W czwartek rano siły zbrojne prowadziły ataki na część obwodu chersońskiego na prawym brzegu Dniepru. Doprowadziły one do ataki infrastruktury energetycznej.
Po porannym ataku sił rosyjskich 9 lipca w Chersoniu odnotowano uszkodzenie linii energetycznej. Poinformował o tym Jarosław Szańko, szef Administracji Wojskowej miasta na prawym brzegu Dniepru. Zasilania nie ma w części Chersonia oraz w niektórych rejonach obwodu, którego jest stolicą. Energetycy sprawdzają skalę zniszczeń przed podjęciem prac naprawczych.
Ukraiński portal Korrespondent.net twierdzi, że część obwodu chersońskiego kontrolowana przez Kijów była atakowana przez całą poprzednią dobę. Podaje, że także, że w ich wyniku zginęły trzy osoby zginęło a 19 zostało rannych.
Z kolei Ukraińcy atakowali obszary na wschodnim brzegu Dniepru kontrolowany przez Rosjan. Również ich celem była infrastruktura energetyczna. Jednak gubernator tego obszaru z ramienia Moskwy, Władimir Saldo, twierdził w czwartek przed południem, że zasilanie zostało już przywrócone.
Terytorium obwodu staje się terenem wojny na wyniszczenie w jaki zamienił się w ostatnich miesiącach konflikt rosyjsko-ukraiński. Ukraińcy dążą do wyniszczenia infrastruktury umożliwiającej połączenia transportowe z terytorium Rosji. Z kolei Rosjanie ze szczególną intensywnością rażą infrastrukturę energetyczną Ukrainy oraz stacje benzynowe.
Siły Zbrojne Ukrainy prowadzą również od początku bieżącego roku zmasowaną kampanię ukraińskich ataków na rosyjski sektor naftowy, zarówno rafinerie, jak i środki transportu ropy, w tym tankowce.
korrespondent.net/kresy.pl





























