Uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego odbywały się także Wilnie, gdzie uczestniczyli w nich miejscowi Polacy i przedstawiciele Ambasady RP.

Uroczystości z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej odbyły się w Wilnie na cmentarzu wojskowym na Rossie, przy mauzoleum matki i serca Józefa Piłsudskiego oraz mogiłach żołnierzy poległych w czasie wojny z bolszewikami. Transmisję wydarzenia realizowała redakcja Wilnoteki.

Wśród miejscowych Polaków na Rossie pojawili się kombatanci Armii Krajowej oraz harcerze, a także działacze Związku Polaków na Litwie. Uroczystość rozpoczęła się od odegrania hymnów Polski i Litwy. Przemówiła ambasador RP w Wilnie Urszula Doroszewska. Powiedziała ona, że zwyciężając pod Warszawą nad bolszewikami Polacy zagwarantowali niepodległość nie tylko sobie „ale także Litwie i innym krajom regionu”. Jak zadeklarowała Doroszewska – „najważniejsze w naszej polityce zagranicznej jest zapewnienie bezpieczeństwa Polsce i regionowi”. Do zadanie tego zaliczyła także bezpieczeństwo energetyczne. W tym kontekście wspomniał o obecności prezesa Orlenu Daniela Obajtka, który zawarł w Wilnie porozumienie o odbudowie linii kolejowej obsługującej należącą do polskiego koncernu naftowego rafinerię w Możejkach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po przemówieniu ambasador nastąpiły modlitwy. Następnie zgromadzeni złożyli wieńce u płyty Mauzoleum Matki i Serca Syna. Wieniec złożyli pracownicy ambasady, prezes Orlenu i dyrektor generalny Orlen Lietuva Michał Rudnicki, a także przedstawiciele organizacji miejscowych Polaków.

Czytaj także: Wilno: Rozpoczęły się obchody 74. rocznicy operacji „Ostra Brama”

wilnoteka.lt/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    dls Maverick :

    Bitwa Warszawska to nie byl zaden propagandowy „cud nad Wisla”. Pierwszym powodem przegranej Bolszewikow byl fakt skierowania Armii Radzieckiej po czesci do Kijowa aby go wyzwolic, a nie do Warszawy.
    Ten blad popelnil Stalin, zawsze majacy slabosc wobec Ukrainy.
    Drugi to potezna mobilizacja patriotyczna naszego narodu w walce z najezdzca.
    Trzeci powod, ale mniej znaczacy, wg nas-historykow: otoz nasi przejeli kody nadawania radiostacji Bolszewikow i znajac ich plany, znienacka atakowano ich od tylu, podczas gdy Rosjanie nacierali na poludniowy-zachod.
    Prawda jest taka: ta wojna 1919-1921 to wojna gdzie Polska była agresorem -zajęcie Kowna, stolicy Litwy – Wilna i wojna o Ukrainę ?
    W 1930 roku, jeden z najwybitniejszych polskich patriotow, poeta – Wladyslaw Broniewski zostal aresztowany przez dyktatora Pilsudskiego.
    Broniewski, odznaczony wczesniej orderem VM nie mogl zrozumiec dlaczego naczelnik panstwa zezwalal strzelac do strajkujacych robotnikow, cenzurowal prase, wrzucal przeciwnikow politycznych do lochow ciezkich wiezien (Bereza Kartuska gdzie zamordowano 13 wiezniow). Pamietamy tez przewrot majowy –
    410 polskich ofiar…
    Smieszne jest to, ze W. Broniewskiego wyciagnal z kazamatow sam adiutant Pilsudskiego – wielki Polak Wienia-Dlugoszewski. A sam Pilsudski (bandyta spod Bezdan) w czasie wojny bolszewickiej schowal sie z rodzina w Podgorzu, twierdzac, ze wojna z Bolszewikami jest.. przegrana. Tak powiedzial w lutym 2018 roku znany polityk polski Janusz Korwin-Mikke.