W cieniu nadciągającej wojny, 30 lipca 1939 roku w Tyńcu miało miejsce wydarzenie, które zapisało się w historii: uroczysty powrót benedyktynów do opactwa nad Wisłą.
Po 123 latach nieobecności mnisi ponownie objęli w posiadanie klasztor. Otworzyli nowy rozdział w dziejach jednego z najstarszych ośrodków życia monastycznego w Polsce.
„Historia Tyńca nie zna końca – zna jedynie nowe początki” – te słowa mogłyby posłużyć za motto dnia, w którym po ponad stu latach milczenia znów zabrzmiał benedyktyński chorał nad Wisłą.
Uroczystość z 1939 roku, choć przesiąknięta świadomością nadciągającej wojny, miała atmosferę głębokiej radości. Mieszkańcy Tyńca i okolic zgotowali mnichom serdeczne, wręcz rodzinne przyjęcie. W imieniu metropolity krakowskiego kardynała Adama Stefana Sapiehy akt przekazania opactwa dokonał ks. Józef Nieć, dziekan skawiński. Odczytał on dokumenty erekcyjne oraz wręczył klucze do kościoła i klasztoru, które symbolicznie przejął opat Bernard Nève. Tym samym benedyktyni ponownie objęli opactwo, które przez wieki było duchowym bastionem Kościoła na ziemiach polskich.
Ten historyczny powrót był możliwy dzięki staraniom belgijskiego mnicha Karola van Oosta, który zainicjował reaktywację życia monastycznego w Tyńcu. W skład powracającej wspólnoty wchodziła grupa Polaków, związana z opactwem w belgijskim Zevenkerken.
Wydarzenie odbiło się szerokim echem także poza granicami Polski – w prasie francuskiej ukazał się przejmujący artykuł ks. Pierre’a Davida, w którym autor porównał dzieje opactwa do rytmu dnia: poranka, południa, zmierzchu i nocy – z tą różnicą, że dla Tyńca nadszedł nowy świt.
Czytaj też: Klasztor kamedułów w Pożajściu
Opactwo założył Kazimierz Odnowiciel
Historia opactwa tynieckiego sięga XI wieku. Zgodnie z tradycją zostało ono ufundowane przez Kazimierza I Odnowiciela około 1044 roku – w czasie odbudowy państwa po wielkim kryzysie wywołanym pogańskim buntem i czeskim najazdem. Benedyktyni, sprowadzeni najprawdopodobniej z Kolonii, mieli wspierać ten proces duchowej i organizacyjnej odnowy. Niezależnie od różnic w ustaleniach źródłowych co do daty fundacji, już w XI wieku wzniesiono tu imponujący kompleks romańskich budowli.
Po kasacie opactwa w 1816 roku, dokonanej przez władze austriackie, tyniecki klasztor przez ponad wiek pozostawał w ruinie. W 1831 roku dodatkowo ucierpiał w wyniku pożaru, który zniszczył znaczną część zabudowań. Mimo to duchowa obecność benedyktynów nie zgasła całkowicie.
Powrót w 1939 roku nie był jedynie aktem symbolicznym – stanowił wyraz wiary w ciągłość, wierność tradycji i duchową żywotność reguły św. Benedykta. Dla tynieckiej wspólnoty był to również początek długiej drogi odbudowy. Choć niedługo po ingresie wybuchła II wojna światowa, a opactwo ponownie stanęło w obliczu trudnych wyzwań, bracia już nie porzucili miejsca ani misji. W 1947 roku rozpoczęła się odbudowa klasztoru, a w 1968 przywrócono mu status opactwa.
W kolejnych dekadach benedyktyni z Tyńca stali się ważnym głosem w polskim Kościele, a sam klasztor – miejscem duchowych poszukiwań, spotkań i refleksji. Jak zauważył poprzedni opat tyniecki, o. Szymon Hiżycki, wspólnota od początku miała charakter rodzinny i jednoczący. Dziś, w rocznicę ingresu z 1939 roku, wspomnienie tego wydarzenia nadal inspiruje – jako przykład duchowego odrodzenia, zakorzenionego w przeszłości, ale otwartego na przyszłość.
Kresy.pl / Radio Kraków
Czytaj też: Kuriozalny artykuł WP.pl. „Mnisi nie stosują się do zaleceń”










