Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W dniach 16–17 lipca 1943 roku, w czasie trwającego ludobójstwa na Wołyniu, znaczne siły Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), wspierane przez Ukraińców z sąsiednich miejscowości, dokonały brutalnej masakry ludności polskiej we wsi Kupowalce, położonej w gminie Brany, w powiecie horochowskim województwa wołyńskiego.
Mimo wcześniejszych dobrych relacji z ukraińskimi sąsiadami wieś została niespodziewanie zaatakowana. Mieszkańcy Kupowalec byli wcześniej zapewniani, że UPA walczy jedynie z Niemcami. Za pośrednictwem ukraińskiego sołtysa przekazywali również na rzecz UPA daniny w postaci żywności i odzieży.
16 lipca około południa do Kupowalec wjechały z kilku stron furmanki z uzbrojonymi upowcami. Napastnicy posiadali broń palną, a także noże, siekiery i szable. Rozproszyli się po wsi i rozpoczęli masowe mordy na Polakach.
18 lipca 1898 roku Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie ogłosili odkrycie nowego, silnie promieniotwórczego pierwiastka – polonu. Nazwa była hołdem dla ojczyzny uczonej, Polski, która pozostawała wówczas pod zaborami i nie istniała jako niepodległe państwo.
Tego dnia podczas posiedzenia Francuskiej Akademii Nauk przedstawiono pracę małżonków Curie poświęconą nowej substancji promieniotwórczej znajdującej się w blendzie smolistej. Autorzy zaznaczali jeszcze ostrożnie, że jeżeli istnienie nowego pierwiastka zostanie potwierdzone, powinien on otrzymać nazwę „polon”, od łacińskiego określenia Polski – Polonia.
Odkrycie było wynikiem kilkumiesięcznych badań prowadzonych przez Marię Skłodowską-Curie. Uczona zajmowała się zjawiskiem samorzutnego promieniowania, odkrytym w 1896 roku przez Henriego Becquerela podczas doświadczeń ze związkami uranu.
18 lipca 1998 roku Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą nowy podział administracyjny Polski.
Reforma zastąpiła istniejące od 1975 roku 49 województw systemem opartym na 16 większych regionach oraz przywróciła zlikwidowane w okresie PRL powiaty.
Nowy podział stanowił drugi etap odbudowy samorządu terytorialnego po upadku komunizmu. Pierwsza reforma została przeprowadzona w 1990 roku i doprowadziła do utworzenia samorządowych gmin. Osiem lat później zdecydowano o wprowadzeniu dwóch kolejnych szczebli samorządu – powiatów i województw.
18 lipca 1944 roku oddziały 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa wyzwoliły Ankonę – ważne portowe miasto nad Morzem Adriatyckim.
Był to kolejny wielki sukces Polaków, odniesiony zaledwie dwa miesiące po zwycięstwie pod Monte Cassino.
Zdobycie masywu Monte Cassino 18 maja 1944 roku doprowadziło do przełamania niemieckiej linii Gustawa i otworzyło aliantom drogę na Rzym. Po ciężkich walkach 2. Korpus został przeniesiony na adriatycki odcinek frontu, gdzie powierzono mu zadanie prowadzenia pościgu za wycofującymi się Niemcami oraz opanowania Ankony.
19 lipca 1974 roku o godz. 11:15 uruchomiono zegar na Wieży Zygmuntowskiej odbudowywanego Zamku Królewskiego w Warszawie. Wydarzenie oznaczało zakończenie pierwszego etapu rekonstrukcji gmachu – oddanie jego bryły w stanie surowym.
Zegar był pierwszym całkowicie ukończonym i działającym urządzeniem w powstającym z ruin Zamku.
Godzina uruchomienia nie była przypadkowa. Wskazówki poprzedniego zegara zatrzymały się na godz. 11:15 dnia 17 września 1939 roku, gdy Zamek znalazł się pod intensywnym niemieckim ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem. W płomieniach stanęły wówczas między innymi Wieża Zygmuntowska, Wieża Władysławowska, dach nad Salą Senatorską oraz skrzydło od strony Wisły. Uszkodzony zegar pozostawał nieruchomy aż do ostatecznego zniszczenia budowli.
17 lipca 1944 roku funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali dowódcę Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”.
Niemal równocześnie tego samego dnia Sowieci zatrzymali kadrę dowódczą oraz rozpoczęli rozbrajanie tysięcy żołnierzy wileńskich i nowogródzkich oddziałów AK.
Do wydarzeń doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu operacji „Ostra Brama”. Jej celem było opanowanie Wilna przez Armię Krajową przed wkroczeniem Armii Czerwonej i wystąpienie wobec Sowietów w roli prawowitego gospodarza polskich ziem. Walki rozpoczęły się 7 lipca. Pomimo odparcia pierwszego polskiego natarcia żołnierze AK kontynuowali działania, a następnie wspólnie z wojskami sowieckimi walczyli przeciwko niemieckiemu garnizonowi. Wilno zostało ostatecznie zdobyte 13 lipca.
Najstarsza instytucja na świecie mająca nam wskazać drogę do wieczności jest najbardziej zainteresowana pozyskiwaniem jak największej ilości dobr współczesnych .Uważam że jest to celowy wynik działań w seminariach duchownych.
Z całym Szacunkiem dla Pani Ireny, ale zapomina ona o tym, że Kościół jest katolicki, a nie polsko-katolicki. Niestety to bardzo częsty problem na kresach, gdzie Polacy maja (może i słuszny) żal do Ukraińców, ale nie mogą im narzucać polskości. Skoro część wiernych uważa się za Ukraińców nikt nie może im zabronić modlić sie w tym języku.
Szczególnie jak mają możliwość wyjechania na zachód poprzez pomoc Polskich instytucji kościelnych.
Zachowanie rzekomo polskiego księdza jest symptomatyczne dla ostatnich poczynań kleru ,,Komisja Majątkowa „ect
Gdzie mój komentarz?
Więc napisze jeszcze raz… Kościół jest katolicki, a nie polsko-katolicki. Każdy ma prawo do swojego języka i nikt nie może narzucać Ukraińcom j. polskiego. Pani Irena ma być może wielkie zasługii dla parafii, ale chyba zapomniała, że Ukraińscy wierni są równoprawnymi członkami parafii, jak i Polacy.
słyszałem relacje, że sami Ukraińcy domagają się liturgii w języku polskim, ale polscy księża naładowani jakąś dziwną determinacją działają wbrew ich woli i forsują język ukraiński. Swoją drogą – wrócić łacinę i będzie po sprawie 😉
Prawda jest taka, że często j.polski nie jest już rozumiany, ale jest traktowany jako jakiś „lepszy” i niestety „magiczny”. Powoduje to traktowanie modlitw po polsku jak zabobonu Nieważne, że sie go nie rozumie, ważne, że ksiadz coś tam „poczyta” byle po polsku, a potem rozciąga sie to na cała wiarę… Ksiądz swoje, a ludzie swoje. Może p. Irena zna jeszcze j. polski i sie nim posługuje. Młodsze pokolenie juz nie.
Jest tam stowarzyszenie polskie, jak chcą rozumieć wiarę to mogą tam pouczyć się go zapewne. A jak lubią słuchać polskiego, a wiara ich nie obchodzi to niech sobie posiedzą, dobre i to.
Ale to może niech oni zdecydują w jakim języku chcą się modlić, a nie „mądry” ksiądz z Polski. Obrzydliwa odmiana klerykalnego wykształciuchostwa: „My wiemy lepiej, a ciemny lud niech nie podskakuje”. Tacy właśnie są zgorszeniem dla wiernych.
Skąd to wiesz na pewno zna go te 200 byłych dzieci które uczyła religii i miłości do Polski .Wygląda na to że normalna ludność tęskni do stabilizacji i normalności z czasów II RP.