Stan Wiktoria w Australii właśnie ogłosił sytuację klęski żywiołowej. Decyzja ma związek z kolejną falą rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS CoV-2.

W czasie niedzielnej konferencji prasowej premier stanu Wiktoria Daniel Andrews ogłosił na jego obszarze stan klęski żywiołowej. Decyzja została podjęta w związku z nagłym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem odnotowanym w kraju i regionie. W sobotę odnotowano ich 671 czyli około dwa razy więcej niż w piątek, jak podał portal telewizji Al Jazeera. 397 przypadków wykryto w sobotę w samym stanie Wiktoria.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Andrews wydał decyzję o poważnych obostrzeniach ruchu ludności na obszarze południowo-wschodniego regionu Australii. W całym stanie w godzinach od 20 wieczorem do 5 nad ranem będzie obowiązywać godzina policyjna czyli zakaz poruszania się w przestrzeni publicznej bez specjalnego zezwolenia.

W przypadku mieszkańców miasta Melbourne wprowadzono generalną kwarantannę polegającą na konieczności samoizolacji. Mieszkania będzie mógł opuszczać tylko jeden członek rodziny by dokonać zakupów bądź skorzystać z pomocy medycznej. Mieszkańców miasta obowiązuje generalna zasada zakazu podróżowania na odległość nie większą niż w promieniu 3,1 mil od domu. Przytoczone środki przeciwepidemiczne zostały wprowadzone na okres sześciu tygodni.

Andrews zapowiedział też wprowadzenie ograniczeń działalności gospodarczej. Obostrzenia te mają zostać ogłoszone w poniedziałek.

Konferencja prasowa premiera regionu wywołała masowy ruch mieszkańców do sklepów gdzie ustawiają się długie kolejki i których półki pustoszeją. Rząd centralny poparł kroki podjęte przez władze Wiktorii.

Czytaj także: Pandemia narasta w Ameryce Południowej

aljazeera.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz