Ten tekst Wołodymyra Wjatrowycza warto przeczytać, gdyż stanowi swojego rodzaju instruktaż dla tych ludzi w Polsce, którzy dotychczas wykazywali się aktywnością w obronie OUN-UPA, relatywizowaniu, minimalizowaniu a nawet zaprzeczaniu zbrodni ukraińskich nacjonalistów.
Być może dokładnie taka sama argumentacji zabrzmi z ust pewnych banderofilskich środowisk w Polsce. Mamy wybrać “przyszłość”, uznać symetrię zbrodni lub o nich zapomnieć, zbrodni ponadto nie było, była wojna, potępiać nie wolno, pomników ofiarom stawiać nie wolno, bo neobanderowcy potępią AK i BCH, bo postawią pomniki zamordowanym Ukraińcom [Wiesław Tokarczuk].