Informację o nieoficjalnych negocjacjach ws. ustawy o IPN przekazało Polskie Radio powołując się na rzeczniczkę Departamentu Stanu USA.
W tweecie jakie zamieściło Polskie Radio 24 można było przeczytać, że rzecznik Departamentu Stanu USA poinformowała przed chwilą, że są prowadzone nieoficjalne bezpośrednie negocjacje między rządem USA a władzami polskimi. Nie chciała jednak wchodzić w szczegóły.
Rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert w czwartek skomentowała przyjęcie przez Senat nowelizacji ustawy o IPN. Śledzimy pilnie losy ustawy o IPN, ale nie komentujemy procesu legislacyjnego w Polsce – oznajmiła Nauert.
Nauert odwołała się również do wydanego wcześniej oświadczenia resortu dyplomacji USA. Zaapelowano w nim do polskiego rządu o ponowne rozważenie implikacji nowej ustawy dla „naszej zdolności do pozostania nadal realnymi partnerami”.
Wcześniej, w środę amerykański Departament Stanu opublikował oświadczenie, w którym czytamy: „Historia Holokaustu jest bolesna i złożona. Rozumiemy, że frazy takie, jak „polskie obozy śmierci” są niedokładne, wprowadzające w błąd i raniące. Obawiamy się jednak, że jeśli ten dokument wejdzie w życie, prawo to może poderwać wolność słowa i debaty akademickiej. Musimy wszyscy zwracać uwagę na to, by nie utrudnić dyskusji i komentarzy na temat Holokaustu. Wierzymy, że otwarta debata, badania i edukacja, są najlepszymi środkami powstrzymującymi niedokładne i raniące sformułowania”.
Na to oświadczenie zareagowała wicemarszałek Mazurek, która napisała na Twitterze: Oświadczenie Departamentu Stanu USA ws.ustawy o IPN opiera się na nieporozumieniu. Ustawa bowiem chroni Polaków przed pomówieniami i chroni prawdę. Departament Stanu jest w błędzie co do treści tej ustawy.
Kresy.pl / dorzeczy.pl
































