11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. krasny
    krasny :

    Z całym Szacunkiem dla Pani Ireny, ale zapomina ona o tym, że Kościół jest katolicki, a nie polsko-katolicki. Niestety to bardzo częsty problem na kresach, gdzie Polacy maja (może i słuszny) żal do Ukraińców, ale nie mogą im narzucać polskości. Skoro część wiernych uważa się za Ukraińców nikt nie może im zabronić modlić sie w tym języku.

  2. krasny
    krasny :

    Więc napisze jeszcze raz… Kościół jest katolicki, a nie polsko-katolicki. Każdy ma prawo do swojego języka i nikt nie może narzucać Ukraińcom j. polskiego. Pani Irena ma być może wielkie zasługii dla parafii, ale chyba zapomniała, że Ukraińscy wierni są równoprawnymi członkami parafii, jak i Polacy.

  3. krasny
    krasny :

    Prawda jest taka, że często j.polski nie jest już rozumiany, ale jest traktowany jako jakiś „lepszy” i niestety „magiczny”. Powoduje to traktowanie modlitw po polsku jak zabobonu Nieważne, że sie go nie rozumie, ważne, że ksiadz coś tam „poczyta” byle po polsku, a potem rozciąga sie to na cała wiarę… Ksiądz swoje, a ludzie swoje. Może p. Irena zna jeszcze j. polski i sie nim posługuje. Młodsze pokolenie juz nie.