Rafał Ziemkiewicz i Stanisław Janecki poświęcili sprawom polityki historycznej Ukrainy i „wojnie pamięci” między Ukrainą i Polską całą drugą część czwartkowego programu “W tyle wizji”.
Troszkę gorzka to satysfakcja, jeśli o czymś się mówi od dłuższego czasu i wreszcie do Pana ministra Waszczykowskiego dotarło, że nasza polityka, i jego także, wobec Ukrainy jest delikatnie mówiąc przeciwskuteczna i niemądra. Staraliśmy się zwrócić na ten problem uwagę od dość dawna, że nasze stosunki wyglądają tak, że my im serce, a oni nam kopa. – mówił Ziemkiewicz, nawiązując do wypowiedzi szefa MSZ o możliwym zakazie wjazdu do Polski dla ukraińskich urzędników prezentujących skrajnie antypolskie postawy.
Jako przykład przeciwskutecznej polityki prowadzący podali ustępstwa Polski poczynione pod naciskiem ukraińskich polityków, w sprawie motywu Cmentarza Łyczakowskiego w nowych polskich paszportach.
a z drugiej strony Wjatrowycz [szef ukraińskiego IPN – red.] porównuje AK do OUN- UPA – mówił Stanisław Janecki, a Rafał Ziemkiewicz przypomniał o porównywaniu przez Wiktora Juszczenkę Stepana Bandery do Józefa Piłsudskiego.
Piłsudski jak wiemy, ludobójstwa ma masową skalę się dopuszczał i projektował je latami, jak etnicznie oczyścić tereny z niepolskiej ludności. Polacy nauczyli cały świat, że można na nas pluć i kopać nas w tyłek bez żadnych absolutnie konsekwencji, my się nigdy nie obrażamy.– stwierdził Ziemkiewicz.
Prowadzący przypomnieli, że OUN-UPA dokonywała zbrodni nie tylko na Polakach, ale także na Żydach, Ormianach, Czechach a także na wielu Ukraińcach. Przypomniano, że OUN pod rządami Bandery dokonała tzw. pogromu lwowskiego w 1941 roku. Rafał Ziemkiewicz nazwał nacjonalizm OUN jednym z „najstraszliwszych bandyckich nacjonalizmów”. Wcześniej, w pierwszej części programu, Stanisław Janecki nazwał Banderę „zwykłym bandytą”.
Janecki przybliżył telewidzom historię pobytu Bandery w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen: „Bandera miał mieszkanie, gdzie mógł przyjmować gości, z obrazami, dywanami, gdzie przynoszono mu jedzenie ze stołówki SS, jak był w Berlinie na rozmowach o sprawach ukraińskich, to gościli go jak głowę państwa, więc to nie był zwykły więzień tylko kolaborant.”
W trakcie programu przypomniano także sprawę zablokowania przez ukraiński IPN polskich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie oraz zakaz wjazdu na Ukrainę dla prof. Czesława Partacza. Odnotowano również fakt, że lwy na Cmentarzu Obrońców Lwowa stoją zamknięte w pilśniowych pudłach.
Od lat otrzymywałem sygnały od historyków, że z ukraińskich archiwów znikają dokumenty, tam jest wielkie czyszczenie dokumentów, usuwanie śladów, pisanie historii na nowo – mówił Ziemkiewicz. – Trzeba było długiej pracy z naszej strony, żeby ich rozbezczelnić, żeby ich rozpuścić.
Publicysta przypomniał słowa Kazimierza Górskiego „tak się gra, jak przeciwnik pozwala”.
To dotyczy nie tylko piłki nożnej ale przede wszystkim polityki. My tak pozwalaliśmy, my pokazywaliśmy się jako strona bezsilna, z którą się liczyć nie trzeba, nawet Ukraina, cóż dopiero mówić o silniejszych państwach. – mówił Ziemkiewicz.
To takie memento przed planowaną na grudzień wizytą prezydenta Dudy na Ukrainie – dodał Janecki.
Kresy.pl / TVP
































