11 marca 1947 roku w Warszawie rozpoczął się proces Rudolfa Hößa, organizatora i pierwszego komendanta niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.
Była to jedna z najważniejszych rozpraw powojennego wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Sprawa wzbudziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej w kraju i za granicą, ponieważ Auschwitz stał się symbolem niemieckiej polityki terroru i ludobójstwa podczas II wojny światowej.
Proces toczył się przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, specjalnym sądem powołanym do osądzania najważniejszych zbrodniarzy hitlerowskich. Była to czwarta rozprawa przed tym trybunałem, po procesach Arthura Greisera, Amona Götha oraz tzw. katów Warszawy. Ostatecznie zdecydowano, że rozprawa odbędzie się w Warszawie, w gmachu Związku Nauczycielstwa Polskiego. W zrujnowanej stolicy był to jeden z nielicznych budynków dysponujących salą mogącą pomieścić kilkuset uczestników i obserwatorów procesu.
Podstawę oskarżenia stanowił dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 31 sierpnia 1944 roku o karaniu faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy. Przewidywał on karę śmierci dla osób, które współdziałały z niemieckim aparatem okupacyjnym przy zabójstwach, prześladowaniu i znęcaniu się nad ludnością cywilną lub jeńcami wojennymi. Materiał dowodowy gromadzono już od wiosny 1945 roku pod kierownictwem sędziego Jana Sehna z Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Krakowie. Obejmował on odnalezione dokumenty, opinie ekspertów oraz liczne zeznania byłych więźniów obozu Auschwitz.
Czytaj też: Sadystyczny strażnik SS Iwan Demianiuk: 24 lata śledztw, pięć lat wyroku
W trakcie rozprawy przesłuchano 219 świadków, a dziewięciu biegłych przedstawiło swoje opinie. Zebrane dowody pozwoliły wykazać, że Höß odpowiadał za stworzenie i funkcjonowanie obozowej machiny zagłady, w której zginęły setki tysięcy ludzi różnych narodowości. Oskarżony nie zaprzeczał przedstawianym faktom i podczas procesu szczegółowo opisywał mechanizm działania obozu.
Proces zakończył się 29 marca 1947 roku. Trzy dni później Najwyższy Trybunał Narodowy ogłosił wyrok skazujący Rudolfa Hößa na karę śmierci przez powieszenie. Egzekucję wykonano 16 kwietnia 1947 roku na terenie byłego obozu Auschwitz, w pobliżu dawnej komendantury. Wydarzenie to miało wymiar symboliczny i stanowiło jeden z najważniejszych aktów powojennego rozliczenia zbrodni nazistowskich popełnionych na ziemiach polskich.
Kresy.pl / IPN







