Kolejne czołgi K2 Black Panther dotarły do Polski – poinformował wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda.
„Dziś w godzinach porannych w polskim porcie pojawił się statek Korei Południowej z 5 następnymi czołgami K2. Skutecznie zwiększamy potencjał naszych wojsk pancernych” – napisał wiceszef MON na X.
Dziś w godzinach porannych w polskim porcie pojawił się statek 🇰🇷 z 5 następnymi czołgami K2. Skutecznie zwiększamy potencjał naszych wojsk pancernych. 🇵🇱💪@AgencjaUzbr @Defence24pl @Polska_Zbrojna @MON_GOV_PL pic.twitter.com/gZaWsE0dYn
— Paweł Bejda (@pawelbejda) August 23, 2024
Oznacza to, że w ramach pierwszej umowy wykonawczej z 26 sierpnia 2022 roku dostarczono do Polski 51 czołgów K2 ze 180 zamówionych. Jeszcze w tym roku nad Wisłę powinny dotrzeć jeszcze 33 egzemplarze K2, a pozostałe 96 sztuk w 2025 roku.
MON wciąż planuje zakup 1000 czołgów K2 i K2PL, z których co najmniej połowa ma zostać wyprodukowana w kraju.
Jednak, jak informowaliśmy, według Rzeczpospolitej plany produkcji nowoczesnych czołgów K2 we współpracy z Koreą Południową napotkały poważne przeszkody. Agencja Uzbrojenia zaprzecza.
Planowano, że kontrakt wykonawczy na 180 czołgów K2 zostanie podpisany podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, który odbędzie się w pierwszym tygodniu września. Jednak, jak podaje gazeta, na razie nie dojdzie do podpisania umowy z koreańskim producentem Hyundai Rotem.
Jak zauważa gazeta, samo dostarczenie linii produkcyjnej zajmie co najmniej półtora roku. Ponadto negocjacje w sprawie zakupu kolejnych 180 czołgów opóźniają się z powodu braku porozumienia między potencjalnymi wykonawcami polskiej części kontraktu i niepewności co do finansowania kontraktu.
Przedstawiciele koncernu Hyundai Rotem nie komentują tej kwestii, a polscy negocjatorzy również pozostają powściągliwi w swoich wypowiedziach.
Rzecznik Agencji Uzbrojenia, ppłk Grzegorz Polak, zauważa, że Agencja Uzbrojenia realizuje swoje zadania zgodnie z centralnymi planami materiałowymi i naturalnym biegiem spraw proceduralnych, niezależnie od kalendarza wydarzeń handlowych.
Agencja Uzbrojenia zareagowała na artykuł w mediach społecznościowych. “W nawiązaniu do dzisiejszego artykułu „Nie za tydzień i nie w Polsce. Kulisy negocjacji zakupu czołgów K2 z Korei” informujemy, że negocjowana właśnie druga umowa na zakup kolejnej partii czołgów K2, jak i ich polonizacja oraz produkcja w Polsce nie jest zagrożona. Nie uzależniamy podpisywania jakichkolwiek umów od kalendarza imprez handlowych. Uzależniamy je jedynie od najlepszych wynegocjowanych warunków zakupu. 9 sierpnia przeszliśmy do finalnych rozmów z firmami Hyundai Rotem Company i PGZ S.A. Prowadzone negocjacje obejmują m.in. 180 czołgów K2, 81 wozów towarzyszących oraz zapas amunicji”.
W czerwcu Władysław Kosiniak-Kamysz spotkała się z Shin Won-sik, ministrem obrony Korei Południowej w Ośrodku Reprezentacyjnym MON w Pruszkowie. Rozmowy delegacji dotyczyły między innymi współpracy w sferze wojskowej, szczególnie w dziedzinie obronności i uzbrojenia. Ministrowie współprzewodniczyli posiedzeniu wspólnego komitetu ministerialnego do spraw dwustronnej współpracy w dziedzinie obronności i przemysłu zbrojeniowego.
Polski wicepremier i szef resortu obrony powiedział, że czołgi K2 będą produkowane nad Wisłą. „Mamy pełne potwierdzenie woli współpracy i jak najszybszego przekazania wszystkich informacji o charakterze technicznym, żeby polskie zakłady zbrojeniowe mogły się przygotować do produkcji czołgów K2 w Polsce. Wszystkie siły i środki są skierowane na to, żeby ta produkcja rozpoczęła się jak najszybciej” – oznajmił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Kresy.pl






























