Amerykanie i Irakijczycy uzgodnili zmniejszenie sił koalicyjnych

Bagdad i Waszyngton porozumiały się w sprawie zredukowania do końca września amerykańskich oddziałów bojowych w dwóch bazach wojskowych w Iraku – poinformowała w piątek agencja prasowa Anadolu.

Jak poinformowała w piątek agencja prasowa Anadolu, Bagdad i Waszyngton porozumiały się w sprawie zredukowania do końca września amerykańskich oddziałów bojowych w dwóch bazach wojskowych w Iraku.

Według oświadczenia armii irackiej , decyzja została podjęta podczas czwartkowego posiedzenia Wspólnego Komitetu Wojskowego w Bagdadzie, który rozważał również przesunięcie do końca tego roku międzynarodowej koalicji w Iraku do roli niewymagającej prowadzenia działań wojennych.

Wojska zostaną zredukowane w bazach USA w zachodnich prowincjach Anbar i północnych prowincjach Erbil. W oświadczeniu powtórzono również, że obecność wojsk amerykańskich i zagranicznych w Iraku opiera się na zaproszenie rządu irackiego.

Jak informowaliśmy, premier Iraku Mustafa Al-Kadhimi przyjął w Bagdadzie szefa Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), generała Kennetha McKenziego i zgodził się na kolejne spotkanie amerykańskich i irackich technicznych komitetów wojskowych w celu sfinalizowania planów zakończenia amerykańskiej obecności bojowej do końca roku.

W oświadczeniu wydanym przez biuro Al-Kadhimi cytowano jego stwierdzenie, że „wsparcie i szkolenie” otrzymane przez siły irackie „było istotnym elementem w podnoszeniu zdolności sił bezpieczeństwa” w sposób, który umożliwił rządowi poruszanie się w stosunkach z koalicją międzynarodową do etapu zakończenia misji bojowych.

W oświadczeniu cytowano generała McKenzie, który powiedział, że decyzja o przekazaniu przywództwa koalicji generałowi dywizji Johnowi Brennanowi, który zastąpi generała porucznika Paula Calverta, jest jednym z kroków do osiągnięcia tego przejścia.

Generał McKenzie podkreślił, że zmniejszenie amerykańskiej obecności wojskowej nie osłabi zaangażowania Ameryki w szersze strategiczne relacje z Irakiem. W lipcu ubiegłego roku prezydent USA Joe Biden ogłosił, że jego kraj zakończy misję bojową w Iraku do końca tego roku i rozpocznie nowy etap współpracy wojskowej z Bagdadem. Obecnie w Iraku znajduje się około 2500 żołnierzy amerykańskich wspierających żołnierzy tego kraju w walce z Daesh i chroniących jego kluczowe instalacje naftowe.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jeszcze w kwietniu, iracka armia oświadczyła, że nie potrzebuje ani amerykańskich, ani żadnych obcych żołnierzy do zachowania pokoju w państwie.  Według oświadczenia rzecznika armii irackiej generała brygady Yahya Rasoola o wycofaniu wojsk zagranicznych z Iraku zadecydują komitety techniczne między Bagdadem a Waszyngtonem.

„Irak nie potrzebuje żadnego amerykańskiego ani zagranicznego żołnierza do walki u boku sił irackich i nie potrzebuje żadnych bojowników na ziemi, z wyjątkiem sił irackich” – powiedział Rasool. Dodał, że istnieje proces planowania wycofania obcych wojsk, o czym zadecyduje „w ramach strategicznego dialogu między Bagdadem i Waszyngtonem”.

Rasool zakończył stwierdzeniem: „Irak wyszkolił siły zdolne do obrony kraju i ludzi”.

Kresy.pl/Anadolu

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz