Zdaniem byłego szefa MON Antoniego Macierewicza, brak poparcia ze strony Polski dla Stanów Zjednoczonych ws. Iranu byłby dużym błędem. Wyraził też zdziwienie z tego, że szef polskiej dyplomacji nie akcentuje kwestii katastrofy smoleńskiej.
We wtorek były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odniósł się do postawy Polski względem sytuacji związanej ze wzrostem napięć na linii Waszyngton – Teheran po tym, jak prezydent Donald Trump zadecydował o wyjściu z porozumienia nuklearnego JCPOA.
Jak informowaliśmy, szef MSZ Jacek Czaputowicz po rozmowie z sekretarzem stanu Mike’iem Pompeo oświadczył, że w rozmowach z krajami UE Polska będzie starać się namówić je do wzięcia pod uwagę kwestii bezpieczeństwa ws. kontaktów z Teheranem.
– To byłby duży błąd, gdyby Polska nie poparła Stanów Zjednoczonych ws. Iranu – stwierdził Macierewicz na antenie stacji TV Republika. – Ta sprawa przywraca zagrożenie powstania ponownego kontynentalnego sojuszu przeciwko USA. To byłoby zaprzepaszczenie całego narodowego, wieloletniego wysiłku.
.@Macierewicz_A: “To byłby duży błąd, gdyby Polska nie poparła Stanów #Zjednoczonych ws. #Iranu. Ta sprawa przywraca zagrożenie powstania ponownego kontynentalnego sojuszu przeciwko USA. To byłoby zaprzepaszczenie całego narodowego, wieloletniego wysiłku”#ZapytajMacierewicza
— Telewizja Republika (@RepublikaTV) 22 maja 2018
Jak informowaliśmy, Mike Pompeo zapowiedział wcześniej, że Waszyngton zamierza wprowadzić na Iran kolejną rundę uciążliwych sankcji, stosując „bezprecedensową presję finansową na irański reżim”. Oskarżył też Teheran o wspieranie terroryzmu, w tym ukrywanie czołowych przywódców Al-Kaidy. W mocnych słowach skrytykował porozumienie nuklearne z Iranem, zawarte w 2015 roku. Pompeo zaapelował do sojuszników USA, aby włączyli się w proces wywierania nacisku na Teheran, jednocześnie stwierdzając, że Waszyngton uznaje prawo niektórych z europejskich sojuszników do pozostania przy porozumieniu nuklearnym, lecz nie zgadza się z tym stanowiskiem. Trita Parsi, szef National Iranian American Council, napisał na Twitterze, że Pompeo de facto przedstawił strategię zmierzającą do wojny, korzystną dla Izraela i Arabii Saudyjskiej.
Czaputowicz, który podczas wizyty w USA słuchał tego przemówienia, podkreślił po rozmowach z Pompeo, że Polska jest członkiem Unii Europejskie, co oznacza, że musi „być z innymi członkami Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wymiar gospodarczy, bo Unia w tym zakresie decyduje o podejmowanych działaniach”.
– Natomiast, jeśli chodzi wymiar strategiczny i bezpieczeństwa rozumiemy też obawy Stanów Zjednoczonych [wywołane zagrożeniami] jakie stwarza Iran dla bezpieczeństwa w regionie i na świecie – zaznaczył szef MSZ. Zapewnił, że polskie władze będą starały się namówić inne unijne kraje do „wzięcia pod uwagę nie tylko interesów poszczególnych firm, które zainwestowały w Iranie, ale też względów bezpieczeństwa”.
Ponadto, Czaputowicz zwrócił uwagę, że zgodnie z zapewnieniem Pompeo będą prowadzone rozmowy z krajami członkowskimi UE na ten temat, co oznacza, że Amerykanie postarają się też sami o przybliżenie swego stanowiska partnerom z UE.
Macierewicz wyraził też swoje zdziwienie z tego, że szef polskiej dyplomacji podczas wizyty w USA nie podniósł wyraźnie tematu katastrofy smoleńskiej:
– Zdziwiło mnie, że kwestia smoleńska nie zaistniała w wykładni ministra spraw zagranicznych.
W trakcie rozmowy Czaputowicza z Pompeo poruszano też kwestie bezpieczeństwa regionalnego. Sekretarz stanu USA zgodził się, że budowa gazociągu Nord Stream 2 jest niekorzystna dla bezpieczeństwa energetycznego Europy Wschodniej i zagraża integralności terytorialnej Ukrainy. Poruszono też temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Jak powiedział szef MSZ, podczas wizyty w Departamencie Stanu omówiono „kalendarz wizyt” przedstawicieli władz RP w Stanach Zjednoczonych. Według Czaputowicza, oficjalna wizyta państwowa z udziałem polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych „będzie zrealizowana jeszcze w tym roku”.
W oficjalnym komunikacie polskie MSZ poinformowało, że przedmiotem dyskusji szefów dyplomacji RP i USA było wzmocnienie zdolności obronnych NATO, m.in. poprzez rozszerzanie obecności wojskowej USA w naszym regionie, w tym w Polsce. Jeszcze przed wylotem do USA minister Czaputowicz deklarował, że w rozmowie z Pompeo chce zaapelować o przysłanie do Polski dodatkowych amerykańskich żołnierzy.
Twitter.com / Telewizja Republika / Kresy.pl





























