Instytut Strat Wojennych rozpoczął prace nad szacowaniem strat wyrządzonych Polsce przez Związek Sowiecki – poinformował w Lublinie dyrektor Instytutu Bartosz Gondek.
Badania obejmą m.in. straty gospodarcze, terytorialne, infrastrukturalne i kulturowe, poniesione od agresji z 17 września 1939 roku aż do lat 90. XX wieku, gdy z Polski wycofały się ostatnie oddziały północnej grupy wojsk sowieckich.
Polska zgłosi się po rosyjskie aktywa?
Informację przekazano podczas briefingu z udziałem zastępcy szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakuba Stefaniaka. – Nikt w Polsce nie ma monopolu na historię. Dzisiaj zmieniamy niejako podejście Instytutu Strat Wojennych do tematów historycznych. To nie ma być broń i oręż polityczny, bo to nie przynosi żadnych efektów – wyjaśnił Stefaniak.
Jak wyjaśniono podczas briefingu, badania mają służyć rzetelnej analizie i otwarciu debaty publicznej. W ocenie Stefaniaka, mogą one stać się punktem wyjścia do dyskusji o ewentualnych roszczeniach, w tym o partycypacji w środkach pochodzących z zamrożonych obecnie w Unii Europejskiej aktywów rosyjskich.
Znamy straty wyrządzone przez Niemców, ale nie przez ZSRR
Bartosz Gondek zwrócił uwagę, że straty wyrządzone Polsce przez Niemcy w czasie II wojny światowej są przedmiotem badań od kilkudziesięciu lat, natomiast skala zniszczeń i grabieży dokonanych przez Związek Sowiecki nie została dotąd kompleksowo opracowana. Jak wyjaśnił, do 1989 roku temat ten był objęty cenzurą, a w kolejnych latach zainteresowanie nim stopniowo malało.
Zakres badań obejmie m.in. infrastrukturę, przemysł, rolnictwo, leśnictwo oraz dzieła sztuki. W najbliższym czasie instytut planuje publikację pierwszego zeszytu źródłowego, poświęconego mechanizmom ukrywania sowieckich strat poprzez włączanie ich do kategorii strat ogólnych. Kolejne opracowanie dotyczyć ma strat w leśnictwie. Zapowiedziano również wydanie półrocznika „Studia i materiały”, w całości poświęconego problematyce strat wojennych w kontekście Rosji sowieckiej.
Dyrektor ISW zaznaczył, że jest zbyt wcześnie na podawanie precyzyjnych wyliczeń. Wskazał jednak, że bardzo wstępne szacunki dotyczące samych strat wynikających z agresji z 17 września 1939 roku mówiły o kwocie około 600 miliardów (w cytowanej depeszy bez wskazania waluty, przyp. red.), co – jak podkreślił Gondek – stanowi jedynie część rzeczywistej skali zniszczeń. Jak dodał, Polska ma zarówno powody, jak i podstawy, by ten bilans systematycznie porządkować i przypominać.
Kresy.pl / PAP
Czytaj też: Sowieci powołali się na „bankructwo państwa polskiego”. Atak ZSRR na Polskę






























