Władze Białorusi obiecywały polskiemu rządowi zaprzestania ograniczania przyjęć do szkół publicznych z polskim językiem nauczania. Z obietnicy się nie wywiązują.

Jak poinformował znany działacz Związku Polaków na Białorusi, Andrzej Poczobut, dyrekcja Szkoły nr 36 w Grodnie zamknęła listę przyjęć do klasy I zanim swoje dzieci zdążyli zapisać wszyscy chętni rodzice. Kolejnych zapisów administracja szkoły odmawia. Szkoła nr 36 to jedna z dwóch szkół publicznych na Białorusi w której nauczanie prowadzone jest w języku polskim (drugą jest Szkoła nr 8 w Wołkowysku).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Polska szkoła w Grodnie już informuje rodziców, którzy chcą złożyć dokumenty, że lista pierwszaków została zamknięta i dodatkowych dzieci już nie przyjmują. Najbardziej twardym proponuje się w środę spotkać się z panią dyrektor i złożyć na jej ręce tylko podanie. Wbrew wymaganiom prawa nie pobiera się od nich pełnego kompletu dokumentów faktycznie zawieszając dziecko w próżni. Tłumaczenie jest takie: jeżeli ktoś z już przyjętych zrezygnuje, to dziecko będzie przyjęte do szkoły” – napisał w piątek na Facebooku Poczobut. 

Polski działacz twierdzi, że lista przyjęć do polskiej Szkoły nr 36 została zamknięta już w ciągu jednego dnia. „Z mojej wiedzy wynika, że na liście przyszłych pierwszaków jest 84 nazwiska. Pani dyrektor informuje, że 85. Może trzyma dla kogoś dodatkowe miejsce? Nie wiem. Z mojej wiedzy wynika, że już odmówiono przyjęcia co najmniej 4 dzieciom. I ta lista będzie każdego dnia się powiększała” – przewiduje Poczobut.

Aby udowodnić, że władze szkoły ograniczają sztucznie liczbę przyjęć, Poczobut zamieścił w internecie plik z nagraną rozmową telefoniczną z pracownicą Szkoły nr 36. W czasie rozmowy Poczobut powiedział do niej, że chce zapisać dziecko do szkoły na co otrzymał odpowiedź, że lista dzieci przyjętych do pierwszych klas została już skompletowana. „Już przyjęliśmy trzy klasy, pierwszego dnia” – mówi na nagraniu pracownica szkoły, odsyłając do dyrektora placówki. Działacz Związku Polaków ocenia, że działania takie mają na celu zniechęcenie grodzieńskich rodziców do posyłania swoich dzieci do tej placówki.

Sprawa funkcjonowania szkół publicznych z polskim językiem nauczania jest kwestią rozmów dyplomacji Polski i Białorusi. Warszawa jest tym bardziej zainteresowana sprawą, że to właśnie państwo polskie sfinansowało w latach 90 XX wieku budowę siedzib obu placówek. Od lat dyrekcje szkół nie przyjmują do szkół wszystkich chętnych dzieci. Sprawa ta stała się tematem rozmów ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza z przewodniczącym Rady Republiki Białorusi, Michaiłem Miasnikowiczem, który w lipcu zeszłego roku przebywał z wizytą w Warszawie. Miasnikowicz obiecał wówczas, że przyjęcia do polskich szkół nie będą ograniczane. Mimo to po raz kolejny doszło do odrzucenia podań części rodziców chętnych do zapisania swoich dzieci do polskiej szkoły w Wołkowysku na rok szkolny 2018/2019. W lutowym wywiadzie dla PAP Miasnikowicz negatywnie ocenił funkcjonowanie oświaty publicznej w języku polskim. Wypowiadał się w ten sposób rozpoczynając kolejną wizytę w Warszawie. Choć dyplomacja białoruska powtarzała w tym roku, że ograniczeń w naborze dzieci do polskich szkół nie będzie.

Rząd Białorusi zaakceptował też projekt nowelizacji ustawy oświatowej, który w przypadku uchwalenia przez białoruski parlament będzie oznaczał rusyfikację bądź białorutenizację nauczania w polskich placówkachO zagrożeniach z związanych z projektem nowego Kodeksu Oświatowego pisaliśmy już w zeszłym rokuSzczegółowo wyjaśniał ich charakter dla naszego portalu zasłużony polski działacz społeczny z Grodna, Wiesław Kiewlak.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W sobotę w sprawie ograniczania przyjęć do polskich szkół obradowała w Grodnie Rada Naczelna niezależnego Związku Polaków na Białorusi. Rada wydała oświadczenie w którym wyraża oburzenie „dyskryminacyjnymi ograniczeniami od 4 lat ustanowionymi władzami Białorusi wobec szkół polskich”. W oświadczeniu postawione jest żądanie „wykonania obietnic złożonych przez władze Białorusi i przyjęcia wszystkich chętnych do klas pierwszych w szkole nr. 36 w Grodnie I szkole nr. 8 w Wołkowysku”.

facebook.com/andrzej.poczobut.9/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz