Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, w kontekście nowelizacji ustawy o IPN przyznał, że strona izraelska od dłuższego czasu interweniuje u polskich władz ws. ustawy reprywatyzacyjnej. Izrael nie chce, żeby weszła ona w życie, albo żeby umożliwiała zwrot nieruchomości lub wypłatę 100 proc. rekompensaty.
We wtorek wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki na antenie Radia Plus przyznał, że Izrael od dłuższego czasu interweniuje u polskich władz ws. ustawy reprywatyzacyjnej. Działania w tej kwestii podejmowała m.in. ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari.
Przeczytaj: Ambasador Izraela o swojej wypowiedzi: to była decyzja Netanjahu
– Od roku przyjmuję przedstawicieli ambasady Izraela z protestami przeciw ustawie reprywatyzacyjnej, w tym również panią ambasador – powiedział Jaki odpowiadając na pytanie, czy ustawa reprywatyzacyjna jest konsultowana z Izraelem. Zaznaczył, że nie może zdradzić szczegółów, „natomiast rzeczywiście ta ustawa nie budzi zadowolenia Izraela”.
Na pytanie, czy Izraelowi zależy na tym, by ta ustawa nie weszła w życie Jaki odpowiedział:
– Izraelowi zależy albo na tym, żeby ustawa reprywatyzacyjne nie weszła w życie, albo żeby weszła w formie gdzie płaci się 100 proc. i najlepiej oddaje się nieruchomości w naturze, na co nie możemy się zgodzić.
Wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do ostatnich reakcji Izraela na nowelizację ustawy o IPN. Zapewnił, że politycy PiS nie planują wprowadzać do niej żadnych zmian.
– Muszę powtórzyć słowa rzecznik Beaty Mazurek, że nie będzie żadnych zmian w ustawie, bo uważam, że ten przepis jest dobrze napisany. Najlepszym dowodem na to jest, że przez 1,5 roku nikt nie zaproponował innych zapisów – powiedział Jaki. Dodał też, ze sytuacja, w której państwo polskie miałoby za każdym razem pytać się poszczególnych ambasad, czy zgadzają się na uchwalenie przez Sejm polski nowego prawa, wskazuje na „myślenie kolonialne”.
Izrael i USA naciskają na Polskę
Przypomnijmy, że MSZ w odpowiedzi na interpelację złożoną przez posła Roberta Winnickiego, lidera Ruchu Narodowego przyznał, że na Polskę od lat wywierany jest nacisk ze strony rządu USA, jak i Izraela, w kwestii wielomiliardowych żądań środowisk żydowskich wobec Polski. W połowie grudnia ub. roku Winnicki zwrócił się z zapytaniem do MSZ w związku ustawą Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017, przegłosowaną w amerykańskim Senacie. Zaznaczano, że dokument ten otwiera drogę do przejęcia przez żydowskie organizacje tzw. mienia bezspadkowego. Chodzi tu głównie o znajdujące się w Polsce nieruchomości państwowe, które są dziś własnością samorządu terytorialnego lub skarbu państwa. Ustawa została przyjęta przez Senat USA 12 grudnia. Po zatwierdzeniu przez amerykański parlament trafi do podpisu na biurko prezydenta Donalda Trumpa.
W rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Winnicki zwracał uwagę, że „te ustawy zobowiązują Departament Stanu USA do wspierania roszczeń „niezrekompensowanych ocalałych”, czyli osób pochodzenia żydowskiego ocalałych z Holokaustu lub ich spadkobierców”. – Otwiera to drogę do wielomiliardowych żądań wobec Polski – mówił lider Ruchu Narodowego. Dodał, że ustawa zobowiązująca Departament Stanu do wspierania wszelkich roszczeń jest szczególnie groźna.
Wiceminister Bartosz Cichocki w imieniu MSZ odpowiedział na pytania Winnickiego. MSZ przyznał wówczas, że „problematyka reprywatyzacyjna pojawia się na agendzie polsko-amerykańskiego i polsko-izraelskiego dialogu politycznego (z różną częstotliwością) od dłuższego czasu”. W tej sprawie przedstawiciele strony polskiej rozmawiali m.in. z żydowskimi organizacjami działającymi w USA, a także przedstawicielami amerykańskiej administracji, Kongresu USA oraz reprezentantami władz Izraela. Powodem był brak uchwalenia przez Polskę ustawy reprywatyzacyjnej, w związku z czym „wskazywano m.in. na negatywny wpływ nie uregulowania powyższej kwestii dla szeroko rozumianego wizerunku Polski na świecie”.
Lider RN uważa, że MSZ potwierdza w swojej odpowiedzi, że od lat kwestie potencjalnych roszczeń żydowskich są przedmiotem rozmów zarówno polsko-amerykańskich, jak i polsko-izraelskich rozmów na szczeblu międzyrządowym.
– To oznacza, że od lat na Polskę wywierany jest nacisk. Zarówno ze strony rządu USA, jak i Izraela – mówi Winnicki. – Co wydaje się szczególnie groźne w obecnej sytuacji geopolitycznej, w której obecny rząd postawił wszystko na relacje z Amerykanami. (…) wpływowe w Stanach Zjednoczonych lobby żydowskie ma o wiele mocniejszą pozycję i jest w stanie wręcz stosować szantaż wobec Polski.
Zdaniem posła, pikanterii dodaje tej sprawie temat żądań reparacji wojennych od Niemiec. Uważa, że poruszenie go latem ub. roku przez PiS, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, nie było przypadkiem.
Przeczytaj więcej: Winnicki o roszczeniach żydowskich: MSZ przyznaje, że na Polskę od lat wywierany jest nacisk ze strony rządów USA i Izraela
Radio Plus / dorzeczy.pl / wpolityce.pl / Kresy.pl































