Losowe testy przeprowadzone w Austrii pokazały, że na ponad 1,5 tys. badanych osób, zakażonych koronawirusem było mniej niż 0,5 procenta badanych. Jednocześnie sugeruje to, że oficjalnie udaje się wykrywać około 1/4-1/3 wszystkich przypadków zakażeń.

W piątek opublikowano wyniki losowych testów na obecność koronawirusa, przeprowadzonych wśród mieszkańców Austrii. Tego rodzaju testowanie zapowiadał jakiś czas temu szef austriackiego rządu, kanclerz Sebastian Kurz.

Według podanych informacji, w ramach badania przetestowano 1544 losowe wybrane osoby. Spośród nich 0,33 proc. uzyskało wynik pozytywny na obecność SARS-CoV-2.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

To pierwsze tego rodzaju badanie w Europie. Przeprowadziła je na początku kwietnia pracownia SORA, znana z prognozowania wyników wyborów. Badanie miało na celu pokazanie szerszego obrazu całkowitej liczby zakażeń w Austrii, biorąc pod uwagę luki związane z systemem przeprowadzania testów. W kraju tym obecnie testowane są osoby wykazujące objawy zakażenia SARS-CoV-2, szczególnie, jeśli znajdowali się w miejscu, gdzie odnotowano przypadek obecności wirusa lub gdy mieli kontakt z zakażoną osobą. To wskazywało na istnienie niewykrytych przypadków, np. osób przechodzących zakażenie bezobjawowo.

Christoph Hofinger, współzałożyciel SORA powiedział, że na podstawie wyników badania można uznać, że obecnie faktycznie na początku kwietnia br. zarażonych koronawirusem było 0,33 proc. populacji Austrii. Z kolei biorąc pod uwagę margines błędu, przy 95-procentowym przedziale prawdopodobieństwa odsetek ten mieści się w przedziale 0,12-0,76 proc.

Kanclerz Kurz, który zapoznał się z tymi wynikami wcześniej, w poniedziałek ogłosił, że odsetek zarażonych wśród mieszkańców kraju wynosi około 1 proc. Jego zdaniem, obala to ideę tzw. odporności stadnej, wymagającej rozprzestrzenionej infekcji, jako wykonalnej opcji polityki względem epidemii. Austria już ponad trzy tygodnie temu wprowadziła szerokie i zdecydowane restrykcje.

Jak dotąd, w Austrii potwierdzono ponad 13,3 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, z czego 319 zmarło, a około tysiąca przebywa w szpitalach. Liczbę tzw. przypadków aktywnych (chorzy aktualnie) szacuje się na około 7 tys. Według oficjalnych danych, potwierdzonych przypadków 1 kwietnia było około 10,5 tys., a 6 kwietnia – ok. 12,2 tys.

Wyniki testów losowych wskazują, że łącznie w skali kraju zarażonych może być szacunkowo 28,5 tys. ludzi, bez uwzględnienia ok. tysiąca osób, przebywających w szpitalach. Sugeruje to, że Austriacy są w stanie wykrywać około 1/3-1/4 zakażonych SARS-CoV-2, w zależności, czy uwzględnia się chorych hospitalizowanych. Z kolei biorąc pod uwagę granice przedziału 0,12-0,76 proc., daje to odpowiednio od 10,2 tys. do 67,4 tys. zakażonych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podczas testów nie badano obecności przeciwciał, co mogłoby powiedzieć, czy osoba, która w czasie testowania miała wynik negatywny, wcześniej przeszła zakażenie i jest uodporniona. Austriacki rząd chce, żeby w przyszłości uwzględnić ten aspekt w kolejnych testach.

Przypomnijmy, że w poniedziałek poluzowanie niektórych ograniczeń od 14 kwietnia zapowiedział kanclerz Austrii Sebastian Kurz. Później podobne zapowiedzi ogłosił m.in. rząd Czech. Jednak zdaniem Kurza, wolność przemieszczania się, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, nie wróci, dopóki nie ma szczepionki na koronawirusa.

Przy zachowaniu ścisłych warunków higienicznych po 14 kwietnia w Austrii będą mogły być otwarte sklepy o powierzchni do 400 metrów kwadratowych, które nie oferują produktów pierwszej potrzeby. Od pierwszego maja będą mogły pracować pozostałe placówki handlowe, galerie a także zakłady fryzjerskie. W połowie kwietnia rząd zdecyduje, kiedy będą mogły wznowić działalność restauracje i hotele. Nie stanie się to jednak wcześniej niż w połowie maja. Przeprowadzanie imprez masowych będzie zakazane co najmniej do końca czerwca.

Reuters / nationalpost.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz