Premier Mateusz Morawiecki poinformował po zakończeniu szczytu Rady Europejskiej, że Polska dostanie rekompensatę za broń przekazaną Ukrainie.
Do Wielkanocy Unia Europejska ma przekazać Warszawie ok. 300 mln euro, w kolejnej transzy będą to kwoty rzędu 500-600 mln euro.
– To ogromny sukces Polski, to bardzo ważne, o to zabiegaliśmy od początku i cieszę się, że udało się to zrobić – dodał Morawiecki.
Premier zapowiedział, że będzie kontynuować zabiegi o to, by Europejski Instrument na rzecz Pokoju był jak najwyższy. Jak przekazał, europejscy przywódcy zgodzili się co do tego, że w ciągu najbliższych miesięcy instrument ten będzie opiewał na kwotę 3,5 mld euro.
– A z tego również większość środków trafi do Polski. W końcu została doceniona od strony finansowej rola Polski w wojnie obronnej Ukrainy przeciw barbarzyństwu rosyjskiemu – podsumował premier.
CZYTAJ TAKŻE: WSJ: Polska prowadzi zakrojoną na szeroką skalę naprawę sprzętu Sił Zbrojnych Ukrainy
W marcu 2022 roku w UE uruchomiono fundusz na dozbrajanie Ukrainy – Europejski Instrument na rzecz Pokoju (EPF). Chodzi o zwrot kosztów poniesionych przez państwa członkowskie za uzbrojenie przekazane Ukrainie. Jednak faktyczne wypłaty KE dla państw UE, które dostarczają broń, są niewielkie – podkreślali w ostatnich miesiącach unijni dyplomaci.
Polska, która przekazała KE faktury o wartość 2,2 mld euro za dostarczony sprzęt wojskowy (najwięcej ze wszystkich państw UE), na początku br. otrzymała jedynie 27 mln euro.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Czech: Militarnie pomogliśmy Ukrainie ile mogliśmy. Zostało kilka opcji
Kresy.pl / interia.pl































