Tanzańska policja podała ostateczny bilans paniki, która wybuchła podczas uroczystości pogrzebowych prezydenta Tanzanii Johna Magufulego – to 45 zabitych i 37 rannych.
O śmierci przywódcy Tanzanii poinformowano 17 marca br. Według oświadczenia tanzańskich władz Magufuli miał umrzeć z powodu złej „kondycji serca”, która miała trapić prezydenta od dekady. Prezydent był znany z bagatelizowania zagrożenia powodowanego przez koronawirusa SARS CoV-2. W miejscowych mediach pojawiły się informacje, że Magufuli zmarł na COVID-19, ale zaprzeczały temu władze.
Uroczystości pogrzebowe Magufulego rozpoczęły się 20 marca a zakończyły 26 marca pogrzebem w rodzinnej miejscowości Chato. Trumnę z ciałem zmarłego wożono po kraju, by umożliwić mieszkańcom pożegnanie prezydenta. Podczas drugiego dnia uroczystości pogrzebowych doszło do wybuchu paniki. Początkowo informowano, że w jej wyniku stratowano 5 osób. Dzisiaj tanzańska policja oficjalnie podała, że liczba ofiar była znacznie wyższa – to 45 zabitych i 37 rannych.
Do tragedii doszło w Dar-Es-Salaam, kiedy tysiące żałobników próbowało dostać się na miejscowy stadion, by pożegnać prezydenta – podaje Al-Jazeera powołując się na AFP.
„Było wielu ludzi, którzy chcieli wejść na stadion, a niektórzy nie byli cierpliwi. Próbowali się przedrzeć, co doprowadziło do paniki. Czterdzieści pięć osób zginęło w wypadku” – powiedział we wtorek komendant policji w Dar-es-Salaam Lazaro Mambosasa.
Według The Citizen ponadto rannych zostało 37 osób. Wszystkie te osoby czują się już dobrze i opuściły szpitale.
W uroczystościach pogrzebowych Magufulego uczestniczyły dziesiątki tysięcy obywateli a także przywódcy wielu krajów afrykańskich. Ceremoniom przewodniczyła dotychczasowa wiceprezydent Samia Suluhu Hassan, która po śmierci Magufulego zastąpiła go na fotelu prezydenta.
Kresy.pl / aljazeera.com / thecitizen.co.tz / dw.com
































