Część z zatrzymanych przez Policję Ukraińców, głównie z Wołynia, którzy mieli działać w ramach grupy włamującej się do domów i torturującej Polaków, jeszcze w czerwcu zwolniono z braku twardych dowodów.
Jak informowaliśmy wcześniej, banda Ukraińców z Wołynia włamywała się w nocy do domów w Chełmie i okolicach. Torturowali mieszkańców, by zrabować ich oszczędności. Początkowo informowano o 4 zatrzymanych, później część mediów, w tym „Nowy Tydzień” podawała, że niedługo później zatrzymano kolejne cztery osoby.
Przeczytaj: Policja zatrzymała gang Ukraińców terroryzujących mieszkańców Chełma
„Z ustaleń śledczych wynika, że napastnicy pod osłoną nocy, w różnych konfiguracjach osobowych, dwukrotnie w maju, a także w minionym tygodniu wdarli się na teren kilku prywatnych posesji” – mówiła w rozmowie z portalem chelm.naszemiasto.pl Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. „Mężczyźni usłyszeli zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Z wnioskiem o tymczasowy areszt podejrzani trafili przed oblicze sądu, który aresztował ich na trzy miesiące” – powiedziała, informując, że sprawcy mają od 17, 18, 25 i 35 lat i pochodzą z obwodu wołyńskiego na Ukrainie. Podejrzani Ukraińcy zostali zatrzymani w ostatniej chwili, gdy przygotowywali się do wyjazdu na Ukrainę.
Jak informował „Nowy Tydzień”, jeszcze pod koniec czerwca połowę zatrzymanych Ukraińców wypuszczono na wolność, ze względu na brak twardych dowodów świadczących o ich winie. Mimo tego, że fakty wyraźnie wskazywały, że wszyscy działali w jednej grupie.
Lokalne media opisywały jedno z włamań przeprowadzone przez bandytów w Chełmie, pokazujące, że bandyci działali niezwykle brutalnie i bezwzględnie. Zamaskowani przestępcy napadli w nocy z 20 na 21 czerwca na dom w tym mieście. Właściciela posesji podtapiali i przypalali lokówką, a jego syna mieli podduszać i grozić, że mu obetną palce. Wcześniej, w maju br. doszło w mieście i okolicach do co najmniej dwóch podobnych napadów. Sprawcy byli bardzo agresywni. Celowo hałasowali by wywabić właścicieli, a następnie atakowali ich, torturami próbując wymusić informacje o majątku.
Czytaj także: Pijany Ukrainiec uszkodził most we Wrocławiu
Podczas zatrzymania pochodzący z Ukrainy przestępcy zachowywali się, według „Nowego Tygodnia”, butnie i zuchwale, m.in. wulgarnie obrażając polskich policjantów. Podano, że dwóch z 8 zatrzymanych to „wytrawni, potężnie zbudowani kryminaliści po długoletnich wyrokach odbywanych na Ukrainie”. Pod koniec czerwca cztery osoby zostały jednak zwolnione po przesłuchaniach, z braku twardych dowodów. Gazeta podaje też, że sprawcy brutalnych napadów z maja tego roku przynajmniej w części wciąż są na wolności.
Polska była jednym z państw najintensywniej lobbujących na zniesienie przez Unię Europejską wiz dla obywateli Ukrainy.
nowytydzien.pl / Kresy.pl






























