Prywatna amerykańska agencja Stratfor opublikowała analizę, której autorzy twierdzą, że Rosja może zająć terytorium Ukrainy aż do linii Dniepru.

Według ekspertów amerykańskiej agencji Rosja mogłaby zacząć wprowadzać wojska z południa, od strony obwodu chersońskiego – ma to zapewnić połączenie lądowe z anektowanym Krymem. W przypadku utworzenia połączenia lądowego z Krymem rosyjskie wojska miałyby zająć obszar o powierzchni 46 620 km kwadratowych. Realizacja tego scenariusza miałaby potrwać od 6 do 14 dni

W kolejnym etapie tego scenariusza rosyjskie wojska mają umocnić swoje pozycje na wysokości Chersonia i Nowej Kachowki, aby tam zająć pozycję wyczekującą.

Drugi scenariusz zakłada utworzenie korytarza do Naddniestrza. W jego realizacji miałoby wziąć udział od 40 000 do 60 000 żołnierzy. Według agencji Stratfor realizacja tego scenariusza zajęłaby Rosji od 23 do 28 dni. Zajęte terytorium miałoby powierzchnię 103 600 kilometrów.

Trzeci scenariusz zakłada zajęcie całej Ukrainy lewobrzeżnej, co oznacza wzięcie pod kontrolę 222 740 km kwadratowych terytorium. Oznaczałoby to użycie od 28 000 do 260 000 żołnierzy. Realizacja tego wariantu zajęłaby Rosji od 11 do 14 dni.

Stratfor / Kresy.pl

16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ems
    ems :

    Bzdury. Putin gra o całą Ukrainę. Donbas jest nieważny. Natomiast jeśli uzna to za niemożliwe, będzie chciał odciąć Kijów od Morza Czarnego zajmując Charków, Ługańsk, Donieck, Zaporoże, Dniepropietrowsk, Chersoń, Mikołajów i Odessę, po to by utworzyć tzw. Noworosję.

    • zan
      zan :

      Gra o całą Ukrainę jest ułatwiona degradacją tego państwa oraz praktycznie żadną pomocą Zachodu. Chodzi o pomoc finansową, a nie „bruń, wincej bruuuni!”, „sankcje, wincyj sankcji!!”. Wystarczy poczekać aż ukraińskie lemingi zorientują się co im dała „europa”. Wariant ataku nie ma sensu z powodu presji Zachodu. Jednak na Zachód nadal idzie gaz, do Rosji lecą $…Oczywiście jak USA zaczną tam lokować poważne siły, to będzie sygnał: wojna światowa – zimna albo gorąca. W takim przypadku nie będzie sensu grać z Zachodem i Rosja zajmie to co zająć w miarę łatwo, tj. ziemie gdzie ludność jej sprzyja.

      • zan
        zan :

        a te mapki z jankeskiego think-tanku faktycznie bzdurne. Sugerują, że Rosji nie starczy sił na połączenie obu wariantów i musi wybierać. Halo! Ukraina nie ma armii w normalnym znaczeniu tego słowa! Po uderzeniu regularnej armii padnie w kilka dni. Skąd te gamonie oszacowały czas na ofensywę? Chyba z sufitu. Po 5 dniach już tam się okopie NATO i to natychmiast, bo ma przyzwolenie Kijowa. Powstanie linia demarkacyjna całkowicie niekorzystna z punktu widzenia Rosji i Rosja o tym wie. JEŚLI już, to będzie akcja na kilka dni dosłownie, a nie np. 28 dni. ######## „Oznaczałoby to użycie od 28 000 do 260 000 żołnierzy.” – analityk pozwala sobie na taki rozrzut? Na Św.Hieronima jest dyszcz albo go nima.

  2. tagore
    tagore :

    Scenariusz mostu lądowego plus Charków wydaje się najbardziej prawdopodobny. Gra rolę dostępny czas i realność pacyfikacji przejętego terenu. Ukraińska armia raczej się nie rozpadnie i będzie kontynuować walkę w rozproszeniu. Tak ,że osiągnięcie linii Dniepru na całej długości przez Rosję wydaje się wątpliwe.

    tagore

    • zan
      zan :

      ukraińska armia nie daje sobie rady z powstaniem na płaskim terenie. Rosja może rzucić siły 10 razy większe niż mają powstańcy. I co wtedy? Ciekawy jest ten rozrzut opinii nawiasem mówiąc. Od Rosji dochodzącej pod Wielką Brytanię, po Rosję niezdolną do zajęcia terenów tzw. Noworosji…Obie skrajności są absurdalne, ale Pańska znacznie mniej niż wizja Europy podbitej przez Putina.

      • robert_xx
        robert_xx :

        Ukraińska armia gdyby miała do czynienia z samymi separatystami to by dawno się z nimi uporała , sami to spier….li w podskokach i tylko lamenty Striełkowa do Putlerra uratowały rebelię .Separatyści umieją jedynie udawać mięso armatnie , bo jeśli chodzi o jakiekolwiek większe zdobycze to zdobywali dla nich „błądzący” po Ukrainie ruscy żołnierze , jest wiele dowodów w postaci filmików nagrywanych przez zwykłych ludzi ze specjalistycznym sprzętem używanym tylko przez armię Putlera , Putler wypiera się że nie dostarczają sprzętu donbaskim terrorystom , na Krymie też nie było żołnierzy ruskich a niespełna rok później nawet filmik o tym jak naprawdę było …

        • zan
          zan :

          Jako dowód rosyjskich planów inwazyjnych na Europę wkleiłeś tu humorystyczny filmik rosyjski w którym jawnie wyśmiewano te plany. Nie jesteś rozwinięty intelektualnie w stopniu pozwalającym wypowiadać się na tematy polityczne, wojskowe itd. Przypominam ten filmik:

          https://www.youtube.com/watch?v=AXWOKhCGyog

          Było to tutaj: http://www.kresy.pl/?forum/pentagon-potwierdza-przerzut-amerykanskich-zolnierzy-do-panstw-nadbaltyckich-video,0,0,7916 ########### Ten link będzie lądował pod każdym twoim co głupszym komentarzem – czyli praktycznie każdym :). Warto też wspomnieć, że cieszyłeś się z palenia żywcem bezbronnych kobiet w Odessie. Głupota rekompensowana tupetem i zwierzęcą agresją…

        • ruskiagent
          ruskiagent :

          Tak, tak… Niestety, Ukraińska armia MA doczynienia z samymi separatystami, bo gdyby miała wojskiem rosyjskim, to tej armii dawno by nie było. Przyczyną ukraińskich klęsk nie jest żadna rosyjska inwazja, a granicząca ze zdradą nieudolność ukraińskiego dowództwa, które posyła wojsko na rzeź, bez rozpoznania i osłony flank, czego skutkiem są kotły mniejsze, jak i większe, tak jak w Iłowajsku czy Debalczewie. Dostawy rosyjskiej broni są tylko jedną z przyczyn, i to nie najważniejszą ukraińskiej porażki, a wojsk rosyjskich poza „zielonym ludem” ma Krymie i dziesięcioma spadochroniarzami, którzy omyłkowo przekroczyli ukraińską granicę podczas patrolu i natychmiast poddali się Ukraińcom na terenie Ukrainy nie było, bo jak by były to na 101% ktoś zdołałby je sfotografować lub sfilmować, a wtedy takie zdjęcia i filmy byłyby 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pokazywane we wszystkich telewizyjnych programach informacyjnych, na pierwszych stronach wszystkich informacyjnych portali internetowych i na pierwszych stronach wszystkich dzienników. A jako że czegoś takiego nie ma, to inwazję rosyjską na Ukrainę można wsadzić między bajki, tak samo jak śpiewkę Powstańców z Donbasu o polskich najemnikach, odgrzewaną jak tylko nie mogą gdzieś sobie z Ukraińcami poradzić.