Ostatni pogrom Romów na Ukrainie został potępiony przez rzecznika Rady Europy oraz ambasadę USA w Kijowie. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy nie wykluczyła “rosyjskiego śladu” w tym wydarzeniu.

Rzecznik Sekretarza Generalnego Rady Europy Daniel Holten potępił ostatni atak neonazistów na obozowisko Romów na Ukrainie, w wyniku którego zginęła jedna osoba a cztery zostały ranne.

– Potępiamy kolejny atak na Romów, o czym doniosła dzisiaj policja. Jesteśmy wstrząśnięci tym, że tym razem zabito jedną osobę. Oczekujemy pełnego, przejrzystego i niezwłocznego śledztwa. – napisał Holten w niedzielę na Twitterze.

Podobny komunikat wydała w poniedziałek ambasada USA w Kijowie.

– Jesteśmy zszokowani napadem na tabor Romów we Lwowie. Sprawcy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. W Europie, w tym na Ukrainie, nie ma miejsca dla przemocy na tle rasistowskim. – napisano na twitterowym koncie ambasady USA w Kijowie.

Tymczasem szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Hrycak przypuszcza, że za napadem na obozowisko we Lwowie może stać Rosja.

– Odnośnie napadu… wstępna analiza wskazuje, że podobna organizacja jest także w Federacji Rosyjskiej… Za tym może stać Rosja – powiedział Hrycak na poniedziałkowym briefingu.

Przypomnijmy, że do napadu na obozowisko Romów we Lwowie na ulicy Truskawieckiej doszło w nocy z soboty na niedzielę. Grupa zamaskowanych młodych ludzi zasztyletowała 24-letniego Roma. Trzy kolejne osoby: 19-letni chłopak, 30-letnia kobieta i jej 10-letni syn, również zostali ranieni nożem. Zostali oni hospitalizowani. Ukraińska policja podała, że w związku z atakiem aresztowano osiem osób, w większości w wieku od 16 do 18 lat. Lwowski portal Zaxid.net poinformował, że należą oni do organizacji „Trzeźwa i zła młodzież”, powiązanej z neonazistowskim ruchem Misanthropic Division.

Poprzednie ataki na romskie obozy miały na Ukrainie miejsce 23. maja w obwodzie tarnopolskim, 9 maja w obwodzie lwowskim oraz 7 maja i wcześniej, 22 kwietnia, w Kijowie.

Kresy.pl / Interfax-Ukraina

Tagi: , , , , ,
forma płatności