie w takich sprawach. W zasadzie wszystkie skończyły się umorzeniem.

Jak informowaliśmy, we wrześniu 2018 roku w wyniku działań Straży Granicznej w Dorohusku zatrzymano Ukraińca, który na przedniej szybie ciężarówki miał zawieszoną czarno-czerwoną, banderowską flagę. Twierdził, że nie są to barwy OUN-UPA, lecz ukraińskiej drużyny piłkarskiej. Sprawą zajęła się prokuratura, ale szybko umorzyła ją z braku znamion czynu zabronionego.

CZYTAJ TAKŻE: Grecja: grupę Ukraińców wyrzucono z hotelu za wywieszenie banderowskiej flagi

Dodajmy, że pod koniec lutego br., po inwazji Rosji na Ukrainę, gdy w wielu polskich miastach odbywały się demonstracje i wiece poparcia dla Ukrainy, w Lublinie protestowali ukraińscy i białoruscy studenci UMCS. Obecni byli też Polacy. „Dziennik Wschodni” zamieścił fotorelację z demonstracji. Niestety, na zdjęciach widać było także probanderowskie akcenty. Jedno ze zdjęć przedstawiało najpewniej młodą Ukrainkę, trzymającą planszę z napisem w jęz. ukraińskim „Ojczulek nasz Bandera, Ukraina matka”, przy czym nazwisko przywódcy OUN były w czerwono-czarnych barwach OUN-UPA. Kopie zdjęcia zamieszczono w mediach społecznościowych, nie ma go już w galerii na stronie „Dziennika”. Podczas demonstracji w różnych miastach w Polsce niejednokrotnie wznoszono też banderowskie zawołanie „Sława Ukrainie, Herojam Sława!”.

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Można by napisać krótki komentarz czyli TVN i wszystko w temacie.Ale mnie drażni ich gigantyczna hipokryzja w której tropią „nazizm w Polsce” chcą delegalizować ONR(jak i Lewica)ale ani jednych ani drugich ten nazizm na ukrainie nie razi!!!! Jeszcze ta „dziennikarka” Kolenda -zaleska przeprowadzająca wywiad z ….merem Lwowa Sadowym,czyżby nie znała jego „propolskiej” działalności a może ja popiera?